Zima w styczniu 2026 roku nie odpuszcza, a wraz z opadami śniegu powraca odwieczny dylemat właścicieli domów jednorodzinnych: kto powinien chwycić za łopatę? Widok zaśnieżonego chodnika to nie tylko problem estetyczny czy utrudnienie dla pieszych. To tykająca bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem finansowym. Wielu Polaków żyje w błędnym przekonaniu, iż skoro chodnik jest mieniem publicznym (należy do gminy lub miasta), to dbanie o jego stan leży wyłącznie w gestii służb komunalnych. Rzeczywistość prawna jest jednak znacznie bardziej skomplikowana i – niestety dla właścicieli posesji – surowa.

Fot. Warszawa w Pigułce
Niedopełnienie obowiązku odśnieżania może skończyć się mandatem wystawionym przez Straż Miejską, ale to najmniejszy wymiar kary. Prawdziwy dramat zaczyna się w momencie, gdy na śliskiej nawierzchni przewróci się przechodzień. Złamana noga, uszkodzone biodro czy wstrząśnienie mózgu to podstawa do roszczeń cywilnych, które w 2026 roku mogą sięgać dziesiątek tysięcy złotych. Kiedy dokładnie musisz odśnieżać, a kiedy możesz z czystym sumieniem zostawić to gminie? Wyjaśniamy zawiłości ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Złota zasada „bezpośredniego przylegania”
Kluczem do zrozumienia Twoich obowiązków jest lokalizacja chodnika względem granicy Twojej działki. Przepisy w 2026 roku przez cały czas opierają się na interpretacji art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zgodnie z tym zapisem, właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych bezpośrednio przy granicy nieruchomości.
Co to oznacza w praktyce?
- Sytuacja A (Obowiązek właściciela): Chodnik styka się bezpośrednio z Twoim płotem lub ścianą budynku. Nie ma żadnego pasa zieleni, rowu czy innej przeszkody oddzielającej. Wtedy Ty odpowiadasz za jego stan.
- Sytuacja B (Obowiązek gminy): Pomiędzy Twoim płotem a chodnikiem znajduje się pas zieleni, trawnik (należący do gminy) lub rów melioracyjny. Wówczas chodnik nie przylega bezpośrednio do nieruchomości, a obowiązek utrzymania go przejmuje zarządca drogi (gmina/miasto).
Warto tu zaznaczyć istotny niuans: jeżeli pas zieleni jest własnością prywatną (należy do Ciebie i znajduje się przed płotem), interpretacja może być niekorzystna dla właściciela, choć orzecznictwo sądowe najczęściej wskazuje, iż chodnik służący do użytku publicznego oddzielony czymkolwiek od granicy posesji jest problemem gminy.
Wyjątki od reguły – kiedy nie musisz sprzątać?
Nawet jeżeli chodnik „przyklejony” jest do Twojego płotu, istnieją sytuacje, w których prawo zwalnia Cię z obowiązku odśnieżania. Są to dwa główne przypadki:
1. Płatna strefa parkowania
Jeżeli na chodniku przed Twoim domem wyznaczono strefę płatnego parkowania, obowiązek odśnieżania i usuwania lodu spada na zarządcę drogi, który pobiera opłaty za postój. Gmina nie może czerpać korzyści finansowych z terenu, jednocześnie zrzucając koszty jego utrzymania na obywatela.
2. Przystanek komunikacji miejskiej
Teren wydzielony pod przystanek autobusowy lub tramwajowy, choćby jeżeli znajduje się bezpośrednio przy Twojej posesji, musi być sprzątany przez przedsiębiorstwo komunikacyjne lub gminę.
