Krakowscy żużlowcy przegrali u siebie 44:46 z Lokomotivem Daugavpils w zaległym meczu 11. kolejki Krajowej Ligi Żużlowej. Gospodarze przez większość spotkania gonili rywala i choć końcówka należała do nich, na odrobienie strat zabrakło czasu. Łotysze zgarnęli w Krakowie trzy punkty i wygrali dwumecz.
Fatalny początek gospodarzy
Sobotni wieczór w Nowej Hucie zaczął się dla Speedwaya fatalnie. Już po pierwszym biegu goście prowadzili 5:1, a po trzech wyścigach mieli na koncie komfortową przewagę. Lokomotiv, który przyjechał do Krakowa z zamiarem obrony zaliczki z pierwszego spotkania, punktował równo całym składem — i to właśnie ta regularność zdecydowała o losach meczu.
Krakowianie, osłabieni brakiem Richarda Lawsona, od startu mieli pod górkę. W ich zespole raz po raz pojawiały się bieg bez punktu, a rytmu nie potrafili złapać między innymi Michael West, Stanisław Melnyczuk i Kacper Łobodziński. Sztab gospodarzy próbował ratować sytuację rezerwami taktycznymi, ale bez większego skutku.
Rempała ciągnął drużynę sam
Jasnym punktem krakowskiej ekipy był Dawid Rempała, który pojechał znakomite zawody i skompletował komplet 18 punktów — wygrał wszystkie swoje biegi. Problem w tym, iż pozostali zawodnicy nie byli w stanie dotrzymać mu kroku. Gospodarze mieli wyraźnie za mało, by nawiązać walkę o zwycięstwo.
Po stronie gości równo i skutecznie spisywali się liderzy — David Bellego, Jewgienij Kostygow i Esben Hjerrild — a punktowała praktycznie cała drużyna. To właśnie głębia składu przesądziła o triumfie Łotyszy.
Za mało, by odwrócić losy
Gospodarze przebudzili się dopiero w końcówce. Podwójne zwycięstwa w ostatnich biegach pozwoliły zmniejszyć stratę i ostatecznie przegrać zaledwie dwoma punktami — 44:46. Na więcej było już jednak za późno. W dwumeczu Lokomotiv wygrał 97:83.
Dla Speedwaya Kraków to bolesna porażka we własnym gnieździe, która komplikuje sytuację w tabeli. Łotysze z kolei zainkasowali cenne punkty w walce o czołową czwórkę i miejsce w fazie play-off.
Speedway Kraków — LVBET Lokomotiv Daugavpils 44:46
Punkty dla gospodarzy: Dawid Rempała 18, Marko Lewiszyn 10, Stanisław Melnyczuk 5, Michael West 4, Dawid Grzeszczyk 4, Kacper Łobodziński 3, Miłosz Duda 0, Jakub Juda ns.
Fot. Iga Sady


























































