Siatkarze KPS Płock mieli piłki meczowe, ale nie pokonali "belskiej dżungli". Decydujące starcie w środę w Płocku

2 godzin temu

Przypomnijmy, iż w fazie zasadniczej rozgrywek KPS, którego sponsorem głównym jest Orlen, zajął pierwsze miejsce w swojej grupie. Oznaczało to, iż do trzech zwycięstw rywalizował będzie z czwartą w tabeli Pronutivą. Lepszy z tej pary awansuje do turnieju półfinałowego o awans do 1. ligi.

Przed tygodniem KPS wygrał w Płocku dwa bardzo wyrównane mecze 3:2 i 3:1, ale uległ 1:3 w sobotnim, trzecim meczu serii w Belsku.

KPS - Pronutiva. Mecz nr 4

Początek czwartego, niedzielnego spotkania w Belsku należał do KPS, po pojedynczym bloku Komara było 7:3, ale gwałtownie coś się zacięło, przy słabszym przyjęciu zagrywki przewaga zaczęła topnieć. Po bloku na Jakubie Dobrolubowie gospodarze wyszli na prowadzenie, 10:9. Gdy "czapę" dostał Stanisław Dróżdż, zrobiło się 11:14 i trener KPS Marcin Lubiejewski poprosił o czas, ostatni fragment jego zespół przegrał aż 4:11.

Szkoleniowiec ekipy z Płocka dokonał kilku zmian i ambitni goście doszli na po 18. Niestety, kolejne trzy akcje padły łupem gospodarzy i KPS poprosił o czas. Gdy goście doszli na 21:22, o czas poprosił trener z Belska. Po autowym ataku Dróżdża KPS uległ do 21.

W drugim secie było 7:5 dla KPS, po 12. Obie ekipy walczyły ambitnie, ale też popełniały sporo prostych błędów. Po sprytnej "kiwce" Dobrolubowa KPS wyszedł na dwupunktowe prowadzenie 14:12, a kilka akcji później po kilku autowych atakach Pronutivi - 20:14. Zespół z Płocka nie oddał już prowadzenia, atakiem ze środka seta zakończył Dorosz.

W trzeciej partii równo było do 7:7, a następnie 3-4 punktową osiągnęli gospodarze. KPS popełniał więcej błędów, ale walczył dzielnie. Od 10:14 doszedł na po 15. Po bloku na atakującym gospodarzy Janie Lizińczyku goscie wyszli na prowadzenie 19:18, a następnie 21:18. Skuteczny był Bruno Romanutti, a gospodarze posypali się w każdym elemencie. KPS wygrał do 20.

ProNutiva - KPS. Decydujący set

W czwartym secie walka szła już "na noże", bo gospodarze przegrywając seta odpadali z rywalizacji. Zmotywowany KPS wygrywał 7:4, trener Pronutivi poprosił o czas. Pomogło, bo gwałtownie zrobiło sie po 8 i o czas poprosił trener KPS. Nie było lepiej, bo goście się zacięli, przegrywali już 13:18 i konieczna była kolejna przerwa na życzenie. Przy 17:22 KPS walczył, ale stało się jasne, iż set ucieka i konieczny będzie tie-break. Pronutiva wygrała do 19.

W decydującym tie-breaku trzy punkty zdobył Lizińczyk, KPS odpowiedział tylko raz i przy stanie 1:3 trener Lubiejewski poprosił o czas. Robiło się niebezpiecznie, bo miejscowi prowadzili 6:3. Siatkarze KPS znów "łapali" za dużo błędów - zagrywki w siatkę, a tak w aut, niedokładne przyjęcie. Zespoły zmieniły strony przy stanie 8:6.

Po bloku na Lizińczyku był już remis po 8 i przerwę wykorzystali gospodarze. Gdy zablokował Fryderyk Polus, KPS po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie - 11:10. Po ataku Przemysława Czado KPS wygrywał 14:13, ale Eryk Winkler zaserwował w siatkę. KPS miał kolejne setowe i meczowe, ale odpowiadali gospodarze. Po kontrze to oni mieli 18:17 i pierwsza meczową. Po bloku zaatakował Romanutti i gra toczyła się dalej. Kolejną meczową obronił Czado.

Przy stanie po 20 zapunktował Lizińczyk (MVP meczu). W ostatniej akcji z niedokładnej piłki próbował przebić Czado, ale został zablokowany i po 2 h 40 minutach KPS przegrał 2:3.

W piątym meczu walki o dalszą fazę zagrają KPS z Pronutivą i Volley Team Żychlin z Treflem II Gdańsk. KPS zmierzy się w decydującym meczu z Belskiem w hali Chemika w środę 1 kwietnia, zapraszamy na to starcie!

Do kwietniowych turniejów półfinałowych (będą dwa) awansowały już: Energetyk Poznań, Karpaty PANS Krosno, Avia Solar Sędziszów Małopolski, WKS Wieluń, Camper Wyszków, Volley Jelcz Laskowice.

W turnieju półfinałowym systemem każdy z każdym walczyć będą 4 drużyny. Po dwie najlepsze awansują do turnieju finałowemu. Tam również będzie obowiązywał system każdy z każdym, a dwie ekipy awansują do pierwszej ligi.

ProNutiva SKK Belsk Duży - KPS Płock 3:2 (25:21, 19:25, 20:25, 25:19, 22:20)

KPS: Komar, Dorosz, Baranowski, Polus, Czado, Dobrolubow, Bulira (l), Romanutti, Winkler, Ledzion, Lewicki (l), Chausow, Bobrowski, Dróżdż

Idź do oryginalnego materiału