Seta grobów do likwidacji. Kuria wyjaśnia, a mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce

1 godzina temu

Tegoroczna uroczystość Wszystkich Świętych tradycyjnie sprawiła, iż uliczki bełchatowskiego cmentarza, już kilka dni wcześniej wypełniły się osobami chcącymi uczcić pamięć swoich zmarłych bliskich i znajomych. Przechadzając się między alejkami, można było jednak natknąć się na zaskakujący widok.

Na wielu nagrobkach pojawiły się bowiem naklejki z prośbą o kontakt z zarządcą nekropolii, z kolei na innych widniał czerwony napis głoszący o planowanej likwidacji pomników. Okazuje się, iż większa niż zwykle ilość naklejek na grobach związana była z okresem święta zmarłych.

- Okres poprzedzający uroczystość Wszystkich Świętych charakteryzuje się zwiększoną liczbą odwiedzin na cmentarzu. W związku z tym wzrasta prawdopodobieństwo, iż osoby dysponujące grobami, na których umieszczono informacje z prośbą o kontakt, zgłoszą się do kancelarii cmentarza, aby uzyskać szczegółowe informacje dotyczące statusu tych miejsc pochówku – wyjaśnia ks. Dominik Sujecki Inspektor ds. cmentarzy Archidiecezji Łódzkiej.

Grób znanego Bełchatowianina do likwidacji. Mieszkańcy ruszyli do działania

Dyskusja na temat likwidowania pomników stała się jeszcze głośniejsza, gdy na grupie zrzeszającej Bełchatowian pojawił się wpis informujący o tym, iż już niedługo zniknąć może pomnik znanego wielu pokoleniom pana Stępińskiego, który sprzedawał lody na dawnej ulicy 19-go Stycznia.

Pod wpisem zaroiło się od komentarzy. Część osób wspominała smak mrożonych przysmaków, inni byli oburzeni likwidowaniem grobów, a jeszcze inni postanowili wziąć sprawy w swoje ręce.

- To jest chore i przykro się na to patrzy. Wykupujesz miejsce, a potem co 20 lat ktoś musi za nie płacić. A jak nie zapłaci to cię wykopią – pisała pani Ewelina.

Fot. Historie zwykłego Bełchatowa/Zbigniew Mielczarski

Bełchatowianie planowali już założenie zbiórki i uregulowanie opłaty za grób pana Stępińskiego. Tutaj do działania ruszyło jednak Stowarzyszenie Przyjaciół Bełchatowa, które od lat prowadzi kwesty na ratowanie grobów na bełchatowskich nekropoliach.

- Szanowni Państwo, informuję, iż ten temat znalazł szczęśliwe rozwiązanie i nie powinien być już przedmiotem dyskusji na tym forum. Oczywiście, możemy dalej wspominać ciastka z dziurką, oranżadę w woreczkach foliowych – napisał Grzegorz Siedlecki, przedstawiciel stowarzyszenia.

Choć w przypadku grobu znanego Bełchatowianina sprawę udało się gwałtownie rozwiązać, na lokalnym cmentarzu wciąż jest wiele innych mogił, które czeka likwidacji. Jak przebiega taki proces i co zrobić, żeby zapobiec usunięciu grobów?

Setki grobów w Bełchatowie mogą zostać zlikwidowane

Okazuje się, iż problem jest bardzo powszechny, bowiem z danych przekazanych przez archidiecezję wynika, że w październiku wspomniane naklejki informacyjne umieszczono na około 300 grobach. Wśród nich około 100 pomników oznaczono, jako przeznaczone do likwidacji, reszta to w większości te, w których upłynął okres ważności opłaty za miejsce pochówku. Co ważne samo umieszczenie naklejki nie oznacza jeszcze rychłej likwidacji.

- Proces poprzedzający likwidację grobu jest rozłożony w czasie i rozpoczyna się na wiele lat przed podjęciem ostatecznych działań. W pierwszych latach po wygaśnięciu opłaty na nagrobkach umieszczane są naklejki z prośbą o kontakt z kancelarią cmentarza. W kolejnych latach informacje te zostają zastąpione komunikatami, wskazującymi, iż grób jest przeznaczony do likwidacji – tłumaczy ks. Dominik Sujecki.

Sama likwidacja grobu następuje dopiero, jeżeli pomimo wieloletnich prób poinformowania zainteresowanych nikt z rodziny osób pochowanych w danym grobie nie zgłosi się do kancelarii, a jednocześnie pojawią się osoby zainteresowane ponownym wykorzystaniem tego miejsca.

- Prace związane z likwidacją grobów rozpoczynane są w pierwszej kolejności od miejsc najbardziej zaniedbanych, w szczególności tych, na których znajdują się zniszczone lub rozpadające się pomniki, mogące stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa osób przebywających na terenie cmentarza – informuje ks. Dominik Sujecki.

Jak uniknąć likiwdacji?

Osoby z rodziny zmarłych, których grób został przeznaczony do likwidacji, wciąż mogą jednak temu zapobiec.

- Zarządca cmentarza nie prowadzi indywidualnego powiadamiania dysponentów grobów drogą telefoniczną ani korespondencyjną, ponieważ nie ma takich danych. Informacje dotyczące statusu poszczególnych miejsc pochówku udostępniane są poprzez oznaczenia umieszczane bezpośrednio na nagrobkach – wyjaśnia ks. Dominik Sujecki.

Jak dodaje takie informacje można znaleźć także za pośrednictwem internetowej wyszukiwarki grobów bełchatowskiego cmentarza dostępnej na stronie Grobonet.com.

- Wszelkie należności związane z miejscami pochówku można uregulować w kancelarii cmentarza. Jest to również miejsce, w którym osoby zainteresowane mogą uzyskać szczegółowe informacje dotyczące statusu poszczególnych grobów, zasad przedłużenia opłat oraz ewentualnych kwestii formalnych – podsumowuje ks. Dominik Sujecki.

Idź do oryginalnego materiału