Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski poinformował w czwartek (26.01), iż kwietniowe ograniczenia przyjęcia pacjentów – z powodu planowanych przez NFZ zmian w rozliczeniach badań diagnostycznych – zapowiedziało kilkanaście poradni. Zgłoszenia w tej sprawie pochodzą również z województwa lubelskiego – podaje Polska Agencja Prasowa.
Wyczerpane kontrakty
Rzecznik NIL powiedział dziennikarzom, iż kilkanaście przychodni, poradni, a także ambulatoryjnych zakładów endoskopii i diagnostyki obrazowej zgłosiło, iż ich kontrakty z NFZ albo wyczerpały się albo niedługo się wyczerpią i już w kwietniu ograniczą przyjmowanie pacjentów.
Według Kosikowskiego w przypadku poradni specjalistycznych zgłoszenia pochodzą z województwa lubelskiego, w tym z dużej pracowni wykonującej tomografię komputerową i rezonans magnetyczny w Lublinie, a także z województwa mazowieckiego. Zapowiedziały to też: przychodnie i poradnie endoskopowe w Toruniu, Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie), w woj. świętokrzyskim, pracownia w Warszawie, w Zabrzu (woj. śląskie) i szpital w Gryfinie (woj. zachodniopomorskie).
Kosikowski dodał, iż podmioty, które ograniczą niedługo przyjęcia pacjentów, otrzymały z NFZ mniejszy kontrakt na 2026 r. z informacją, iż Fundusz rozliczny nadwykonania. – Po trzech miesiącach otrzymali informację, iż nadwykonań de facto nie będzie, a kontrakt im się kończy – zaznaczył.
Zauważył, iż w niektórych przypadkach kontrakt z Funduszem pozwoli na przyjmowanie pacjentów tylko raz w tygodniu, gdy w tej chwili przyjmowani są pięć razy w tygodniu. – Czeka nas odwoływalnie przyjęć planowych w związku z wyczerpaniem limitów. W ubiegłym roku dotyczyło to szpitali, a w tym roku diagnostyki i poradni specjalistycznych – powiedział Kosikowski. Dodał, iż niektórzy lekarze dostają informację, iż w związku z ograniczeniem przyjęć pacjentów, powinni szukać innego zatrudnienia.
Według rzecznika NIL pacjenci będą kierować się na SOR-y, żeby wykonać badania diagnostyczne, a część pacjentów będzie przyjmowana na badania do szpitali. – Obawiamy wzrostu tego, co kiedyś było niechlubną częścią medycyny, czyli załatwiania po znajomości, telefonów od dyrektorów i polityków, iż tego i tego trzeba przyjąć na diagnostykę. – W sytuacji limitowania pierwszeństwo będą mieli albo ci, którzy mają pieniądze albo znajomości – dodał.
Sytuacja jest bardzo trudna
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski pytany w czwartek w Sejmie o planowane przez NFZ zmiany w rozliczeniach, powiedział, iż sytuacja finansowa systemu ochrony zdrowia jest bardzo trudna. Jako powody problemów NFZ Maciejewski wymienił przeniesienie przez rząd Zjednoczonej Prawicy finasowania świadczeń wartych ponad 7 mld zł do NFZ bez zapewnienia na to pieniędzy, czego koszt oszacował na ponad 12 mld zł. Dodał, iż skumulowany koszt tzw. ustawy podwyżkowej o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia to w 2026 r. ponad 71 mld zł. Podkreślił, iż zmianie uległa także struktura finasowania działań NFZ – udział składki zdrowotnej spadł do 80 proc. w 2025 r. Zaznaczył, iż dotacja z budżetu państwa dla NFZ w 2024 wyniosła blisko 15 mld zł, w 2025 – 33 mld zł, a wstępne założenie dla 2026 r. to 30 mld zł.
Wiceszef MZ zapewnił, iż „pacjenci są i będą bezpieczni”, a proponowane przez NFZ zmiany nie dotyczą dzieci i młodzieży do lat 18, pacjentów onkologicznych na etapie diagnostyki, leczenia z kartą DILO i osób objętych programem profilaktyki raka jelita grubego.
Ograniczenie finansowania czterech badań
NFZ planuje ograniczenie finansowania czterech badań diagnostycznych: kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego wykonanych ponad limit. w tej chwili za badania wykonane ponad wartość kontraktu Fundusz płaci 100 proc, a po zmianach miałoby to być 40 proc. Ponadto rozliczenia nadwykonań miałyby się odbywać po zakończeniu roku, a nie jak obecnie, czyli kwartalnie. Zmiany mają obowiązywać już dla rozliczeń za cały 2026 r. i przynieść około 800 mln zł oszczędności. Z projektu zarządzenia prezesa NFZ wynika, iż nowe zasady rozliczeń nie obejmą świadczeń udzielanych dzieciom i osobom na szybkiej ścieżce onkologicznej, czyli z pacjentów z kartą DILO.
Przedstawiciele Funduszu zapowiedzieli, iż analogiczne korekty mogłyby objąć także ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS), jednak centrala NFZ nie opublikowała do tej pory projektu zarządzenia prezesa NFZ w tej sprawie.
Przedstawiciele szpitali i organizacji pacjentów zaalarmowali, iż zapowiadane przez NFZ zmiany ograniczą dostępność do badań i wydłużą kolejki. W liście do premiera Donalda Tuska datowanym na 23 marca Onkofundacja Alivia sprzeciwiła się planowanym zmianom w finasowaniu świadczeń przez NFZ.
RL / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. pexels.com

2 godzin temu







