Zima nie odpuszcza – po ostatnich kilku dniach trzaskających mrozów na chodnikach wielu mazowieckich miast zalega zlodowaciały śnieg. Co najmniej do czwartku w regionie ma utrzymać się sroga, zimowa aura.
W związku z gołoledzią na jezdniach i chodnikach dochodzi do licznych wypadków, w wyniku których wiele osób, również pieszych, doznaje przykrych urazów.
Składają wnioski o odszkodowania
Jak informuje Hubert Woźniak płockiego urzędu miasta, w ratuszu pojawią się pierwsze wnioski o odszkodowania w związku z wypadkami, do których dochodzi na nieodśnieżonych chodnikach.
– Od 1 stycznia do dziś wpłynęły dwa wnioski o odszkodowanie związane z nieodśnieżonym, źle utrzymanym chodnikiem czy przystankiem. To były wnioski dotyczące wypadków z ulicy Wiosennej i z Alei Piłsudskiego – dodaje Woźniak.
Do jednego ze wspomnianych wypadków doszło w grudniu ubiegłego roku. Oba wnioski są rozpatrywane, jednak to nie miasto wypłaci poszkodowanym mieszkańcom ewentualne odszkodowania, a firma odpowiedzialna za odśnieżanie.
W Płocku „bardzo trudno jest chodzić”
W Płocku na chodnikach faktycznie jest bardzo ślisko. Część Płocczan rezygnuje z wychodzenia z domów.
Ślisko również w Radomiu
O trzydzieści procent wzrosła w tym miesiącu liczba pacjentów ze złamaniami i skręceniami na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym radomskiego szpitala. Jak informuje Wiktoria Kościelniak, rzecznika lecznicy, tylko w ciągu ostatniej doby na SOR w Radomiu przyjęto prawie trzydziestu pacjentów ortopedycznych i chirurgicznych.
– Z czego ponad 40 procent stanowili pacjenci z urazami głowy oraz kończyn górnych i dolnych. Najczęściej były to złamania i skręcenia, powstałe w wyniku upadków na śliskiej nawierzchni – mówi Kościelniak.
Jak mówili reporterowi Polskiego Radia RDC Radomianie, są takie „lodowe wybrzuszenia, iż można upaść”.
Służby interweniują w Siedlcach
Ponad czterdzieści interwencji w związku z oblodzeniami jezdni i chodników odnotowała siedlecka straż miejska. Na razie nie wystawiono jednak żadnego mandatu, jak informuje komendant formacji Bogusław Joński.
– Zastosowano trzy pouczenia za śliskie chodniki i jedno za nawisy śnieżne. Z wystawianiem mandatów to nie jest prosta sprawa, dlatego iż zgodnie z przepisami chodnik, który właściciel ma obowiązek odśnieżyć, musi przylegać bezpośrednio do posesji. My nie będziemy odgarniać, sprawdzać. Nas interesuje szybki efekt, żeby nie doszło do jakiegoś wypadku – dodaje Joński.
W efekcie strażnicy miejscy, którzy otrzymują zgłoszenie o zaśnieżonym lub oblodzonym chodniku, interweniują wobec firm odpowiedzialnych za zimowe utrzymanie dróg w Siedlcach lub u zarządców Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
„W tym roku to jest tragedia”
W tym roku „jest tragedia z odśnieżaniem” – oceniają z kolei Warszawiacy. Od miesięcy i na stołecznych chodnikach zalega zlodowaciały śnieg, wiele pokrytych jest gołoledzią.
Jak informował rzecznik warszawskiej dzielnicy Wola Marcin Jakubik, codziennie od wczesnych godzin porannych ekipy odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg działają, odśnieżając i posypując.
– Chodniki, mimo tych działań, mogą być śliskie. Niestety żadne, choćby najdokładniejsze, działania ekip utrzymaniowych nie zlikwidują całkowicie skutków zimy. Akcja oczyszczania ulic ma na celu łagodzenie skutków zimy. W przypadku długotrwałego opadu może (akcja – przyp. red.) ulec wydłużeniu – wyjaśnia Jakubik.
W większości województwa mazowieckiego wciąż obowiązuje ostrzeżenia przed oblodzeniami. Ratusze miast przypominają, iż obowiązek odśnieżania i posypywania chodników przy posesjach należy do ich właścicieli lub administratorów.

1 godzina temu











