Zatrzymany, który zmarł po postrzeleniu przez policjanta w Ostrowi Mazowieckiej, trafił wcześniej do szpitala, bo połknął klucz – dowiedział się nasz reporter Adrian Pieczka. Chodzi o zdarzenie, do którego doszło w Niedzielę Wielkanocną.
Wracał z badań
51-latek trafił do szpitala w piątek i przebywał na oddziale chirurgii ze względu na podejrzenie połknięcia metalowego przedmiotu. Badania potwierdziły, iż był to klucz. Mężczyzna cały czas przebywał pod nadzorem policji.
W Niedzielę Wielkanocną miał wykonywane kontrolne badanie rentgenem. Jak przekazał naszemu reporterowi dyrektor szpitala Artur Wnuk, mężczyzna uciekł w trakcie powrotu na oddział. W trakcie policyjnego pościgu został postrzelony.
– Pacjent później w około godziny 11.20 został do nas przywieziony do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przez pogotowie. Pacjent był bez akcji serca – powiedział Wnuk.
Lekarze przez pół godziny prowadzili reanimację, ale mężczyzny nie udało się uratować.
Okoliczności śmierci mężczyzny wyjaśnia teraz prokuratura.
Wybiegł poza teren szpitala
Jak podała mazowiecka policja, aresztowany podjął próbę ucieczki, wybiegając poza teren szpitala. Za 51-latkiem pobiegł policjant. Mężczyzna nie reagował na polecenie zatrzymania się, w związku z czym funkcjonariusz użył broni służbowej. 51-latek został postrzelony, a następnie zabrany karetką do szpitala, gdzie pomimo udzielonej pomocy medycznej, zmarł.
O zdarzeniu powiadomiono również Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. „Wszelkie okoliczności przebiegu tego zdarzenia oraz użycia broni służbowej będą szczegółowo wyjaśniane” – przekazano w komunikacie.
Chcesz opowiedzieć naszemu reporterowi o ważnym temacie czy istotnym problemie? Napisz do ADRIANA na adres: [email protected].

1 godzina temu