Śliski temat, czyli lód i błoto pośniegowe
Ustawa mówi nie tylko o śniegu, ale także o lodzie i błocie. Oznacza to, iż samo „przejechanie łopatą” może nie wystarczyć, jeżeli pod spodem zostanie tafla lodu („szklanka”). Właściciel nieruchomości ma obowiązek zwalczać śliskość. W 2026 roku najpopularniejszymi metodami są:
- Piasek: Najbezpieczniejszy dla środowiska i butów przechodniów, ale wymaga sprzątnięcia na wiosnę (co również jest obowiązkiem właściciela!).
- Sól drogowa (chlorek sodu): Skuteczna, ale kontrowersyjna. Wiele gmin wprowadza lokalne uchwały ograniczające lub zakazujące używania soli ze względu na ochronę zieleni miejskiej i drzew. Zanim posypiesz chodnik solą, sprawdź lokalny regulamin, by nie narazić się na mandat za niszczenie zieleni.
- Chlorek magnezu: Droższy, ale bardziej ekologiczny i skuteczny przy bardzo niskich temperaturach.
Ważne: Nie masz obowiązku skuwania lodu do gołego betonu, jeżeli groziłoby to uszkodzeniem nawierzchni chodnika. Musisz jednak sprawić, by przejście było bezpieczne, np. obficie posypując je kruszywem.
Co zrobić ze śniegiem? Zakaz wyrzucania na jezdnię
To jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez właścicieli domów. Odgarniając śnieg z chodnika, instynktownie wyrzucamy go na jezdnię. Jest to działanie nielegalne i niebezpieczne. Kodeks wykroczeń (art. 91) przewiduje kary za zanieczyszczanie drogi lub tamowanie ruchu. Rzucanie śniegu pod koła nadjeżdżających samochodów może doprowadzić do wypadku.
Śnieg z chodnika należy pryzmować na krawędzi chodnika (od strony jezdni), tak aby nie utrudniał ruchu pieszych, ale też nie blokował jezdni. jeżeli chodnik jest wąski, sytuacja staje się patowa, ale prawo nakazuje pozostawienie pryzmy w miejscu, które najmniej przeszkadza. Co ciekawe, śniegu z chodnika publicznego nie musisz (i zwykle nie chcesz) wrzucać na swoją prywatną posesję. Natomiast wywóz tego zgromadzonego śniegu należy już do zadań zarządcy drogi (gminy), choć w praktyce służby rzadko to robią na osiedlach domków jednorodzinnych.
Sople i nawisy śnieżne – śmierć z góry
Mówiąc o odśnieżaniu, nie można pominąć dachu. W 2026 roku przepisy budowlane są tu bezlitosne. Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego ma bezwzględny obowiązek usuwania nadmiaru śniegu z dachu oraz strącania sopli i nawisów lodowych, które mogą zagrażać przechodniom. Zaniedbanie w tym zakresie jest traktowane znacznie surowiej niż nieodśnieżony chodnik, ponieważ bezpośrednio zagraża życiu.
Policja lub inspektor nadzoru budowlanego może nałożyć mandat w wysokości 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może wynieść choćby 5000 zł. W skrajnych przypadkach (gdy sople wiszą nad ruchliwym chodnikiem), Straż Pożarna może usunąć zagrożenie, ale właściciel może zostać obciążony kosztami akcji, jeżeli udowodni się mu rażące zaniedbanie.
Odpowiedzialność cywilna – Twój majątek w niebezpieczeństwie
Mandat od Straży Miejskiej (zazwyczaj 100-500 zł) to w rzeczywistości najmniejszy wymiar kary. Prawdziwe kłopoty zaczynają się, gdy ktoś zrobi sobie krzywdę.
Wyobraźmy sobie scenariusz: starsza osoba poślizgnęła się na nieodśnieżonym chodniku przylegającym do Twojej posesji. Łamie szyjkę kości udowej. Konsekwencje:
- Zadośćuczynienie za ból i cierpienie: Sądy w 2026 roku orzekają coraz wyższe kwoty, często rzędu 20-50 tysięcy złotych.
