Współtwórcą pierwszych sukcesów zespołu piłkarskiego z Łabuń był nieżyjący już Bolesław Sokołowski – właściciel lokalnej masarni „Masbol”. Klub sportowy z Łabuń przyjął choćby nazwę Sparta Masbol. – Gdy Bolesław Sokołowski zaczął wspierać klub, pojawiły się większe możliwości. Mogliśmy pozyskać kilku piłkarzy z Zamościa, młodych wychowanków Hetmana. Zawodnicy w końcu dostawali premie, także w postaci wyrobów wędliniarskich z niedziałającej już firmy Sokołowskiego – wspomina Jerzy Wiater, od wielu lat związany ze Spartą Łabunie, najpierw w roli piłkarza, a następnie trenera i działacza; były prezes i sekretarz, dziś członek klubowego zarzą
du.Wtedy na Zamojszczyźnie działał jeszcze jeden klub piłkarski z niższych lig, występujący pod szyldem sponsora – Prywaciarz Tomaszów Lubelski. Właścicielem tego klubu był Jerzy Kowalski – tomaszowski przedsiębiorca z branży piekarniczej. Sparta Masbol spotykała się z Prywaciarzem w meczach towarzyskich. We wrześniu 1993 r. drużyny zmierzyły się ze sobą na stadionie OSiR w Zamościu, przed sparingiem drugoligowego wówczas Hetmana Zamość z występującą w ekstraklasie Stalą Mielec. Prywaciarz pokonał Spartę Masbol Łabunie 3:2 (2:1), a w zamian za możliwość występu w przedmeczu Hetmana ze Stalą Jerzy Kowalski i Bolesław Sokołowski przekazali na działalność zamojskiego klubu po półtora miliona starych złotych. PRZECZYTAJ TEŻ: Wymarzone derby. Prywaciarz Tomaszów Lubelski w cyklu "Historia piłki nożnej"– Mecze Sparty z Prywaciarzem miały dodatkowy prestiż właśnie ze względu na to, iż oba zespoły były finansowane przez lokalnych przedsiębiorców. Z Prywaciarzem zagraliśmy dwa mecze w klasie A. Oba spotkania przegraliśmy. Najpierw spotkaliśmy się na boisku w Łabuniach, a w rewanżu, w rundzie wiosennej – w Bełżcu, bo tam wtedy Prywaciarz występował w roli gospodarza – opowiada Jerzy Wiater.Z klasy B Sparta Masbol wyrwała się już na zawsze w 1993 r. Wtedy okazała się najlepsza w rozgrywkach grupy pierwszej. Wraz z drugim w tabeli Wrzosem Szyszków awansowała do klasy A. W dwóch kolejnych sezonach zespół z Łabuń w A-klasowych rozgrywkach zajmował piąte miejsce. Co ciekawe, na półmetku sezonu 1995/1996 też był w tabeli piąty, ale ze stratą zaledwie trzech punktów do zajmującego pierwszą pozycję Igrosu Krasnobród (był to pierwszy sezon, w którym za zwycięstwo zespoły otrzymywały trzy punkty, a nie – jak dotąd – dwa).W trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach nastąpiła zmiana szkoleniowca. Z zespołem pożegnał się Dariusz Kmiecik, a jego miejsce zajął Zbigniew Szymala – były piłkarz trzecioligowego Hetmana Zamość, późniejszy sędzia piłkarski. Przybyło kilku wychowanków zamojskiego klubu, m.in. środkowy obrońca Dariusz Engiel i lewoskrzydłowy Tomasz Pakuła. – Z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej – wspomina Jerzy
Wiater.Poprawa gry korzystnie wpłynęła na zdobycz punktową. W rundzie jesiennej zespół wywalczył dwadzieścia punktów, a w rundzie wiosennej – dwadzieścia pięć. W efekcie drużyna zajęła drugie miejsce, premiowane pierwszym w dziejach łabuńskiego piłkarstwa awansem do klasy okręgowej. Na topie finiszował rewelacyjny wiosną Orzeł Tereszpol, który także po raz pierwszy w swojej historii uzyskał wtedy promocję do „okręgówki”.PRZECZYTAJ: Piłka ręczna: Żywioł na trybunach. Padwa Zamość wygrała z Jurandem CiechanówDrużyna z Łabuń była najskuteczniejsza spośród wszystkich czternastu uczestników rozgrywek. W dwudziestu sześciu meczach strzeliła 74 gole. Aż 50 bramek zdobyli łącznie piłkarze pozyskani przez Spartę z zespołów z Komarowa. Były zawodnik Legionu Komarów Dariusz Dudek zaliczył dwadzieścia osiem trafień, były gracz Mleczarza Komarów Jerzy Chmiel – dwadzieścia
