Czy seria porażek Skry dobiegnie końca, czy beniaminek z Chełma znów wykorzysta moment słabości rywala? Piątkowe starcie w Bełchatowie zapowiada się ciekawiej, niż wskazywałaby ligowa hierarchia.
Piątek, godz. 17.30 – Bełchatów
PGE Skra Bełchatów przystępuje do meczu z InPost ChKS Chełm w nietypowej dla siebie sytuacji. Cztery porażki z rzędu zachwiały pewnością zespołu, jednak mimo słabszej serii to właśnie bełchatowianie pozostają wyraźnym faworytem starcia z beniaminkiem PlusLigi. Decydują o tym doświadczenie, potencjał kadrowy oraz jakość indywidualna, której w Chełmie wciąż brakuje na przestrzeni całego meczu.
Zespół z Chełma „uciekł spod topora”, wygrywając ostatnie spotkanie z Częstochową, i ten sukces może dodać mu wiary. ChKS pokazał już w tym sezonie, iż potrafi wykorzystać moment słabości rywala i grać bez kompleksów, zwłaszcza gdy presja ciąży po drugiej stronie siatki. Kluczem dla beniaminka będzie zagrywka i odwaga w pierwszych akcjach — jeżeli Chełm pozwoli Skrze się rozpędzić, szanse na niespodziankę gwałtownie stopnieją.
Skra potrzebuje tego meczu nie tylko punktowo, ale mentalnie. To spotkanie, w którym faworyt musi potwierdzić swoją pozycję, choćby jeżeli nie przyjdzie to łatwo. Niespodzianka jest możliwa, ale tylko przy słabszym dniu Skry i meczu „na granicy ryzyka” w wykonaniu Chełma. A jakie są Wasze typy?
















![Kapitalny gol na pożegnanie z LM. Komentator aż krzyknął [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697b2abc686b53_90529043.jpg)