- Odszkodowanie: Zwrot kosztów leczenia, prywatnych wizyt lekarskich, zakupu leków, a także zniszczonego ubrania czy telefonu.
- Renta: jeżeli wypadek spowoduje trwały uszczerbek na zdrowiu lub utratę umiejętności pracy, sąd może nakazać właścicielowi posesji wypłacanie dożywotniej renty poszkodowanemu.
Co istotne, poszkodowany nie musi udowadniać Twojej winy umyślnej. Wystarczy, iż wykaże fakt zaniedbania ustawowego obowiązku (brak odśnieżenia) i związek przyczynowy z wypadkiem. Linia obrony „byłem w pracy” lub „śnieg spadł godzinę temu” jest bardzo trudna do utrzymania w sądzie.
Czy tabliczka „Uwaga! Ślisko” lub „Teren prywatny” cokolwiek daje?
Wielu właścicieli próbuje zabezpieczyć się, wywieszając tabliczki ostrzegawcze: „Uwaga, spadające sople”, „Przejście na własną odpowiedzialność”, „Nieutrzymanie zimowe”. Z punktu widzenia prawa, takie komunikaty mają znikomą wartość.
Obowiązek utrzymania czystości wynika z ustawy i nie można go uchylić wywieszeniem kartki. Tabliczka może być jedynie dowodem na to, iż właściciel był świadomy zagrożenia, a mimo to go nie usunął – co w sądzie może zadziałać na jego niekorzyść. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której odgrodzimy teren taśmą ostrzegawczą w trakcie trwania prac porządkowych (np. podczas zrzucania śniegu z dachu).
HCU – What does this mean for you?
Zimowe obowiązki są uciążliwe, ale ignorowanie ich to hazard. Oto lista kroków, które zapewnią Ci bezpieczeństwo prawne i finansowe w 2026 roku:
1. Sprawdź swoją polisę OC
To najważniejsza rada. Upewnij się, iż posiadasz „Ubezpieczenie OC w życiu prywatnym” (często dodatek do polisy mieszkaniowej) i iż obejmuje ono odpowiedzialność związaną z posiadaniem nieruchomości. Sprawdź, czy suma gwarancyjna jest wystarczająco wysoka (minimum 100-200 tys. zł). W razie wypadku na chodniku, to ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie i zajmie się procesem sądowym.
2. Zrób zdjęcia po odśnieżaniu
W dobie telefonów to chwila pracy. jeżeli rano odśnieżyłeś chodnik i posypałeś go piaskiem, zrób zdjęcie z datą/godziną. jeżeli po południu śnieg znów spadnie, a w międzyczasie zdarzy się wypadek, masz dowód, iż rano dopełniłeś obowiązku. To może uratować Cię w sądzie.
3. Nie licz na „dobrych sąsiadów”
Jeśli wyjeżdżasz na ferie zimowe, nie zostawiaj chodnika samemu sobie. Poproś sąsiada lub wynajmij firmę/nastolatka z sąsiedztwa, który za drobną opłatą będzie dbał o porządek. Twoja nieobecność nie zwalnia Cię z odpowiedzialności prawnej.
4. Kup piasek z wyprzedzeniem
Gdy chwyci gołoledź, piasek w marketach budowlanych znika błyskawicznie. Miej zapas worka z piaskiem w garażu. Sypanie popiołem z pieca jest w większości gmin zabronione i może skutkować mandatem za zanieczyszczanie środowiska.
Zima jest piękna, dopóki jest bezpieczna. Zadbaj o te kilka metrów przed domem – dla zdrowia przechodniów i spokoju własnego portfela.
Co dalej?
Temat odpowiedzialności cywilnej jest szeroki. Czy w kolejnym artykule chciałbyś, abym poruszył temat: „Drzewo sąsiada przechodzi na Twoją działkę. Kto płaci za przycinkę i do kogo należą owoce w 2026 r.?”?

19 godzin temu












