PIŁKA NOŻNA. To była dobra sobota w wykonaniu naszych piłkarzy w IV lidze i klasie okręgowej. Sokół zasłużenie wygrał w Ełku. Kormoran u siebie odprawił Ossę, a Huragan na wyjeździe pokonał Drwęcę.

Efektownie piłkarze Mazura Ełk rozpoczęli mecz 19. kolejki IV ligi z ostródzkim Sokołem. W 5. min gospodarze przejęli piłkę w środku pola po niecelnym zagraniu jednego z ostródzkich pomocników. Piłkarze Mazura po jednym podaniu znaleźli się przed polem karnym Sokoła. W posiadaniu piłki był Konrad Radzikowski, zawodnik Mazura huknął zza linii 16 metrów. Futbolówka poszybowała w okienko bramki Filipa Wieliczki i ostródzianie musieli gonić wynik.

Nie trwało to długo, bo już w 11. min było 1:1. Trójkolorowi środkiem wyprowadzili akcję ofensywną, dobre prostopadłe podanie otworzyło Hubertowi Szramce bramę w szesnastkę Mazura. Zawodnik Sokoła nie zmarnował dobrego podania i pokonał bramkarza z Ełku. Remis utrzymał się do przerwy. W drugiej części gry lepiej na stadionie Mazura wyglądali podopieczni Marka Śnieżawskiego. Ciężka praca ostródzian nagrodzona została w 68. min. Akcję na wagę trzech punktów wyprowadzili prawym skrzydłem, gdzie łatwo sforsowali blok defensywny Mazura. Szybkie wyjście sfinalizowane został dośrodkowaniem w kierunku dalszego słupka, tam gospodarze zgubili krycie, zza ich pleców wyszedł Kacper Nowicki, który do pustaka wpakował piłkę, ustalając wynik na 1:2.
Mazur Ełk - Sokół Ostróda 1:2 (1:1)1:0 - Radzikowski (5), 1:1 - Szramka (11) 1:2 - Nowicki (68)
Po niespodziewanej porażce z ostatnim w tabeli grupy 2 klasy okręgowej Welem Lidzbark chyba niewielu było takich, którzy dawali szanse punktowe Kormoranowi Zwierzewo w konfrontacji z wiceliderem. W 18. kolejce spotkań na zwierzewskim boisku zameldowała się Ossa Biskupiec. Pierwsze 45 minut słonecznej rywalizacji upłynęło w spokoju i bez goli.

Jednak w druga połowę zwierzewianie weszli z przytupem. Po podaniu Wojciecha Gadomskiego w 48. min pierwszy raz w meczowych statystykach zameldował się Maciej Czajkowski. Ten fakt jakby usztywnił zawodników z Biskupca. Ossa starła się odrobić stratę, ale czyniła to nieudolnie. Gospodarze przetrwali kilka trudnych chwil i w 80. min drugi raz na swoje liczby popracował Czajkowski, wychowanek Sokoła podwyższył na 2:0. Za moment arbiter podarował gościom wyimaginowany rzut karny. Zawodnik Ossy źle wykonał jedenastkę, a półgórny strzał łatwo obronił Jakub Gawrylczyk. Goście zagrali va banque i w 87. min zdobyli kontaktową bramkę. Po tym chcieli wyrównać, ale zapomnieli o defensywie. Tymczasem Kormoran prostymi środkami przedostał się pod pole karne Ossy, Jakub Maj wygrał pojedynek biegowy z obrońcami i kiedy dobiegał do piłki został sfaulowany przez bramkarza. Arbiter podyktował jedenastkę, a tę w 90. min pewnie wykorzystał Dawid Sokołowski.
Kormoran Zwierzewo - Ossa Biskupiec 3:1 (0:0)Bramki dla Kormorana: Czajkowski 2, Sokołowski (karny)
Po jedenastu kolejnych meczach bez porażki przerwana została passa Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie. Liderów znad Drwęcy na ich boisku zatrzymał Huragan Morąg. Na fajnym placu, w pełnym słońcu morążanie z przytupem weszli w mecz. Już w 11. min przeprowadzili akcję bramkową, podanie Adama Heymana wykorzystał Oskar Kottlenga, kierując piłkę do bramki Drwęcy. Mając korzystny wynik podopieczni Andrzeja Malesy, starali się oddalać zagrożenie od własnego pola karnego, a kiedy nadarzyła się okazja zagrozić bramce nowomieszczan. W 29. min nadarzyła się szansa na podwyższenie prowadzenie. Tym razem solidnie popracował Kottlenga, ograł rywali, zrobił sobie miejsce na ostatnie podanie, to zagrał w kierunku Wiktora Matrackiego, a „Matrac” z bliska, w drugim z kolei meczu, zdobył gola.
Dorobek z pierwszej części spotkania okazał się bardzo cenny. Morążanie niemal całe drugie 45 minut musieli bronić własnej bramki. Raz nie ustrzegli się błędu, ale ostatecznie dowieźli jednobramkową przewagę do ostatniego gwizdka arbitra i wywieźli znad Drwęcy trzy punkty.
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Huragan Morąg 1:2 (0:2)0:1 - Kottlenga (11), 0:2 - Matracki (29), 1:2 - (76)