Serce i charakter mistrzowskiego Podhala

podhaleregion.pl 1 godzina temu

W ramach wspólnej inicjatywy Stowarzyszenia Dalejpodhale.pl oraz społeczności Kibiców Podhala przypominamy sylwetki ludzi, którzy tworzyli historię nowotarskiego hokeja. Tym razem wracamy do postaci zawodnika, którego kibice doskonale pamiętają z waleczności, charakteru i bezkompromisowej gry. Bohaterem kolejnej karty naszego kalendarium jest Bartłomiej Gaj, pseudonim „Gaik”.

Milan Jančuška mówił o nim krótko, ale niezwykle trafnie: „To walczak z góralskim charakterem i wielkim sercem do gry”.

Bartłomiej Gaj urodził się 3 czerwca 1986 roku w Limanowej. Jest wychowankiem Podhala, a swoją przygodę z hokejem rozpoczął już jako sześciolatek. Miłością do tej dyscypliny zaraził go trener Jan Kudasik, który był sąsiadem rodziny Gajów. To właśnie on regularnie zabierał młodego Bartka na lodowisko, zaszczepiając w nim pasję, która miała pozostać na całe życie.

Popularny „Gaik” gwałtownie przekonał się, iż hokej idealnie pasuje do jego charakteru. Od początku wyróżniał się świetnymi warunkami fizycznymi, walecznością i odwagą. Potrafił odnaleźć się zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Potwierdził to między innymi w fazie play-off sezonu 2009/2010, gdy trener Milan Jančuška przesunął go do ataku.

Swoje umiejętności rozwijał nie tylko w Nowym Targu, ale także w Krynicy i Katowicach. W seniorskiej drużynie Podhala zadebiutował 18 września 2007 roku w spotkaniu przeciwko TKH Toruń.

Jak sam przyznawał, gra w Podhalu była dla niego ogromnym wyzwaniem, ale także istotną lekcją życia, pokory i szacunku do przeciwnika.

Największy sukces przyszedł w okresie 2009/2010. Drużyna oparta głównie na wychowankach i kilku zagranicznych zawodnikach stworzyła niezwykle zgrany kolektyw, który sięgnął po 19. i jak dotąd ostatni tytuł mistrza Polski dla Podhala. Jednym z najbardziej charakterystycznych zawodników tego zespołu był właśnie Bartłomiej Gaj.

„Lubię twardą grę. Nigdy nie odpuszczam, z lodu nie uciekałem, gdy dochodziło do ostrych spięć. Jak trzeba było, rzucałem rękawice i walczyłem” – wspominał po latach.

To właśnie zadziorność, nieustępliwość, odwaga i ogromne serce do gry sprawiły, iż na stałe zapisał się w pamięci kibiców. Był zawodnikiem, który zawsze zostawiał na lodzie wszystko, co miał.

Po mistrzowskim sezonie pozostał w strukturach MMKS Podhale. W najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce rozegrał cztery sezony. Wystąpił w 102 meczach, zdobył 2 bramki i zanotował 7 asyst.

Choć od zakończenia kariery minęło już kilka lat, przez cały czas z uwagą śledzi losy „Szarotek” i kibicuje ukochanemu klubowi.

Stowarzyszenie Dalejpodhale.pl wraz z Kibicami składa najserdeczniejsze życzenia urodzinowe – zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności. Niech pasja do hokeja nigdy nie gaśnie, a każdy dzień przynosi radość, satysfakcję oraz spełnienie planów i marzeń.

Chcesz poznać legendy nowotarskiego hokeja? Odwiedź naszą stronę www.dalejpodhale.pl, gdzie znajdziesz kalendarium wyjątkowych postaci!

Źródło zdjęć: Tadeusz Bącal, Tygodnik Podhalański, prywatne archiwum Bartłomieja Gaja.

Idź do oryginalnego materiału