Rząd ostrzega przed scenariuszem kryzysowym. Szpitale mogą być przeciążone, a pomoc nie zawsze dotrze od razu

2 godzin temu

W razie dużego kryzysu Polacy nie powinni zakładać, iż pomoc medyczna zawsze będzie dostępna tak gwałtownie jak w normalnych warunkach. Oficjalny „Poradnik bezpieczeństwa” przygotowany przez MSWiA, MON i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega, iż szpitale mogą zostać przeciążone, a w sytuacjach niezagrażających życiu trzeba będzie radzić sobie samodzielnie. Rząd zachęca dlatego do przygotowania apteczki, zapasu leków i zdobycia podstawowych umiejętności pierwszej pomocy.

Fot. Warszawa w Pigułce

To jedno z najmocniejszych ostrzeżeń znajdujących się w rządowym poradniku dotyczącym sytuacji kryzysowych.

Nie chodzi wyłącznie o wojnę. Państwo przygotowuje obywateli także na rozległe awarie infrastruktury, powodzie, pożary, blackouty i inne zdarzenia, podczas których w krótkim czasie bardzo wiele osób może potrzebować pomocy. Sam rząd podkreśla, iż poradnik powstał właśnie z myślą o różnych scenariuszach, od klęsk żywiołowych po zagrożenia militarne.

Szpitale mogą zostać przeciążone

W oficjalnej części poradnika dotyczącej pierwszej pomocy znajduje się bardzo jednoznaczna informacja:

„Szpitale w czasie kryzysu będą przeciążone.”

Rząd dodaje, iż w sytuacjach, które nie zagrażają życiu, trzeba być przygotowanym na samodzielne poradzenie sobie z problemem zdrowotnym. Gov.pl

Oficjalny komunikat mówi w czasie kryzysu szpitale mogą być przeciążone, a osoby z problemami niezagrażającymi życiu powinny być przygotowane na samodzielne działanie.

Dlatego nie należy przedstawiać tego jako zapowiedzi, iż pogotowie „przestanie przyjeżdżać”.

Pierwsze minuty mogą należeć do rodziny lub świadków

Rząd poświęcił dużo miejsca pierwszej pomocy, ponieważ podczas poważnego zdarzenia czas oczekiwania na profesjonalnych ratowników może mieć najważniejsze znaczenie.

W przypadku osoby nieprzytomnej należy sprawdzić oddech, wezwać pomoc i – jeżeli poszkodowany nie oddycha prawidłowo – rozpocząć resuscytację.

Oficjalna instrukcja wskazuje uciski klatki piersiowej na głębokość około 5–6 cm i tempo około dwóch ucisków na sekundę. o ile dostępny jest automatyczny defibrylator AED, należy go użyć zgodnie z komunikatami urządzenia.

Przy dużym krwotoku nie można tylko czekać na karetkę

Rząd szczególnie zwraca uwagę na masywne krwawienia.

Najpierw należy zastosować opatrunek uciskowy. o ile silne krwawienie z kończyny nie ustaje, poradnik przewiduje zastosowanie opaski do tamowania krwotoków powyżej rany oraz zapisanie godziny jej założenia.

Jeżeli nie ma opatrunku ani opaski, ranę należy bezpośrednio uciskać dłonią lub materiałem aż do zatrzymania krwawienia albo pojawienia się ratowników.

To właśnie dlatego w sytuacji kryzysowej samo wykonanie telefonu pod 112 może być dopiero początkiem działania.

Rząd zaleca przygotowanie leków i dokumentacji

Poradnik zaleca wcześniejsze przygotowanie także osobom przewlekle chorym.

Należy mieć przy sobie niezbędne leki i urządzenia wspomagające, poinformować najbliższych o chorobach i alergiach oraz przechowywać dokumentację medyczną w jednym miejscu. Rząd sugeruje także posiadanie karty grupy krwi.

To ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy dostęp do apteki, lekarza lub szpitala zostanie czasowo utrudniony.

W kryzysie może nie działać nie tylko pogotowie tak jak zwykle

Rząd przygotowuje obywateli również na zakłócenia infrastruktury.

W części dotyczącej domu i otoczenia wskazano konieczność przygotowania się na przerwy w dostawach wody, energii i gazu, a także brak telefonu i Internetu.

Zaleca się również ograniczenie korzystania z samochodu, ponieważ drogi powinny pozostać przejezdne dla służb ratowniczych i innych transportów niezbędnych podczas kryzysu.

To dlatego państwo apeluje o przygotowanie się wcześniej

„Poradnik bezpieczeństwa” został opracowany wspólnie przez MSWiA, MON oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Jego celem jest przygotowanie mieszkańców Polski do działania w sytuacji, gdy normalne mechanizmy państwa i infrastruktury znajdą się pod wyjątkowo dużą presją.

Najbardziej alarmujący element nie brzmi więc: „karetki przestaną przyjeżdżać”.

Rzeczywisty rządowy przekaz jest następujący: podczas dużego kryzysu system ochrony zdrowia może być przeciążony, dlatego przy problemach niezagrażających życiu trzeba być gotowym na samodzielność, a w sytuacjach nagłych znać podstawy pierwszej pomocy i działać jeszcze przed przyjazdem ratowników.

To właśnie z tego powodu państwo zaleca, aby nie odkładać przygotowań do momentu, kiedy kryzys już się rozpocznie.

Idź do oryginalnego materiału