Ślub coraz rzadziej wybierany przez Polaków. Kościelne „tak” mówi już mniej niż połowa par

1 godzina temu

Nowe dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują wyraźny trend: Polacy coraz rzadziej decydują się na zawarcie małżeństwa, a jeżeli już, to robią to później niż jeszcze dekadę temu. Spadek dotyczy zarówno ślubów cywilnych, jak i sakramentalnych. W przypadku tych drugich skala zmian jest szczególnie widoczna.

Fot. Pixabay

Małżeństw mniej niż przed rokiem

W 2025 roku w Polsce zawarto około 133 tys. małżeństw. To o ponad 2 tys. mniej niż rok wcześniej. Współczynnik małżeństw utrzymał się na poziomie około 3,6 na 1000 mieszkańców, podobnie jak w 2024 roku. Oznacza to, iż część spadku można tłumaczyć zmniejszającą się liczbą ludności. W samym 2025 roku populacja kraju zmniejszyła się o około 157 tys. osób.

Dane z ostatniej dekady pokazują jednak wyraźny, długofalowy trend. W 2014 roku zawarto ponad 188 tys. małżeństw. W 2024 roku było ich już 135,4 tys. Oznacza to spadek rzędu około 30 proc.

Śluby kościelne tracą szybciej

Jeszcze wyraźniejszy spadek dotyczy małżeństw wyznaniowych. W 2014 roku zawarto 118,2 tys. ślubów wyznaniowych, w tym 117,2 tys. katolickich. W 2024 roku było to już 59,7 tys., z czego 58,9 tys. stanowiły małżeństwa sakramentalne w Kościele katolickim.

Oznacza to, iż w tej chwili ślub wyznaniowy wybiera niespełna 44 proc. par. Dekadę temu odsetek ten był zdecydowanie wyższy.

Dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego również wskazują na silny trend spadkowy. W 2014 roku udzielono 132 tys. sakramentów małżeństwa. W 2024 roku liczba ta wyniosła 68,2 tys. W ciągu dekady liczba sakramentów zmniejszyła się niemal o połowę.

Różnice między danymi GUS a ISKK wynikają z metodologii. Kościół uwzględnia również pary, które najpierw zawarły związek cywilny, a dopiero później zdecydowały się na ślub kościelny. GUS takich przypadków nie rejestruje jako nowych małżeństw.

Nowożeńcy coraz starsi

Zmienia się także wiek osób wstępujących w związek małżeński. W 2014 roku przeciętny pan młody miał około 29 lat, a panna młoda 27 lat. W 2024 roku było to odpowiednio 32 i 30 lat.

Oznacza to przesunięcie decyzji o ślubie o kilka lat, co wpisuje się w szersze zmiany społeczne związane z edukacją, stabilizacją zawodową i sytuacją mieszkaniową.

Gdzie ślubów jest najwięcej

Według danych kościelnych w 2024 roku najwięcej małżeństw sakramentalnych zawarto w archidiecezji krakowskiej, diecezji tarnowskiej oraz archidiecezji katowickiej.

Najmniej ślubów odnotowano w diecezjach drohiczyńskiej, bydgoskiej i elbląskiej. W Warszawie zawarto ponad 2,5 tys. małżeństw w archidiecezji warszawskiej oraz ponad 1,8 tys. w diecezji warszawsko-praskiej. Mimo dużej populacji stolicy nie są to liczby proporcjonalnie wysokie.

Rozwodów mniej, ale rozwodnicy starsi

W ostatnich latach liczba rozwodów utrzymywała się na poziomie kilkudziesięciu tysięcy rocznie. W 2024 roku odnotowano 57,4 tys. rozwodów, a wstępne dane za 2025 rok mówią o około 61 tys.

Choć w dłuższej perspektywie liczba rozwodów spadła względem połowy poprzedniej dekady, rośnie wiek rozwodzących się osób. W 2024 roku mężczyzna miał średnio 44 lata, a kobieta 41 lat.

Najczęściej rozpadają się małżeństwa ze stażem od 5 do 14 lat. W ponad połowie przypadków rozwodzące się pary miały dzieci poniżej 18. roku życia.

Co z rozwodami w Kościele

W Kościele katolickim nie funkcjonuje instytucja rozwodu. Możliwe jest jedynie stwierdzenie nieważności małżeństwa, jeżeli sąd kościelny uzna, iż sakrament został zawarty z istotną wadą, na przykład z powodu braku zgody lub przeszkód kanonicznych.

Statystyki pokazują jednoznacznie: liczba małżeństw w Polsce systematycznie maleje, a śluby kościelne tracą popularność szybciej niż cywilne. Jednocześnie Polacy decydują się na małżeństwo później niż dekadę temu. Trend ma charakter długofalowy i wpisuje się w szersze przemiany demograficzne oraz społeczne zachodzące w kraju.

Idź do oryginalnego materiału