Skrzydłowy Górnika Zabrze wdzięczny kibicom po meczu z Fenerbahce. "Rywale byli zdeprymowani atmosferą, jaką stworzyli nasi kibice"

roosevelta81.pl 4 tygodni temu
Zdjęcie: 01-20260729-maksym-chlan


Maksym Chłań mecz z Fenerbahce Stambuł rozpoczął na ławce rezerwowych, by po nieco ponad godzinie gry pojawić się na placu gry i na nowo rozruszać szeregi ofensywne Górnika Zabrze. Po końcowym gwizdku sędziego skrzydłowy z Żytomierza docenił wielki wkład, jaki w przebieg meczu miała fantastyczna rzesza kibiców drużyny z Roosevelta.

Duży żal po tym spotkaniu?

Oczywiście, iż tak, ale głowa do góry. Walczymy dalej, wciąż zostajemy w pucharach i nie zamierzamy się poddawać.

Ten mecz pokazał, iż w piłce wszystko jest możliwe?

Zdecydowanie. Tak jak zapowiadaliśmy, nie przestraszyliśmy się Fenerbahçe i wcale nie było widać, iż są od nas lepszą drużyną. Graliśmy lepiej, wyglądaliśmy lepiej na boisku, z tą tylko różnicą, iż oni potrafili skutecznie wykończyć swoje akcje.

W pierwszej połowie strzeliliście gola w doliczonym czasie gry, adekwatnie w ostatniej akcji. Co padło w szatni w przerwie? Jakie słowa usłyszeliście od trenera Michała Gašparíka? Wydawało się, iż gdyby gra toczyła się dalej bez przerw, utrzymalibyście ten rytm. Tymczasem po zmianie stron Fenerbahçe nieco odzyskało rezon.

Gra zawsze ma swoje fale. Czasami mogliśmy zachować się lepiej, a Fenerbahçe potrafiło to wykorzystać. Myślę jednak, iż to z naszej strony było widać więcej inicjatywy: ataki, dryblingi, dośrodkowania. Niestety, nie potrafiliśmy zamienić tego na gole i to był nasz główny problem. Poza tym wyglądaliśmy perfekcyjnie. Musimy przełożyć tę postawę na kolejne mecze i walczyć z jeszcze większym zaangażowaniem.

Wyczuliście w tej końcówce, iż Fenerbahçe trochę drży o awans i wcale nie czuje się tak pewnie?

Tak, po 60. minucie grali już głównie na utrzymanie wyniku i skupiali się na kontratakach. Myślę, iż możemy być z siebie dumni. Wynik wprawdzie nie jest dla nas korzystny, ale z pewnością wyciągniemy wnioski i nad tym popracujemy.

Czułeś kiedyś taką atmosferę, jaką dzisiaj zgotowali wam kibice? Mam wrażenie, iż gwiazdy Fenerbahçe, które przecież w swoim piłkarskim życiu widziały już wiele, miały dzisiaj strach w oczach.

Dało się zauważyć, iż byli trochę zdeprymowani atmosferą, jaką stworzyli nasi kibice. Bardzo im za to dziękuję. Widać, iż mamy dwunastego zawodnika, który daje nam niesamowite wsparcie. Chcielibyśmy, żeby tak to wyglądało na każdym meczu. Jeszcze raz serdecznie dziękuję kibicom za to, jak bardzo pomagają drużynie.

Teraz w Lidze Europy czeka was prawdopodobnie Ferencváros. Wydaje się, iż to rywal z nieco niższej półki, ale też taki, który - jak pokazał ten dwumecz - jest absolutnie w waszym zasięgu.

Zawsze powtarzam, iż nie patrzymy na to, z kim gramy - po prostu robimy swoje. Widzieliście, iż ani w pierwszej, ani w drugiej połowie nie cofnęliśmy się do defensywy. Byliśmy nastawieni wyłącznie ofensywnie. Taki jest właśnie styl Górnika, taki jest styl naszych zawodników i zamierzamy to kontynuować.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału