Śledztwo w sprawie posła Marka Suskiego w związku z podejrzeniem blokowania dofinansowania dla spółki Radpec z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zostało umorzone przez prokuraturę. Pracownicy instytucji zeznali, iż nie wywierano na nich jakichkolwiek nacisków.
Śledztwo w sprawie Marka Suskiego. Jest decyzja prokuratury

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź powiedziała, iż prowadzone od 2025 roku postępowanie dotyczyło podejrzenia przekroczenia uprawnień przez posła w latach 2018-2021. - Śledztwo zostało umorzone wobec stwierdzenia, iż brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego – poinformowała.
Śledztwo ws. Marka Suskiego umorzone. Brak dowodów na naciski na pracowników
W ocenie prokuratora, zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy nie potwierdził okoliczności dotyczących udziału posła w blokowaniu przyznania dofinansowania dla Radomskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (Radpec). Wnioski składane przez radomską spółkę dotyczyły budowy bloku kogeneracyjnego oraz inwestycji związanych z modernizacją źródeł ciepła koniecznych dla spełnienia rygorystycznych wymagań środowiskowych określonych przez UE.
Prokurator wskazał, iż w procesie oceny wniosków złożonych przez spółkę pracownicy NFOŚiGW prowadzili postępowanie zgodnie z przyjętym regulaminem. - Przesłuchani w charakterze świadków pracownicy NFOŚiGW zgodnie zeznali, iż w procesie oceny wniosków, złożonych przez Radomskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Radpec nie wywierano na nich jakichkolwiek nacisków – poinformowała Góźdź.
ZOBACZ: Spotkał się m.in. z Suskim, pierwszy robot w polskim parlamencie. "Wnoszę o podwyższenie pensji"
Śledczy ustalili, iż wnioski o dofinansowanie nie uzyskały wsparcia z uwagi na niespełnienie wymagań formalnych, w tym m.in. brak odpowiednich zabezpieczeń spłaty pożyczki w postaci poręczenia gminy. Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna.
Sprawa Radpecu. Poseł PiS w cieniu podejrzeń
Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu posła KO Konrada Frysztaka. Punktem wyjścia były doniesienia medialne oraz zeznania złożone w sądzie przez bliskiego znajomego posłanki PiS Iwony Arent - Tomasza J.
Mężczyzna był oskarżony w innej sprawie, m.in. o oszustwa. Podczas procesu sugerował, iż Marek Suski blokował dotacje, by doprowadzić radomską spółkę do upadłości.
ZOBACZ: Kosiniak-Kamysz chce ukarać Suskiego. Wniosek trafił do komisji etyki
Sam Suski wielokrotnie odrzucał te oskarżenia, nazywał je kłamstwem i podważał wiarygodność zeznań Tomasza J. Poseł od początku utrzymywał, iż jego zaangażowanie w sprawę miało charakter wyłącznie doradczy i wynikało z troski o rozwój miasta.


2 godzin temu







