"Rząd Macrona zadrży". Sytuacja we Francji wymknęła się spod kontroli. Francuzi dają upust gniewowi. "Cud, iż liczba ofiar nie była większa"

1 godzina temu
Zdjęcie: Uczestnik protestów na tle płonącego sklepu na placu Republiki, Paryż, 17 października 2026 r.


Protesty we Francji przerodziły się w ogólnokrajową demonstrację buntu i wściekłości. Skala zamieszek jest tak duża, iż francuskie władze zdecydowały się cofnąć zakaz używania przez policję granatów hukowych, co jeszcze bardziej nakręciło spiralę przemocy. — Czas, by opowiedzieć się po jednej ze stron — ostrzegł premier. Wściekli mieszkańcy odpowiadają. — Kiedy Francuzi są rozgniewani, nigdy nie odpuszczają.
Idź do oryginalnego materiału