dwa.Prezesem Sparty był wówczas Gabriel Sokołowski, a w klubowym zarządzie działali także Zbigniew Nowogrodzki, Andrzej Skwarek i Waldemar Ciuraszkiewicz.W debiutanckim sezonie w klasie okręgowej Sparta zajęła swoją ulubioną pozycję, czyli piątą. W kolejnych rozgrywkach była dziesiąta – tuż nad kreską, oddzielającą zespoły, które utrzymały się w „okręgówce”, od tych, które spadły do klasy A. Rok później finiszowała na jedenastej pozycji.W sezonie 1999/2000 piłkarze z Łabuń zajęli najlepsze miejsce w 75-letnich dziejach klubu. Zakończyli rozgrywki na drugim miejscu, a rywalizację o awans do IV ligi przegrali z Koroną Łaszczów różnicą zaledwie dwóch punktów. O tym, jak silnym zespołem była wówczas Sparta, najlepiej świadczą ligowe wyniki. Z aspirującym do awansu Hetmanem II Zamość drużyna z Łabuń wygrała aż 7:0. Jeszcze wyższe zwycięstwa odniosła nad Ostoją Skierbieszów na wyjeździe i Orionem Dereźnia u siebie. W każdym z tych spotkań zdobyła dziewięć bramek, a nie straciła ani
jednej.Grającym trenerem Sparty był wówczas Marek Pogódź. Były zawodnik trzecioligowego Hetmana Zamość występował na pozycji środkowego obrońcy, choć wcześniej był graczem ofensywnym. Skutecznością przez cały czas błyszczał Jerzy Chmiel. Strzelał gole jak na zawołanie. Mocnymi punktami zespołu byli też piłkarze wychowani w zamojskim Hetmanie, m.in. Jarosław Dynamus (miał za sobą występy w dawnej II lidze), Andrzej Kozłowski i Sebastian Sadło. Bramki strzegł wychowanek Granicy Lubycza Królewska Robert Kędziora, dziś ceniony i doświadczony sędzia piłki nożnej.W 2002 r. Sparta spadła do klasy A. Do „najciekawszej ligi świata” powróciła osiem lat później. Po pięciu sezonach znów pożegnała się z „okręgówką”. Awans do tej ligi wywalczyła jeszcze cztery razy – w 2018, 2021, 2023 i 2025 r. Trzy poprzednie wejścia skończyły się tylko rocznym pobytem. w tej chwili drużyna z Łabuń rozgrywa swój piętnasty sezon w najwyższej w okręgu klasie rozgrywkowej. I przygotowuje się do jesiennych obchodów jubileuszu 75-lecia działalnoś
ci.Chociaż w Łabuniach piłka nożna była już w latach czterdziestych, to jednak w zorganizowanej formie uprawiana jest od 1951 r. Wtedy powstał LZS Łabunie, z czasem zarejestrowany pod nazwą Sparta.PRZECZYTAJ: Twierdza Zamość niezdobyta. 50-lecie Zamojskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej„Początki piłki nożnej w Łabuniach sięgają lat czterdziestych XX wieku, być może już przed wojną kopano jakąś piłkę lub coś, co mogło ją przypominać, jakąś szmaciankę. Wiadomo, iż skórzaną piłkę miał ksiądz Zygmunt Tchórzewski. Wiadomo nawet, kto upuścił z niej powietrze, ale o tym sza. Można też powiedzieć (i nie będzie to duża przesada), iż piłka nożna wyszła z domu Sokołowskich (dwóch domów). Wyszli też razem z tą piłką piłkarze: Aleksander, Antoni, Bolesław, Edward, Gabriel, Mieczysław, Kazimierz, Tadeusz. Później Piotr, Jerzy, Krzysztof. Do chłopaków Sokołowskich dołączali inni – z Łabuniek, Wólki Łabuńskiej, Wierzbia, Zamościa, ale trzon zespołu stanowili gminniacy. Pierwsze nieśmiałe kopanie piłki miało miejsce w okolicach Urzędu Gminy Łabunie. Poważne mecze rozgrywano na byłym lotnisku. Kolejne pole zmagań znajdowało się przy obecnej ulicy Świerkowej. Następne w latach 1956-1957 zlokalizowano w miejscu dzisiejszego boiska. Pługiem konnym przygotowywano teren przekazany przez PGR. Karczowano orzechy, porzeczki. W latach 1999-2001 