Samowola na Błatniej, parkomaty w Cieszynie, ryk silników nad jeziorem | WIDEO

1 godzina temu

Coraz bliżej decyzji o rozebraniu najbardziej luksusowej „wiaty pasterskiej” w Beskidach. Z Błatniej przenosimy się do Cieszyna, gdzie za dotychczas darmowe miejsca parkingowe trzeba będzie płacić, bo kasa miasta czeka na dodatkowe pół miliona złotych. Czując niedosyt po wdychaniu spalin i słuchaniu ryku silników motocykli i quadów w górach, wybieramy się nad Jezioro Mucharskie, gdzie hałasują z kolei motorówki i skutery, co budzi coraz większy sprzeciw. To, a także duża dawka kobiecego sportu, bez owijania w bawełnę komentujemy w najnowszym odcinku „BesKitu”. Zapraszamy do obejrzenia materiału Beskidzkiej TV!

Prowadzący Piotr Kubica i Marcin Kałuski zaczynają od Błatniej, gdzie drewniana konstrukcja wybudowana przy żółtym szlaku może niedługo zniknąć z krajobrazu. Obiekt powstał bez wymaganych formalności, a inwestorka określała go jako schron pasterski. Sprawą zajęły się służby nadzoru budowlanego. Ponieważ teren znajduje się w obszarze Natura 2000, do budowy potrzebne było pozwolenie. Decyzja nakazująca rozbiórkę samowoli jest właśnie przygotowywana.

Z Błatniej udajemy się do Cieszyna. Tutaj kierowcy muszą przygotować się na kolejną zmianę. Od początku 2027 roku miasto planuje objąć opłatami 11 parkingów, na których łącznie znajduje się około 300 miejsc. Część z nich była wcześniej płatna, część przez cały czas pozostawała bezpłatna. Teraz wszystkie mają zostać objęte systemem opłat. Miasto szacuje, iż dzięki temu do budżetu może trafiać około pół miliona złotych rocznie.

W programie nie mogło zabraknąć jednego z najbardziej gorących tematów ostatnich miesięcy – hałasu nad Jeziorem Mucharskim. Z jednej strony są osoby, które przyjeżdżają nad wodę po ciszę i spokojny wypoczynek. Z drugiej – właściciele skuterów wodnych i motorówek, którzy chcą korzystać z jeziora w sposób, jaki daje im najwięcej frajdy. Prowadzący zastanawiają się, czy kompromisem mogłoby być wyznaczenie konkretnych stref dla sportów motorowodnych i jednoczesne pozostawienie części jeziora dla osób szukających spokoju. Dyskusja gwałtownie wychodzi jednak poza samo Jezioro Mucharskie. Pojawia się temat hałasu generowanego przez motocyklowe bandy, które nielegalnie rozjeżdżają choćby szlaki turystyczne i tereny chronione.

Sportowa część programu ma tym razem zdecydowanie kobiecą twarz. W Bielsku-Białej odbył się drugi Bieg KoBBiet, który przyciągnął blisko 2 tys. uczestniczek. Panie pobiegły na dystansie 5 kilometrów ulicami miasta, a wśród nich były zarówno zawodniczki walczące o wynik, jak i osoby, dla których najważniejsze było samo ukończenie biegu.

Kobiecy sport pojawia się także za sprawą Mai Chwalińskiej. Bielszczanka gwałtownie pożegnała się z turniejem singlowym US Open, przegrywając w pierwszej rundzie z Taylor Townsend, ale znacznie lepiej poszło jej w deblu. W parze z Magdą Linette Polki sprawiły sporą niespodziankę, pokonując faworyzowany duet, a później zakończyły udział w turnieju na drugiej rundzie.

Na koniec wracamy do Bielska-Białej, gdzie właśnie rozpoczęły się mistrzostwa świata kobiet do lat 20. Problemem okazała się jednak frekwencja. Prowadzący pytają więc, dlaczego wydarzenie tej rangi jest w Bielsku-Białej tak słabo widoczne i czy organizatorzy nie powinni znacznie mocniej wykorzystać okazji do promocji turnieju.

Idź do oryginalnego materiału