Pani Alfreda urodziła się 4 marca 1926 roku w Peresołowicach. Jej młodość przypadła na niezwykle trudne czasy wojenne, które boleśnie dotknęły jej rodzinę. W wyniku nocnego ataku ukraińskich nacjonalistów na jej dom rodzinny Jubilatka straciła najbliższych, w tym mamę, a sama została ranna. Po tych tragicznych wydarzeniach rodzina tymczasowo opuściła rodzinne strony, przenosząc się do Krynic (w powiecie tomaszowskim).Los jednak z powrotem przywiódł panią Alfredę w jej rodzinne strony. W wieku 25 lat wyszła za mąż za Stanisława Korgę i powróciła do ukochanych Peresołowic. Tam, wspólnie z mężem, przez lata prowadzili gospodarstwo rolne, dbając o ziemię i przyszłość kolejnych pokoleń.PRZECZYTAJ: Józefa Dajczak – kolejna mieszkanka gminy Tyszowce z takim jubileuszem! Skończyła 100 latPani Alfreda dziś jest dumną nestorką rodu. Doczekała się trojga dzieci, ośmiorga wnuków i jedenaściorga prawnuków. Choć od 2004 r. jest wdową, nie brakuje jej wsparcia najbliższych. Zimowe miesiące spędza u córki Jadwigi w Toruniu, choć, jak podkreśla rodzina, sercem wciąż jest w swoim domu w Peresołowicach, za którym bardzo tęskni. Jubilatka, mimo wieku, cieszy się dobrym zdrowiem, jest osobą niezwykle pogodną i chętną do rozmó
w.Ze względu na dzielącą odległość tegoroczne obchody miały wyjątkowy charakter. 2 marca wójt Gminy Werbkowice, Monika Podolak, wraz z kierownikiem USC, Natalią Kryszczuk-Dudą, połączyły się z Jubilatką telefonicznie, by przekazać najserdeczniejsze życzenia. Do rąk pani Alfredy trafiły oficjalny list gratulacyjny od władz gminy Werbkowice wraz z upominkiem, a także list gratulacyjny od prezesa Rady Ministrów oraz list gratulacyjny od prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Wzruszona Jubilatka podziękowała za pamięć, nie kryjąc euforii z faktu, iż o jej święcie pamiętali przedstawiciele jej rodzinnych stron.