Chociaż Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie podejmuje liczne działania, to jednak Jezioro Zdworskie w powiecie płockim, w gminie Łąck, ulega degradacji, co powoduje, iż zwyczajnie przestaje istnieć. – Trzeba to powiedzieć wprost – jezioro powoli umiera – podkreśla starosta płocki, Sylwester Ziemkiewicz, który ramię w ramię z wójt gminy Iwoną Sierocką oraz mieszkańcami walczą o nowe „życie” akwenu.
Kilka dni temu w TVP3 w programie „Reagujemy” podjęto temat „Przyszłość Jeziora Zdworskiego”. – Rozmawialiśmy o tym, co dzieje się z Jeziorem Zdworskim. Trzeba to powiedzieć wprost – jezioro powoli umiera. Mówili o tym mieszkańcy, wędkarze i wszyscy, którym zależy na tym cennym przyrodniczo miejscu – relacjonuje starosta płocki.
Sylwester Ziemkiewicz zwraca uwagę, iż w największym naturalnym jeziorze w województwie mazowieckim jest coraz niższy poziom wody, a co się z tym wiąże, postępuje degradacja terenu wodnego. – Potrzebne są konkretne, być może niestandardowe działania, rzetelne badania i skuteczna kooperacja wszystkich instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną – samorządowiec wymienia, co jego zdaniem może pomóc.
Starosta w swoich mediach społecznościowych po raz kolejny zaapelował do Wód Polskich o pilne działania i współpracę wszystkich stron, którym leży na sercu, to unikalne miejsce. – Wierzę, iż wspólnym wysiłkiem możemy zatrzymać ten niebezpieczny proces. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której za kilka lat będziemy mówić o naszych jeziorach tylko w czasie przeszłym – stwierdza Sylwester Ziemkiewicz.
Tego samego dnia, w którym wyemitowano program w TVP 3, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie na swojej stronie przekazał mnóstwo informacji na temat działań, które podejmowane są, aby ratować akwen. – Jezioro Zdworskie walczy z długotrwałym spadkiem poziomu wody. Wpływ mają warunki naturalne, niskie opady oraz sposób zagospodarowania zlewni. Mimo wielu działań – od inwestycji hydrotechnicznych po coroczne pompowanie wody – poprawa ma charakter krótkotrwały – czytamy w informacji.
O Jeziorze…
Jezioro Zdworskie leży na Pojezierzu Łąckim. Jeziora tego obszaru charakteryzują się trzecią kategorią podatności na degradację. Co to oznacza? – Są płytkie, mają rozbudowaną linię brzegową, w ich zlewniach występuje mała zasobność w wodę, warunki hydrologiczne i geologiczne utrudniają naturalne zasilanie – wymienia RZGW. – Do tego dochodzi zagospodarowanie terenów wokół jezior. W efekcie choćby niewielkie zmiany pogody gwałtownie wpływają na poziom wody.
Pierwszy poważny kryzys pojawił się w 1992 roku. Susza hydrologiczna obniżyła poziom wody w jeziorach Ciechomickim i Górskim o ponad 2,5 metra. W odpowiedzi w latach 1992–1993 został wybudowany rurociąg tłoczny o długości 5,6 km. Dzięki niemu można przerzucać wodę z Kanału Dobrzykowskiego do jeziora Ciechomickiego – wyjaśnia przedsiębiorstwo. W 2004 roku powstało odgałęzienie tego systemu do jeziora Zdworskiego – ma ono 2,246 km długości i średnicę 225 mm.
Kolejna susza wystąpiła w 2003 roku. Wtedy poziom jeziora Zdworskiego spadł o około 0,4 metra. W 2004 roku kilka instytucji podpisało porozumienie o renaturyzacji jezior Łąckich. Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in.: marszałek województwa, wojewoda, Zarząd Powiatu Płockiego, Nadleśnictwo Łąck, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Do inicjatywy dołączyły także inne podmioty zaangażowane w ochronę wód.
W latach 2004- 2008 były prowadzone działania mające za zadanie poprawę ilości oraz jakości wody w jeziorze Zdworskim.
Najważniejsze prace, które wówczas przeprowadzono to: poprawa jakość ścieków trafiających do jeziora poprzez zmodernizowanie m.in. oczyszczalni w Zaździerzu, uszczelnienie koryta Wielkiej Strugi matą bentonitową na odcinku 1066 m, wykonanie kaskadyzacji cieku, aby ograniczyć odpływ wody do gruntu. – Te działania przyniosły częściową poprawę. Niestety efekt nie utrzymał się na stałe – zaznacza RZGW.
Jak sytuacja wygląda obecnie?
Nadzór Wodny w Płocku regularnie kontroluje jezioro i monitoruje jego stan. – Sprawdzamy stan wód, roślinność, dostęp do jeziora i urządzenia, np. pomosty rekreacyjne – zapewniają w przedsiębiorstwie.
Dalej czytamy: – Linia brzegowa jeziora pozostaje stała. Natomiast poziom wody spada z roku na rok głównie ze względu na niekorzystną sytuację hydrologiczną (niewielkie opady roczne w całym rejonie) i niewielki spływ wody do jeziora z cieku Wielka Struga.
Zdaniem RZGW w Warszawie obecna sytuacja dotyczy całej Polski. Susza hydrologiczna wpływa na większość jezior.
– Kosimy roślinność w Wielkiej Strudze, aby poprawić dopływ wody do jeziora. Uzupełniamy wodę, pompując ją z Kanału Dobrzykowskiego – w roku 2025 ok. 132.000 m3, w roku 2026 do 31 maja ok. 36.000 m3. Niestety ilość pompowanej wody nie jest w stanie wyrównać strat z jej odparowywania – informuje o swoich działaniach instytucja. – Dbamy również o instalację, która napowietrza jezioro. W 2023 roku zamontowaliśmy obciążniki betonowe, które stabilizują rurociąg doprowadzający wodę do aeratora falowego.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, jak zapewnia, współpracuje ze Starostwem Powiatowym w Płocku i Urzędem Gminy w Łącku. Na koniec podkreśla: – Będziemy kontynuować działania, aby poprawić sytuację jeziora.
Fot. Starostwo Powiatowe w Płocku

2 godzin temu












