Samowola w Piotrkowie? Chcieli dobrze, wygrały przepisy

9 godzin temu

Mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i na własny koszt stworzyli dzieciom miejsce do gry w piłkę. Kariera bramek trwała jednak krótko. Dlaczego? Sprzęt musiał zostać usunięty ze względu na niespełnianie norm bezpieczeństwa.

Spór o bramki

Sprawę przedstawił na drodze interpelacji radny Łukasz Janik. Chodzi o plac zabaw przy ul. Wroniej, gdzie mieszkańcy samowolnie zamontowali bramki do gry w piłkę ręczną.

– Mieszkańcy osiedla Wronia w interesie społecznym i na własny koszt zakupili i zamontowali bramki do gry w piłkę ręczną. Nadmienię, iż bramki zostały wykonane z bardzo dobrych materiałów spełniających wszystkie wymogi bezpieczeństwa, jak również bezpieczny sposób wykonania montażu nie budzi niepokoju, co było głównym priorytetem rodziców dzieci – napisał rajca.

Według dokumentu celem rodziców było zaktywizowanie dzieci i młodzieży, by na swoim osiedlu miały miejsce do gier i zabaw z użyciem właśnie bramek.

– Rodzice na prośbę dzieci, zakupili i zamontowali bramki do gry w piłkę ręczną, nie zdając sobie sprawy, iż urządzenia znajdujące się na placu zabaw muszą posiadać odpowiednie atesty, a sam zakup i montaż profesjonalnego sprzętu sportowego nie wystarczy. Działania te były również podyktowane bezpieczeństwem dzieci, ponieważ bramki, które ustawiały dzieci z kamieni, mogły grozić „uszczerbkiem” na zdrowiu – przekazuje Łukasz Janik.

Jak się jednak okazuje, bramki musiały zostać zdemontowane. Dlaczego?

Powodem brak dokumentów

Jak czytamy w odpowiedzi, bramki musiały zostać usunięte ze względu na brak dokumentów potwierdzających ich zgodność z normami bezpieczeństwa i miejscem ich montażu. Pismo zostało podpisane przez wiceprezydenta Piotra Kulbata, inżyniera miasta Adama Baka oraz dyrektora Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta Jacka Marusińskiego.

– Bramki zostały usytuowane poza nawierzchnią boiska, co powodowało brak jednolitego podłoża dla bramkarza, a ponadto wystające fundamenty słupa do koszykówki i sam słup w bramce stwarzały zagrożenie podczas gry – napisano.

Pomimo dobrych chęci mieszkańców, zgodnie z przepisami wszystkie urządzenia montowane na publicznych placach zabaw muszą posiadać certyfikaty bezpieczeństwa. Te zaś wydawane są przez uprawnione organy na zlecenie firm je produkujących. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż status prawny zamontowanych przez mieszkańców bramek nie był uregulowany, stąd decyzja o ich usunięciu.

– Podmiot dokonujący montażu urządzenia poświadcza zgodność montażu z kartą techniczną. Administrator placów zabaw czy boisk nie może dopuścić, aby bez jego zgody na terenie tych obiektów pojawiały się jakiekolwiek urządzenia, gdyż odpowiada za ich stan techniczny i bezpieczeństwo użytkowania – informuje urząd.

Czy jest szansa, żeby takie bramki w ogóle stanęły w wymienionym miejscu? Wygląda na to, iż nie. Jak dodano w piśmie, ze względu na warunki, czyli ograniczoną powierzchnię, sąsiedztwo bloku, drogi oraz placu zabaw nie ma możliwości zorganizowania w tym miejscu boiska z bramkami do piłki manualnej.

Idź do oryginalnego materiału