Niektórzy śmieją się, iż grzybobranie, to zaraz obok piłki nożnej, drugi sport narodowy Polaków.
I rzeczywiście. Rzadko kiedy w lasach można spotkać takie tłumy, jak na początku jesieni. Rodzice z rezolutnie biegającymi szkrabami, prześcigającymi się, kto znajdzie szybciej i więcej. Stali bywalcy, którzy wyruszyli skoro świt i ledwo niosą łubianki. Mieszkańcy miasta przyjeżdżający odetchnąć świeżym powietrzem i odpocząć od zgiełku - zbiory to tylko miły dodatek.
Kiedy najlepiej wybrać się na grzyby?
Właśnie z powodu ogromnego zainteresowania, pora nie pozostaje bez znaczenia.
Ci, którzy dotrą najszybciej, mogą liczyć na największe zbiory. Pytając zaprawionych grzybiarzy, słyszymy:
- Najlepiej jak najwcześniej. O świcie, albo jeszcze przed.
Ważną rolę gra również pogoda. Wiele osób powtarza, iż najwięcej grzybów pokazuje się zaraz po deszczu. To jednak nie do końca prawda - oczywiście, dzięki opadom grzybnie dostają porcję wilgoci, która wpływa na ich wzrost, ale najbardziej dogodne warunki to kilka deszczowych nocy, a następnie 2-3 ciepłe i słoneczne dni.
Choć w tym roku susza nieco opóźniła początek sezonu i sprawiła, iż zbiory we wrześniu były mniejsze niż zwykle, ostatnio warunki w regionie okazały się łaskawe.
Z grzybobraniem warto się jednak pospieszyć, bo w połowie października uderzyć mogą pierwsze jesienne przymrozki.
Przede wszystkim: bezpieczeństwo i kultura. W lesie jesteśmy gośćmi
Wybierając się do lasu trzeba pamiętać o kilku podstawowych zasadach.
Przede wszystkim - czystość. Zanieczyszczanie lasów to poważny problem, z którym zawalczyć możemy tylko wspólnie. Najlepiej pozostawić po sobie wyłącznie ślady stóp, a papierki, butelki, chusteczki oraz inne śmieci spakować i wyrzucić do kosza po wyjeździe.
Po drugie - bezpieczeństwo. My jesteśmy w lesie tylko gośćmi, za to wiele dzikich zwierząt żyje tam na co dzień. Nie płoszmy ich, nie niszczmy ich legowisk ani nie dokarmiajmy. jeżeli zaś zobaczymy zwierzę, które może okazać się niebezpieczne, zachowajmy spokój i oddalmy się powoli. Większość nie zaatakuje człowieka, gdy ten nie da mu wyraźnego powodu.
Powstrzymajmy się również przed wjeżdżaniem autami "jak najbliżej". Kilkadziesiąt dodatkowych metrów spaceru jeszcze nikomu nie zaszkodziło, w przeciwieństwie do samochodowych spalin.
Tu można zebrać całe kosze! Lista miejsc na grzybobranie w okolicach Płocka
Skoro wiemy już kiedy wyruszyć i jak zachować się w lesie, warto też obrać kierunek. W okolicach Płocka "sprawdzonych miejscówek" jest naprawdę sporo. Chociaż podobno nie powinno się ich zdradzać, tym razem złamiemy żelazną zasadę grzybiarza i zrobimy wyjątek.
W najbliższy weekend warto wybrać się:
- do Soczewki - spacerując dookoła jeziora i wchodząc w coraz głębsze zakamarki lasu, z pewnością nie wyjdziemy z pustymi rękami,
- do Grabiny - wędrówkę najlepiej rozpocząć wejściem na przeciwko hotelu Rusałka lub przed wjazdem do Łącka,
- do Nowego Duninowa i okolicznych lasów - to prawdziwy raj dla grzybiarzy i niekończące się ścieżki, które prowadzą do owocnych zbiorów,
- do Dobrzykowa - podróż nie będzie długa, ale zdecydowanie tego warta,
- w okolice Gostynina i Jeziora Białego - szczególnie polecamy Lucień, Klusek, Trzy Kopce, Zuzinów czy Nową Hutę.

















