Sokół poskromił braniewskie „Smoki” i zagra w finale Wojewódzkiego Pucharu Polski

nos-portal.pl 1 godzina temu

PIŁKA NOŻNA. Liderująca w okręgówce Zatoka Braniewo, tuż przed awansem posmakowała IV-ligowej piłki. Dla Braniewian było za gwałtownie i za mało czasu w przyjęcie piłki. Szybszy i sprawniejszy w operowaniu nią był Sokół Ostróda, który wygrał i awansował do finału Wojewódzkiego Pucharu Polski.

Od 38. min piłkarze ostródzkiego Sokoła prowadzili w Braniewie po gola Kacpra Nowickiego / Fot. Internauta

Półfinałowe starcie lidera z grupy 2 klasy okręgowej z ostródzkim czwartoligowcem wzbudziło duże zainteresowanie kibiców obu zespołów. Na trybunie krytej na oddanym do użytku trzy lata temu stadionie nie było wolnych miejsc siedzących. Fani piłki kopanej z obu miast z różnych miejscówek na obiekcie w Braniewie choćby na stojąco zdecydowali się obejrzeć walkę o finał Wojewódzkiego Pucharu Polski.

W pierwszych 45 minutach piłkarze Zatoki próbowali zdominować Ostródzian. Jednak Piotr Sikora na dobrą sprawę raz musiał poważniej się wysilić. Bramkarz Sokoła w 13. min spokojnie odbił silny strzał gospodarzy, po którym piłka zmierzała w światło bramki. Kolejne próby strzeleckie braniewskich „Smoków” były już mocno niecelne.

Tymczasem goście dali się wyszumieć miejscowym i z upływem czasu Sokół rozwijał skrzydła. W 38. min Ostródzianie wyprowadzali akcję, ze środkowej strefy piłka zagrana została na lewo do Kacpra Nowickiego. „Nowik” złamał akcję do środka na wysokości pola karnego, przymierzył w kierunku dalszego słupka i tam futbolówka wylądowała. Było 0:1, a w doliczonym czasie gry pierwszej połowy powinno być 0:2, ale Kotaro Imaiida w sobie tylko znany sposób zmarnował świetną okazję do podwyższenia prowadzenia.

Defensywa Sokoła popełniła jeden poważniejszy błąd w 61. min, kiedy Piotr Sikora skapitulował / Fot. Internauta

Po zmianie stron Zatoka od początku dążyła do wyrównania. Zajęło jej to kwadrans z okładem. W 61. min gospodarze przeprowadzili akcję prawą stroną, z której piłka dośrodkowana została w pole karne, tam błąd w kryciu i dużo wolnej przestrzeni wykorzystał Adam Wolak, trafiając głową na 1:1. Remis nie trwał długo. W 69. min goście źle rozegrali piłkę między sobą, nieporozumienie gospodarzy wykorzystał Imaiida, przejął futbolówkę, z dziecinną łatwością minął stopera i spokojnie obok bramkarza trafił do siatki.

W 76. min mogło być 1:3, z prawej strony fajnie dorzucił Filip Szymański, kierunek lotu piłki głową zmienił Michał Kiełtyka, ale bramkarz „Smoków” efektowną paradą obronił strzał. W 89. min drugi kontakt z piłką Adriana Krajewskiego, który kilkadziesiąt sekund wcześniej pojawił się na murawie, przejął piłkę w środkowej strefie, zagrał na lewo do Imaiidy, a Japończyk z zimną krwią pozbawił gospodarzy szans na finał.

Ostródzianie awansowali do finału, zapewnili już sobie premię finansową minimum 25 tys. zł i z Tęczą Biskupiec powalczą o piąty puchar w historii ostródzkiego klubu.

Zatoka Braniewo - Sokół Ostróda 1:3 (0:1)
0:1 - Nowicki (38), 1:1 - A. Wolak (61), 1:2, 1:3 - Imaiida (69, 89)
Idź do oryginalnego materiału