zmieniono orientację stadionu i jego wymiary. Pierwszą szatnią był ganek u Sokołowskich. Później spodenki zmieniano w świetlicy nieistniejącego już budynku przy skwerku. Przebierano się też przy boisku na buchcie, a jak było trzeba, to zwijało się kalesony w pobliskich zaroślach. Każdy grał, jak umiał i w czym miał. Wszystko z miłości do piłki. Karta informacyjna o założeniu LZS Łabunie, prawdopodobnie spłonęła. Na pewno widniały na niej dwa nazwiska członków założycieli Bogdana Rękasa i Gabriela Sokołowskiego – przypomina sobie Tadeusz Sokołowski. Za datę założenia przyjmuje się rok 1951. Zespół występował wówczas w rozgrywkach klasy C, prezesem był Gabriel Sokołowski. Mecze były rozgrywane na nieistniejącym już boisku przy lotnisku wojskowym z czasów II wojny światowej. Na mecze do Łabuniek czy Ruszowa można było pojechać rowerem. Na Płoskie, do Zawady jeżdżono furmanką, m.in. z Leonem Gałanem. Później Żukiem, Lublinkiem – kierowcą był Józef Horaczek, także Starem – na ten transport trzeba było zapracować, więc pracowali. W zamian dyrektor Śpiewak pozwalał wypożyczyć samochód. Jeździli też Autonaprawą. Autobus PKS załatwiał prezes Sokołowski” – czytamy w publikacji autorstwa Piotra Pieli, wydanej w 2015 r. na jubileusz 65-lecia
Sparty.Warto wspomnieć o jeszcze jednym wydarzeniu z historii piłki nożnej w Łabuniach. Trzeba jednak nakreślić jego tło. Otóż do 1975 r. w Zamościu działał podokręg Lubelskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Działacze piłkarscy z Zamojszczyzny organizowali rozgrywki piłkarskie klasy B i C. Za wyższe odpowiadał związek wojewódzki. Gdy 1 czerwca 1975 r. weszła w życie reforma administracyjna kraju, znosząca trójstopniową strukturę (województwa, powiaty, gminy) na rzecz dwustopniowej (województwa, gminy), to podokręg zamojski LOZPN przestał działać, a Chełmsko-Zamojski Okręgowy Związek Piłki Nożnej z siedzibą założony został rok później. w okresie przejściowym 1975/1976 najwyższą klasę rozgrywkową w woj. zamojskim nadzorowało nowo powstałe Wojewódzkie Zrzeszenie LZS w Zamościu. Rywalizacja odbyła się w dwóch grupach, liczących po dziesięć zespołów. W grupie pierwszej występował LZS Łabunie. Zajął siódme miejsce. Lokalny rywal, czyli LZS Łabuńki, uplasował się na czwartej pozycji. w okresie 1977/1978 LZS Łabuńki uczestniczył w rozgrywkach klasy wojewódzkiej A. Rywalizował m.in. z Tomasovią, Ładą Biłgoraj, Roztoczem Szczebrzeszyn, Unią Hrubieszów i Hetmanem
II.Sparta Łabunie 1995/1996Mariusz Bucior, Rafał Bucior, Jerzy Chmiel, Adam Ciuraszkiewicz, Robert Czekierda, Dariusz Dudek, Dariusz Engiel, Robert Gmitruk, Dariusz Grela, Tomasz Janda, Mirosław Jargieło, Jan Lewicki, Jan Maksymiec, Jacek Małys, Przemysław Michalak, Adam Niemczuk, Tomasz Nowogrodzki, Mirosław Pacaj, Tomasz Pakuła, Paweł Pałka, Adam Paszkowski, Leszek Paszkowski, Andrzej Płaza, Dariusz Policha, Tomasz Skiba, Krzysztof Sokołowski, Mirosław Sokołowski, Piotr Sokołowski, Zbigniew Szymala, Bogusław Wiater, Jerzy Wiater, Zbigniew Wilczyński, Mirosław Wnuk, Tomasz Wnuk, Robert Wszoła. Sparta Łabunie 1999/2000Tadeusz Bondyra, Marcin Brodaczewski, Łukasz Burdzy, Jerzy Chmiel, Łukasz Cymiński, Tomasz Drączkowski, Jarosław Dynamus, Dariusz Grela, Robert Kędziora, Wojciech Kitka, Andrzej Kozłowski, Jacek Makowski, Jan Maksymiec, Paweł Małys, Marcin Michoński, Marcin Miller, Radosław Momot, Adam Niemczuk, Krzysztof Niemczuk, Tomasz Nowogrodzki, Tomasz Pakuła, Paweł Pałka, Marek Pogódź, Dariusz Policha, Krzysztof Puzio, Sebastian Sadło, Piotr Wawręty, Bogusław Wiater, Mirosław Wnuk.