Jak zaznaczył rzecznik WIOŚ w Warszawie Adam Pędowski, inspektorzy potwierdzili sygnały płynące od mieszkańców.
Mieszkańcy skarżą się na stan Pacynki, jest zapowiedź kontroli
- Podczas oględzin Pacynki inspektorzy stwierdzili mętną wodę, ciemnoszary osad na brzegach i zapach charakterystyczny dla ścieków bytowych. Można też przypuszczać, iż zły stan wody jest spowodowany dopływem zanieczyszczeń z nieustalonych źródeł zlokalizowanych w rejonie rzeki, na przykład nielegalnych wylotów ścieków z posesji mieszkalnych - powiedział.
Jak dodał, WIOŚ w Warszawie skierował wniosek do burmistrza Jedlni-Letniska o "objęcie kontrolami posesji prywatnych położonych w pobliżu rzeki oraz podjęcie działań w celu wyeliminowania potencjalnego odprowadzania nieoczyszczonych ścieków do środowiska".
- Wyniki badań próbek pobranych podczas oględzin Pacynki wykazały, iż woda w rzece przekracza parametry określone dla stanu dobrego powierzchniowych wód płynących. Natomiast w tym miejscu muszę zaznaczyć, iż porównanie pojedynczych wskaźników do ogólnych norm ma charakter poglądowy i nie może stanowić podstawy jakiejkolwiek oceny lub klasyfikacji - podkreślił.
Zapytaliśmy WIOŚ, czy w związku z wynikami można wchodzić do rzeki. Odesłano nas do sanepidu, gdzie usłyszeliśmy, iż "Pacynka nie jest zakwalifikowana jako kąpielisko", a tylko te instytucja nadzoruje.
Kąpiele w Pacynce zdecydowanie odradzają natomiast ekolodzy, którzy również pobrali z niej próbki. - Nie można wchodzić do takiej rzeki, kiedy po prostu jest zanieczyszczona. Nie wiadomo, co w sobie tak naprawdę zawiera, bo jeżeli rzeczywiście są wyrzucane nieczystości, wylewane choćby z prywatnych posesji, to zagraża naszemu zdrowiu - ostrzegł Rafał Gałecki ze Stowarzyszenia Zielona Akcja - Radom.
WIOŚ twierdzi, iż decydującą przyczyną obecnego stanu Pacynki jest utrzymująca się susza hydrologiczna. W niektórych miejscach jest też torfowe dno, co może może wpływać na zabarwienie rzeki.

3 godzin temu












