Śpiewem i graniem chwalą Boga, ale też swoją kulturę i tożsamość. „Głos Beskidu” świętował 5-lecie [ZDJĘCIA]

1 dzień temu

Galeria zdjęć:

[See image gallery at rdn.pl] To była wyjątkowa sobota (03.10) dla Kapeli Ludowej „Głos Beskidu” z Siekierczyny. Zespół świętował swoje 5-lecie uświetniając liturgię w kościele Matki Bożej Łaskawej.

Na Eucharystię przybyli nie tylko członkowie zespołu z rodzinami, ale też okoliczni mieszkańcy oraz sympatycy kapeli.

– Taki klimat góralski jest piękny

– Na weselu sąsiada grali i pięknie śpiewali. Bardzo jest pięknie.

Super, super. Bardzo często ksiądz proboszcz zaprasza i parafianie zawsze ich mile witają i są wdzięczni.

Mszy Świętej przewodniczył pochodzący z ziemi limanowskiej biskup tarnowski Andrzej Jeż. Jak powiedział, w tym przypadku dodatkową modlitwą kapeli nie jest tylko jej śpiew, ale również właśnie pochodzenie, gdzie ludowość wsparta wiarą od pokoleń buduje tożsamość tego regionu.

Biskup Andrzej Jeż zauważył iż właśnie na Sądecczyźnie i Limanowszczyźnie jest największe w kraju skupisko zespołów regionalnych, rękodzielników, czy innych lokalnych artystów. „Głos Beskidu” wpisując się w ten wciąż żywy trend, ma jeszcze jeden bardzo duży atut.

– Cieszę się, iż to nie jest środowisko jednorodne, ale to są całe rodziny. Począwszy od najmniejszych dzieci, a skończywszy na osobach, które mają już za sobą szmat życia, jak często ich dziadkowie, czyli to są rodziny wielopokoleniowe. Mogą się razem spotykać i budować więzi, ale przede wszystkim głoszą chwałę kultury beskidzkiej podczas różnych koncertów, a przede wszystkim głoszą chwałę Boga.

Słowa biskupa Andrzeja Jeża potwierdza kierownik Kapeli Ludowej „Głos Beskidu”, Andrzej Biernat. Wielopokoleniowość i charakterystyczny dla regionu repertuar to moc tego zespołu.

– Jest nas około 200 osób, od 5 do 67 lat. To są całe rodziny bogate instrumentalnie, od akordeonów i skrzypiec, po klarnety i saksofony, więc to jest taka grupa oryginalna. W swoim repertuarze mamy przede wszystkim muzykę biesiadną, ale też wiele pieśni religijnych i patriotycznych.

„Głos Beskidu” czerpią z przeplatających się przez południową Małopolskę grup etnograficznych, reprezentuje swoją twórczością przede wszystkim folk Lachów Limanowskich, Górali Białych, czy Zagórzan.

Idź do oryginalnego materiału