Mimo iście zimowych warunków i śliskich dróg, kierowcy na Dolnym Śląsku nic sobie z tego nie robią! W jeden dzień policja przyłapała ponad 1200 osób z ciężką nogą na gazie, a na drogach doszło do ponad 100 kolizji. Czy naprawdę trzeba tragedii, by przestać szarżować?
Wczoraj, 27 listopada, dolnośląska drogówka ruszyła do akcji pod kryptonimem „Prędkość”. Kontrole były wszędzie – policjanci korzystali z ręcznych mierników i wideorejestratorów, a punkty pomiaru zmieniały się jak w kalejdoskopie. Wszystko po to, by piraci drogowi nie mogli czuć się bezkarnie.
To niestety konieczne. Mimo oblodzonych dróg i fatalnych warunków pogodowych, wielu kierowców zachowywało się, jakby środek zimy był najlepszym momentem na rajdówkę. Policjanci skontrolowali 1678 pojazdów, z czego aż 1229 kierowców przekroczyło prędkość!
Niektórzy poszli na całość. Rekordzista? 35-latek z Kłodzka – tam, gdzie obowiązuje 50 km/h, jechał… 101 km/h! Efekt? Pożegnanie z prawem jazdy na trzy miesiące, 1500 zł mandatu i 13 punktów karnych. Sam się prosił…
To nie koniec listy wstydu! Dziewięciu kierowców wsiadło za kółko mimo sądowych zakazów. Bilans dnia jest ponury: 107 kolizji tylko wczoraj na dolnośląskich drogach.
Policja apeluje: noga z gazu!
Zwłaszcza teraz, gdy mróz i śnieg dają o sobie znać. Kilka kilometrów mniej może uratować życie – twoje lub kogoś, kto po prostu wraca do domu.

![Został mniej niż tydzień do otwarcia Dobrego Pasterza. Tak wygląda okolica [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2025/11/Dobrego-Pasterza15-2.jpg)








