Sól ziemi kłodawskiej…

1 godzina temu

W sezonie leniej kanikuły często poszukujemy wyjątkowych atrakcji turystycznych, gdzieś daleko za „siedmioma górami, za siedmioma lasami” nawiązując tym do ludowych baśni. Jednak wielokrotnie znajdują się one „na wyciągnięcie ręki”, a niewątpliwie jest nią Kłodawska Podziemna Trasa Turystyczna w Kopalni Soli Kłodawa S.A.

Tytułem wstępu warto zacytować doktor inżynier Katarzynę Poborską-Młynarską z Akademii Górniczo-Hutniczej Stanisława Staszica w Krakowie: „Sól kamienna, której głównym minerałem jest halit – NaCl, to jedna z najbardziej niezwykłych skał osadowych skorupy ziemskiej. Jest skałą jadalną. Rozpuszcza się w wodzie. Nie przepuszcza cieczy i gazów wędrujących przez skały: tworzy szczelne pokrywy nad polami naftowymi i pułapki dla węglowodorów. W procesach tektonicznych tworzy warstwy poślizgu. W pewnych warunkach zachowuje się jak materiał plastyczny. Na powierzchni ziemi może płynąć podobnie jak lodowce. W skorupie ziemskiej tworzy wielką rozmaitość form od niezdeformowanych warstw, po ciała solne o ogromnym bogactwie kształtów i potężnych rozmiarach, wśród których są wysady solne. Ta niezwykła forma występowania ciał solnych w postaci wysadów, to znaczy słupów lub grzbietów solnych, jest powszechna w zagłębiach solnych na świecie”.

To jak ogromne znaczenie w życiu człowieka ma sól dobrze ilustruje tytuł historycznego filmu Kazimierza Kutza „Sól ziemi czarnej” z 1969 roku opowiadającego o powstaniach śląskich. Reżyser nawiązywał w nim do Biblii, gdzie pojawia się wyrażenie „sól ziemi” określające najwybitniejsze oraz najwartościowsze jednostki w danej społeczności. Stąd też pozwoliłem sobie w tytule artykułu na jej sparafrazowanie nawiązujące do tych rozważań.

Tym razem jednak pretekstem do kolejnego odwiedzenia przeze mnie wyjątkowej kopalni w Kłodawie była wakacyjna wizyta rodziny rezydującej na stałe w Belgii. Byli zachwyceni trasą turystyczną, więc tym bardziej polecam Czytelnikom nieodległą wyprawę do atrakcji zlokalizowanej około półtorej godziny jazdy samochodem od naszego miasta!

Tekst oraz opisy zdjęć:

Przemysław Maćkowiak

Gdy na zewnątrz panują prawie czterdziestopniowe upały, to nie ma nic przyjemniejszego jak znaleźć się sześćset metrów pod ziemią i doświadczyć ponad dwugodzinnego spaceru po wyrobiskach w komfortowej oraz stałej temperaturze o połowę niższej. Zjazd następuje z prędkością sześć metrów na sekundę dwupoziomową klatką w szybie Michał służącym również do transportu urobku. Jednocześnie może nim jechać 13-16 osób lub pozyskany surowiec o wagomiarze od 2,4 do 4,8 Mg (Megagram). Jest to jednostka masy równa jednej tonie i stanowi pochodną jednostki masy w układzie SI. Na zdjęciu pomieszczenie cechowni, gdzie przed rozpoczęciem zmiany górnikom przydzielano zadania przed zjazdem pod ziemię. w tej chwili także turyści czekają w nim na swoją odprawę fot. Przemysław Maćkowiak
Obecnie Kopalnia Soli Kłodawa stanowi spółkę akcyjną Skarbu Państwa i jest największą czynną kopalnią soli kamiennej w naszym kraju. Badania grawimetryczne prowadzono w tym miejscu już w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Wykazały one, iż znajduje się tutaj płytko osadzony ogromny wysad solny. Jednak dopiero po zakończeniu drugiej wojny światowej powrócono do badań potwierdzających istnienie wielkich struktur soli kamiennej oraz soli magnezowo-potasowych. W 1956 roku powstała nowoczesna kopalnia oraz zakład przetwarzający sól potasową. Dwa lata później okazało się, iż w złożu dominuje sól kamienna, więc zmieniono profil produkcji osiągając w latach siedemdziesiątych wydobycie na poziomie ponad miliona ton rocznie. Największym problemem stały się przekształcenia ekonomiczne na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Co ciekawe, atutem wówczas stało się prowadzenie wydobycia w kopalni tradycyjną metodą górniczą pozwalającą na zachowanie stworzonych przez przyrodę unikatowych walorów kłodawskiej soli. Dodatkowo przeróbka urobku ma w tej chwili jedynie charakter mechaniczny (kruszenie, mielenie, sortowanie), bez wykorzystywania procesów chemicznych. Na zdjęciu komora różowa stanowiąca największe pomieszczenie na trasie turystycznej z widocznymi na stropie zafałdowaniami oraz przerostami soli ilastej fot. Przemysław Maćkowiak
Kopalnia Kłodawa jest nie tylko największym w Polsce producentem soli kamiennej, ale również jedynym naturalnej soli magnezowo-potasowej. Wykorzystywane są one przede wszystkim w przemyśle spożywczym, chemicznym, ciepłownictwie, garbarstwie, przetwórstwie rybnym, gospodarce hodowlanej, rolnictwie, zimowym utrzymaniu dróg, ale bez niej też nie poradziliśmy sobie w domowej kuchni. Długość podziemnych chodników oraz komór liczy około czterysta kilometrów, z kolei objętość pustek poeksploatacyjnych wynosi dwadzieścia milionów metrów sześciennych (sic!). Na zdjęciu autor na tle jednego z chodników z wagonikami służącymi do transportu materiałów wybuchowych służących do eksploatacji złoża. Na stropie widoczna jest szata naciekowa z solnymi stalaktytami w kształcie sopli fot. Marcin Karczewski
Najczęstszym i całkiem logicznym pytaniem zadawanym przez turystów jest: Skąd w Kłodawie znalazła się sól? Żeby znaleźć na nie odpowiedź trzeba cofnąć się w dziejach Ziemi o około 255 milionów lat, a więc do okresu górnego permu – cechsztynu. Zupełnie inaczej wyglądał wtedy układ znanych nam dzisiaj kontynentów. Na północnej półkuli dominowała ogromna Pangea z wewnętrznym płytkim morzem cechsztyńskim istniejącym pięć-siedem milionów lat. Otoczone było ono z każdej strony lądem i połączone z ówczesnym morzem północnym jedynie zanikającym okresowo niewielkim przesmykiem. Panował skrajnie suchy oraz gorący klimat, co powodowało korzystne warunki sedymentacji ewaporów. Tym mianem określa się skały osadowe, do których zalicza się również sól kamienna. Powstają one w wyniku odparowywania zbiorników wodnych z naturalnymi roztworami solnymi ulegającymi krystalizacji. Kłodawski wysad solny ma długość 26 kilometrów i w najszerszym miejscu osiąga szerokość dwóch kilometrów. W złożu dominuje sól różowa, której kopalnia jest jedynym producentem w Europie. Na ilustracji ściana jednego z chodników z widoczną solą różową z domieszkami tlenku żelaza oraz przeplotami halitytu o szarym odcieniu związanym z domieszkami ilastymi fot. Przemysław Maćkowiak
Idź do oryginalnego materiału