Spacer rowerem po kruchym lodzie Jeziora Rusałka. Takie zachowanie to proszenie się o tragedię

2 godzin temu

Po kilkunastu dniach silnych mrozów w Wielkopolsce przyszła odwilż – temperatury dodatnie w ciągu dnia powodują, iż lód bardzo gwałtownie traci swoją wytrzymałość. choćby jeżeli jeszcze kilka dni temu wydawał się mocny, dziś staje się kruchy, niestabilny i może załamać się w każdej chwili, bez żadnego ostrzeżenia.

Policja i strażacy od tygodni powtarzają ten sam apel:

„Nigdy nie jesteśmy w stanie bezpiecznie ocenić grubości ani nośności lodu gołym okiem. Nie wchodźcie na żaden zamarznięty akwen – choćby na chwilę, choćby kilka kroków od brzegu. Załamanie lodu następuje błyskawicznie i najczęściej bez żadnych wstępnych pęknięć czy trzasków”.

W ostatnich latach w okolicach Poznania wielokrotnie dochodziło do wypadków na zamarzniętych jeziorach i stawach – zarówno latem (kąpiel w niedozwolonych miejscach), jak i zimą. Ofiarami najczęściej padają osoby, które przeceniły stan lodu.

Aktualnie większość akwenów w aglomeracji poznańskiej (w tym Jezioro Rusałka) ma lód zbyt cienki i niestabilny, by utrzymać człowieka, a tym bardziej osobę z rowerem.

Straż pożarna i policja apelują raz jeszcze:

  • Bezwzględnie unikajcie wchodzenia na lód – na żadnym zbiorniku wodnym.
  • Jeśli zauważycie kogoś na tafli – natychmiast dzwońcie pod 112 i nie próbujcie ratować samodzielnie (to najczęściej kończy się kolejnymi ofiarami).
  • Zawsze miejcie przy sobie naładowany telefon – w razie załamania lodu liczą się sekundy.
Idź do oryginalnego materiału