Zbliża się 1 listopada, a na cmentarzu przy ulicy Polnej coraz częściej pojawiają się osoby porządkujące groby bliskich. Zamiast spokojnie przygotowywać mogiły na Wszystkich Świętych, muszą oglądać i naprawiać zniszczenia. Dziki ryją alejki, rozkopują ziemię w sąsiedztwie grobów, a ślady ich działalności widoczne są już praktycznie na całym cmentarzu. Niektórzy mieszkańcy widzieli choćby zwierzęta biegające po mogiłach.
Dla rodzin oznacza to nie tylko przykry widok, ale także dodatkowe wydatki. Naprawa uszkodzonych obrzeży, poprawianie ziemi, porządkowanie otoczenia grobów, to prace, które trzeba wykonywać na własny koszt. Mieszkańcy są oburzeni, iż muszą ponosić konsekwencje problemu, z którym od dawna nie radzą sobie odpowiedzialne za cmentarz instytucje.
- Człowiek przychodzi na cmentarz, żeby zadbać o grób bliskich, a

20 godzin temu


![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [4-10-2026]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-27-9-2026-1791065244.jpg)









