
Po wczorajszym wygranym meczu z Wisłą Płock, strzelec dwóch goli, Mateusz Grzybek nie czuje się bohaterem ani gwiazdą zespołu. Jedno jest pewne. Obrońca Zagłębia sprawił sobie, swojej drużynie i kibicom wspaniały prezent na 80-lecie klubu.
Bo to właśnie wczoraj, 2 marca, minęło dokładnie 80 lat od powstania OMTUR-u (Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego), która dała podwaliny pod budowę Gwardii, Zawiszy i późniejszego Zagłębia.
Zapraszamy do krótkiej rozmowy z bohaterem wczorajszego meczu.
-KGHM Zagłębie Lubin pokonało Wisłę Płock 2:0 po dwóch golach Mateusza Grzybka. Mateusz, jak na obrońcę można powiedzieć, iż masz zabójczą skuteczność, bo przed tygodniem także otworzyłeś wynik meczu w Gdańsku.
– Na pewno bardzo się z tego cieszę, ale nie powiedziałbym, iż bohaterem jestem ja. Dołożyłem gdzieś nogę i głowę, ale myślę, iż cała drużyna zasłużyła na wyróżnienie. Dobrze broniliśmy do końca i cieszymy się z czystego konta oraz trzech punktów.
– Można zaryzykować stwierdzenie, patrząc na statystyki tego meczu, iż Wisła Płock zrobiła wszystko, aby wygrać to spotkanie, bo miała częściej piłkę w swoim posiadaniu i oddała więcej strzałów, a także stałych fragmentów gry, a mimo to wypunktowaliście tę drużynę jak wytrawny bokser.
– Jesteśmy do bólu skuteczni. To nie jest pierwszy mecz, gdzie są takie statystyki. Drużyna przeciwna przeważa, a my mamy na to jakiś plan i konsekwentnie go realizujemy, co najwidoczniej przynosi efekty.
– Zespół Zagłębia pokazał po raz kolejny, iż ta świetna zespołowa obrona jest kluczem do tego sukcesu i jest to też wsparte waszymi poczynaniami ofensywnymi.
– Tak jak już wspomniałem, bardzo dobrze bronimy i może nie tworzymy zbyt wiele tych sytuacji pod bramką rywala, ale jesteśmy do bólu skuteczni. Dobrze, iż mając dwie, trzy okazje takie klarowne na mecz jesteśmy w stanie je wykorzystać, a choćby niekiedy nie mamy tych sytuacji, a potrafimy strzelić z mało groźnych akcji. To przynosi efekty, co nas bardzo cieszy, bo w tabeli nie musimy się już oglądać za siebie, a bardziej patrzymy na to co jest tu i teraz, ale wiadomo, iż pokornie.
– Pokora to jest też podstawa do dalszej pracy i kolejnych sukcesów. Przed wami bardzo trudny mecz z Piastem Gliwice, który jest drużyną nieobliczalną.
– To tak jak cała liga. Widzimy jak dół i góra punktują, dlatego ta liga w tym roku jest bardzo wyrównana. Każdy z każdym może wygrać, a do Gliwic jedziemy pełni pokory i mamy nadzieje, iż stamtąd również przywieziemy 3 punkty.
– Gdyby udało się Zagłębiu zapunktować w Gliwicach, to można zaryzykować stwierdzenie, iż zainteresowanie meczem z Lechem znowu będzie rekordowe, tak jak to było całkiem niedawno kiedy kibice prawie w komplecie stawili się na stadionie Zagłębia.
– Myślę, iż Lech jest przeciwnikiem, który mocno przyciąga lubińską publiczność, dlatego jedziemy do Gliwic, aby podtrzymać naszą passę i liczymy na to, iż mecz z Lechem będzie ponownie komplet.
– To może być mecz o pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy.
– Zgadza się i wszystko wspaniale się składa. Czego chcieć więcej? Mecz przy pełnych trybunach. Najpierw skupiamy się na meczu z Piastem i żeby przywieźć stamtąd trzy punkty, a wtedy będziemy się zastanawiali, jaka będzie frekwencja na meczu z Lechem Poznań i o co będziemy grać.
źródło: zaglebie.com

11 godzin temu












