Siatkarki Enea KS Piła zagrają o brąz

1 godzina temu

Nie udało się. Siatkarki Netland MKS Kalisz powalczą z KSG Warszawa o awans do ekstraklasy. Zespół Enea KS Piła zagra o brąz KS BAS Białystok.

Smutny Wielki Piątek przy Żeromskiego. Siatkarki kaliskiego MKS po raz drugi w fazie play-off pokonały Enea KS Piła i to one będą walczyć o awans do Tauron Ligi. Emocje towarzyszące meczowi miały podobny poziom do tego, co działo się w ostatnią niedzielę w Kaliszu. Walka o każdy punkt, zwroty akcji w końcówce drugiego seta, wygrana w trzecim i – no cóż – koniec nadziei w czwartym. Dopisali pilscy kibice z najgłośniejszym w tym sezonie dopingiem, choć mieli mocną konkurencję w postaci kaliskiego fanklubu.

Udaną Wielkanoc będą mieć siatkarki kaliskiego zespołu, choć dobrze znana w Pile Koleta Łyszkiewicz po meczu przyznała, iż obydwa spotkania z KS Piła były trudne. – Jeden wielki dramat, o ile chodzi o emocje. Mecz był bardzo podobny do tego, który rozegrałyśmy w Kaliszu. Drużyna z Piły broni bardzo dobrze i bardzo dobrze nas rozczytała. Bardzo cieszę się, iż podołałyśmy w tym meczu, bo był megaciężki.

Przed kaliskim MKSem walka o awans z KSG Warszawa. – Stwierdziłyśmy, iż Piła jest trudniejszym przeciwnikiem niż Warszawa – mówiła Koleta Łyszkiewicz. – W Pile każda pozycja jest dobrze obstawiona. W Warszawie mają słabsze środki – tak wnioskujemy.

Smutne nastroje – łatwo się domyślić – w pilskim zespole. – Przegrałyśmy 1:3 i to jest podsumowanie tego meczu – komentowała przez łzy Agnieszka Czerwińska, środkowa pilskiej drużyny. – Myślę, iż nie były to łatwe spotkania dla Kalisza, zresztą tak jak dla nas. Myślę też, iż były to dobre widowiska, ale to nam nie wystarcza. Wiem, iż miałyśmy szansę, iż mogłyśmy to wygrać, ale gramy o brąz – one grają o złoto.

Smutku nie krył także trener pilskiego zespołu, Damian Zemło. – Myślę, iż zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać mecz w Kaliszu. Zrobiliśmy wszystko, żeby wrócić na trzeci mecz do Kalisza. Szkoda, bo po raz pierwszy od trzech lat nie zagramy w finale ligi. Nie będę obiektywny, ale chyba – porównując to co zaprezentowaliśmy w fazie zasadniczej z poziomem, który zaprezentowaliśmy w tych półfinałach – to niebo a ziemia. Może gdybyśmy przełamali drugiego seta, byłoby inaczej. Niestety, siatkówka nie wybacza pewnych błędów – my trochę tych błędów zrobiliśmy. Trzeba będzie bardzo mocno wyczyścić głowy i podejść bardzo poważnie i z dużym respektem do meczów o brązowy medal. Każdy medal trzeba szanować – nie można się obrazić na rzeczywistość, tylko rzeczywistość trzeba brać – po prostu.

Najlepiej punktującą zawodniczką po pilskiej stronie siatki była Julia Papszun, która zdobyła 15 punktów. Tuż za nią – dwie środkowe: Agnieszka Czerwińska (14) i Kamila Kobus (12).

Przed Pilankami walka o brązowy medal 1. Ligi Kobiet. Pierwszy mecz zostanie rozegrany 18 kwietnia w Białymstoku, drugi – tydzień później w Pile. Gra toczy się do dwóch wygranych spotkań. o ile po dwóch meczach będzie remis, decydujące spotkanie odbędzie się 2 maja w Białymstoku.

Enea KS Piła – Netland MKS Kalisz: 1:3 (19:25, 28:30, 25:22, 17:25)

MVP: Saana Lindgren

Enea KS Piła: Agnieszka Czerwińska, Katarzyna Bagrowska, Julita Molenda, Kamila Kobus, Emilia Szubert, Julia Papszun, Magdalena Piekarz (L) oraz Katarzyna Góźdź, Alina Bartkowska-Kluza, Wiktoria Pisarska, Oliwia Urban

Netland MKS Kalisz: Veronica Allasia, Aleksandra Deptuch, Sonia Kubacka, Saana Lindgren, Koleta Łyszkiewicz, Anna Lewandowska, Anna Bodasińska (L) oraz Aneta Burzawa, Oliwia Nastawska, Diana Dąbrowska, Natalia Pustelnik

Marcin Maziarz

Idź do oryginalnego materiału