Sąd nie chce szkoły w sąsiedztwie. Spór o budowę na Odolanach

45 minut temu

Spór o szkołę na Odolanach. Z działką, na której ma powstać placówka, sąsiaduje Wojewódzki Sąd Administracyjny. Kierownictwo Sądu ma wątpliwości co do bezpieczeństwa komunikacyjnego w obrębie planowanej inwestycji oraz ewentualnej możliwości rozbudowy sądu na własnej działce.

Sąd złożył zażalenie

Miasto jednak uzyskało już pozwolenie na budowę szkoły u zbiegu ulic Jana Kazimierza i Ordona. WSA będzie się odwoływać od niego i złożyło już zażalenie na rygor natychmiastowej wykonalności pozwolenia na budowę szkoły.

Przepisy mówią, iż musi to być niezbędne z uwagi na ochronę życia i zdrowia ludzkiego, zabezpieczenie gospodarki przed stratami lub z uwagi na istotny interes społeczny albo na istotny interes strony. W ocenie prezesa sądu te przesłanki nie zostały w ogóle w tej sprawie wykazane – mówi rzeczniczka WSA Małgorzata Jarecka.

Urząd dzielnicy Wola broni inwestycji

Urząd dzielnicy Wola nie zgadza się z zarzutami ze strony sędziów.

WSA kontestuje potrzebę ulokowania w podziemnych częściach budynku nowej szkoły, m.in. miejsca doraźnego schronienia. Tłumaczy, iż związane jest to z istnieniem w bezpośrednim sąsiedztwie licznych punktów schronienia. Jak na przykład to na 700 osób mieszczących się przy stacji Metra Płocka. Każdy, kto zna topografię Warszawy, wie jak daleko jest z Metra Płocka na warszawskie Odolany – mówi burmistrz Krzysztof Strzałkowski.

Szkoła na rogu Jana Kazimierza i Ordona miałaby pomieścić sześciuset pięćdziesięciu uczniów i stu przedszkolaków. Według wolskiego ratusza kolejne placówki na Odolanach są niezbędne ze względu na stałą rozbudowę osiedla.

Tak ma wyglądać nowa szkoła na Odolanach | UD Wola

Idź do oryginalnego materiału