Obszerny raport o stanie pomocy społecznej zaprezentowała radnym Janina Kurzydłowska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Swoje wystąpienie rozpoczęła od twardych, niepokojących danych demograficznych, które bezpośrednio rzutują na kondycję całej gminy.– Mamy taką informację, iż na koniec roku 2025 liczba mieszkańców naszej gminy to 3620. Rok 2024 zamykał się liczbą 3683, czyli ubyło nam 63 mieszkańców. Mamy bardzo ujemny wskaźnik urodzeń, bo zmarły 53 osoby, a urodziło się zaledwie 19 dzieci – wyliczała Kurzydł
owska.Kierownik GOPS zwróciła również uwagę na trudną sytuację na lokalnym rynku pracy, co przekłada się na konieczność udzielania wsparcia finansowego przez ośrodek. Na koniec 2025 roku zarejestrowanych było 242 osoby jako bezrobotne. Aż 59 osób to ludzie do trzydziestego roku życia, czyli spora grupa młodych ludzi.Z przedstawionego dokumentu wynika, iż wsparcie udzielane przez GOPS pochłania znaczną część budżetu. Na same zasiłki stałe (przysługujące z tytułu wieku lub niepełnosprawności) gmina wydała ponad 173 tysiące złotych, a zasiłki okresowe kosztowały niemal 126 tysięcy złotych. Największym wyzwaniem dla samorządowej kasy staje się jednak finansowanie pobytu ciężko chorych lub niesamodzielnych mieszkańców w domach pomocy społecznej.– Mieliśmy 5 osób, za które ponosiliśmy odpłatność. Ogólny wydatek to ponad 167 tysięcy złotych. Aktualnie wzrósł koszt pobytu w domu pomocy społecznej i wynosi 6934 złote miesięcznie na osobę. Ten ostatni wzrost to kwota 484 złotych – relacjonowała Janina Kurzydł
owska.Omówiła również realizację zadań z zakresu bezpośredniego wspierania rodziny. Gminny asystent pracował w minionym roku z pięcioma rodzinami, a czworo dzieci musiało zostać umieszczonych w pieczy zastępczej. Odniosła się również do pojawiających się wcześniej pomysłów utworzenia w gminie nowej instytucji opiekuńczej.– Na początku bieżącego roku przeprowadzono ankietę wśród mieszkańców. Analiza wykazała, iż brak jest w tej chwili wyraźnego zapotrzebowania na tworzenie placówki wsparcia dziennego. W przypadku znacznego zwiększenia się liczby rodzin, którym zostanie udzielona pomoc z powodu bezradności w sprawach opiekuńczo-wychowawczych, w kolejnych latach uzasadnione będzie ponowne rozeznanie potrzeb środowiska lokalnego – podsumowała Janina Kurzydł
owska.Mimo wielu trudności budżetowych i wyzwań opiekuńczych, w gminie prężnie działają inicjatywy aktywizujące społeczeństwo. Jak zaznaczono w raportach, z sukcesami funkcjonuje powołany do życia w 2021 roku Klub Senior Plus, który zrzesza w tej chwili 54 osoby. Najstarsi mieszkańcy gminy aktywnie i wspólnie spędzają tam czas, organizując wydarzenia okolicznościowe oraz wyjazdy kulturalne chociażby do teatru w Lublinie.