Na początek mistrzostwa Europy w Maratonie Kajakowym i dwa złote medale, które były udziałem Mateusza Borgieła. W rumuńskim Pitesti na dystansach 22.6 km triumfował bowiem wspólnie z Mateuszem Zuchorą w C2 Senior oraz indywidualnie w C1 Senior, gdzie jego partner finiszował tuż za podium (obaj świetnie współpracowali). Za to smakiem Opolanie musieli obejść się w konkurencji C-1 short race (3.4 km), gdyż pierwszy z wymienionych był czwarty, a drugi przypłynął niedługo po nim. Niemniej po raz kolejny potwierdzili oni, iż należą do europejskiej czołówki „kajakarstwa maratońskiego”.
– To sukces będący efektem talentu, ciężkiej pracy i doskonałego zgrania. W rywalizacji maratońskiej, gdzie liczy się nie tylko siła i wytrzymałość, ale także perfekcyjna współpraca, nasi zawodnicy nie dali rywalom żadnych szans – cieszą się w klubie.
Mistrzostwa Polski w sprincie – pięć medali…
Nieco wcześniej inni przedstawiciele akademików bardzo dobrze spisali się podczas mistrzostw Polski w kajakowym sprincie. Szczególnie trójka z nich, która w Bydgoszczy zdobyła po dwa medale. W tym gronie szczególnie wyróżnił się Piotr Morawski, który zwyciężył w K1 5000 m! Do tego wspólnie z Anną Mielnik zajęli drugie miejsce w K2 200m mix. Z kolei jego partnerka w duecie z Agatą Zielińską po fantastycznym wyścigu zajęły trzecią lokatę w K2 1000 m kobiet. Indywidualnie natomiast po dwa krążki sięgnęła Dominika Putto. Najpierw została wicemistrzynią kraju w K1 500 m, a następnie wywalczyła brąz w K1 200 m!
Wspomniany Morawski mógł znad Brdy wracać z mieszanymi uczuciami, wszak dwukrotnie centymetrów zabrakło mu do podium. Solo był bowiem jeszcze czwarty na K1 500 m oraz wspólnie z Wojciechem Mielnikiem, Wiktorem Żarskim i Janem Paszkiem przegrali brąz w K4 1000 m o setne sekundy. Podobnie kilka zabrakło czwórce pań Wiktoria Bierzało, Dominika Putto, Natalia Szołtysik, Anna Mielnik w K4 500 m.
…a mogło być więcej
Dwukrotnie na piątych lokatach zmagania kończył duet Rafał Poklepa i Patryk Stasiełowicz. Te pozycję zajmowali bowiem w C2 500 m i 1000 m. Ponadto drugi z nich był szósty w C1 500 m oraz siódmy w C1 1000 m. Siódmą pozycję indywidualnie zajęła również Natalia Szołtysik w K1 1000 m. Ona zresztą miała patent na tę lokatę. Zajęła ją jeszcze wspólnie z Wiktorią Bierzało w K2 500 m oraz z Michałem Zielińskim w K2 200 m mix.
– Sport potrafi być piękny, ale i niezwykle brutalny. W tym roku aż trzy nasze osady dopłynęły na „najgorszym dla sportowca” czwartym miejscu, tracąc do upragnionego medalu zaledwie setne części sekundy, które na pewno zmotywują nas do jeszcze cięższej pracy! To boli, ale pokazuje też, jak blisko jesteśmy absolutnego szczytu – obrazuje jeden z trenerów klubowych Jacek Skowroński.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

1 godzina temu













