Rząd ostrzega: w krytycznym momencie mogą zdecydować sekundy. Te miejsca w domu trzeba przygotować wcześniej

1 godzina temu

Gdy dochodzi do poważnej awarii lub innej sytuacji kryzysowej, może nie być czasu w zastanawianie się, gdzie odciąć gaz, prąd albo wodę. Rząd w oficjalnym „Poradniku bezpieczeństwa” zaleca mieszkańcom wcześniejsze zlokalizowanie tych punktów w domu, ich wyraźne oznaczenie – na przykład kolorowymi taśmami – oraz przećwiczenie z domownikami, jak z nich korzystać. Chodzi o to, aby w sytuacji zagrożenia można było znaleźć je natychmiast.

Fot. Warszawa w Pigułce

W domu są miejsca, których przez całe lata możemy praktycznie nie zauważać.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy wydarzy się coś nieprzewidzianego.

Awaria instalacji, pożar, zalanie albo inna sytuacja kryzysowa może wymagać szybkiego odcięcia jednego z podstawowych mediów. Szukanie odpowiedniego zaworu czy wyłącznika dopiero wtedy może oznaczać niepotrzebną stratę czasu.

Dlatego w rządowym „Poradniku bezpieczeństwa” znalazło się bardzo konkretne zalecenie dla gospodarstw domowych.

Rząd: znajdź je, zanim będą potrzebne

Rząd zaleca, aby wcześniej sprawdzić, gdzie znajdują się zawory gazu i wody oraz główny wyłącznik prądu.

Na tym jednak instrukcja się nie kończy.

Punkty te powinny być wyraźnie oznaczone, tak aby można było błyskawicznie je odnaleźć. W oficjalnym poradniku jako przykład wskazano zastosowanie kolorowych taśm.

To szczegół, który w zwykły dzień może wydawać się mało istotny.

W sytuacji awaryjnej może mieć zupełnie inne znaczenie.

Chodzi o trzy rzeczy w domu

Dopiero tutaj ujawniamy, co kryje się za rządowym zaleceniem.

Chodzi o możliwość szybkiego odcięcia:

gazu,

energii elektrycznej,

wody.

Rząd radzi nie tylko zlokalizować odpowiednie punkty, ale również upewnić się, iż wszyscy domownicy wiedzą, gdzie się znajdują.

To szczególnie ważne, ponieważ w chwili awarii w domu niekoniecznie będzie osoba, która na co dzień zajmuje się instalacjami.

Domownicy powinni to przećwiczyć

To jeden z ciekawszych elementów oficjalnych zaleceń.

Rząd nie ogranicza się do stwierdzenia: „sprawdź, gdzie są zawory”.

Zaleca także przećwiczenie z domownikami, jak w razie potrzeby odciąć gaz, prąd i wodę.

Dzięki temu wiedza nie pozostaje wyłącznie w głowie jednej osoby.

Jeżeli sytuacja kryzysowa wydarzy się wtedy, gdy właściciela domu nie będzie na miejscu, pozostali mieszkańcy również powinni wiedzieć, co zrobić.

Dlaczego kolorowa taśma?

Nie chodzi o dekorację.

Wyraźne oznaczenie pozwala gwałtownie zidentyfikować adekwatne miejsce również osobie, która na co dzień z niego nie korzysta.

W ciemności, stresie albo przy zadymieniu orientacja w przestrzeni może być trudniejsza. Dlatego rozwiązanie powinno być możliwie proste.

Rząd podaje kolorową taśmę jako przykład sposobu widocznego oznaczenia punktów odcięcia mediów. Nie wprowadza jednak obowiązku stosowania konkretnych kolorów ani jednego urzędowego systemu oznaczeń.

Nie ma więc zasady, iż gaz musi być oznaczony jednym kolorem, a woda innym.

Najważniejsze jest to, aby domownicy rozumieli własne oznaczenia.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą trzeba sprawdzić

Samo odnalezienie zaworu nie wystarczy.

Poradnik zaleca również upewnienie się, czy zawory działają prawidłowo.

To istotna różnica.

Zawór, który przez lata nie był używany, może okazać się problematyczny właśnie wtedy, gdy jego szybkie wykorzystanie stanie się konieczne.

Nie należy jednak samodzielnie wykonywać niebezpiecznych prac przy instalacji gazowej czy elektrycznej. o ile pojawiają się wątpliwości dotyczące stanu instalacji, adekwatnym rozwiązaniem jest skorzystanie z osoby posiadającej odpowiednie kwalifikacje.

Rząd każe spojrzeć również na korytarze i wyjścia

Przygotowanie domu na sytuację kryzysową nie kończy się na mediach.

Rząd zaleca także, aby nie zastawiać korytarzy, klatek schodowych i dróg ewakuacyjnych.

W sytuacji wymagającej szybkiego opuszczenia budynku rzeczy pozostawione na przejściu mogą utrudniać wydostanie się z domu.

Warto więc spojrzeć na własne mieszkanie lub dom nie z perspektywy codziennej wygody, ale odpowiedzieć sobie na proste pytanie:

czy w razie zagrożenia można stąd gwałtownie wyjść?

W domu powinno być również bezpieczne miejsce

Rząd zaleca wcześniejsze określenie najbezpieczniejszego miejsca w domu.

Powinno znajdować się z dala od okien, przy ścianach nośnych i w centralnej części budynku.

To kolejna rzecz, której lepiej nie ustalać dopiero w momencie zagrożenia.

Domownicy powinni wcześniej wiedzieć zarówno, gdzie się udać, jak i którędy – w razie potrzeby – gwałtownie opuścić budynek.

Przygotowanie domu nie oznacza, iż rząd spodziewa się konkretnego zagrożenia

To ważne zastrzeżenie.

Publikacja „Poradnika bezpieczeństwa” i zawarte w nim instrukcje nie oznaczają zapowiedzi konkretnej awarii, ataku ani innego zdarzenia.

Poradnik został przygotowany jako uniwersalny materiał dotyczący różnych sytuacji kryzysowych.

Obejmuje zarówno zagrożenia związane z awariami i katastrofami, jak również pożarami, powodziami, ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi czy sytuacjami związanymi z bezpieczeństwem państwa.

Lepiej wiedzieć to wcześniej

Rządowe zalecenie jest w gruncie rzeczy bardzo proste.

Znajdź w swoim domu punkty pozwalające odciąć gaz, prąd i wodę. Sprawdź, czy działają. Wyraźnie je oznacz – na przykład kolorową taśmą – i pokaż wszystkim domownikom, gdzie się znajdują.

W normalny dzień ta wiedza może nie być potrzebna.

W sytuacji kryzysowej może nie być czasu, żeby dopiero zacząć ich szukać.

Idź do oryginalnego materiału