Spółdzielnia żąda dopłaty za wodę za 3 lata wstecz? Prawnicy nie mają wątpliwości: sprawdź daty, zanim zapłacisz

2 godzin temu

Scenariusz jest zwykle taki sam: otwierasz skrzynkę pocztową, spodziewając się ulotek, a znajdujesz pismo z administracji. Treść zwala z nóg. Spółdzielnia lub zarządca nieruchomości informuje o „korekcie rozliczenia mediów” i żąda dopłaty kilku tysięcy złotych za wodę lub ogrzewanie. Problem w tym, iż rachunek dotyczy roku 2020 lub 2021. „Czy oni mogą sięgać tak głęboko do mojej kieszeni?” – pytają zszokowani mieszkańcy. Odpowiedź prawników nie jest jednoznaczna, ale przepisy o przedawnieniu mogą być Twoją ostatnią deską ratunku. Wyjaśniamy, kiedy dług przepada, a kiedy musisz sięgnąć po oszczędności.

Fot. Warszawa w Pigułce

Zaskoczenie po latach. Skąd biorą się te kwoty?

Dlaczego spółdzielnie budzą się po latach? Powodów jest wiele. Czasem to efekt audytu księgowego, który wykazał błędy w starych rozliczeniach. Czasem zmiana firmy rozliczającej liczniki, która „odkryła”, iż poprzednik źle zsumował zużycie. Bywa też, iż administracja próbuje załatać dziurę budżetową, ściągając tzw. uchyb (różnicę między licznikiem głównym w bloku a sumą liczników w mieszkaniach) za minione okresy.

Dla mieszkańca nie ma to większego znaczenia. Liczy się fakt: otrzymał wezwanie do zapłaty za zużycie, o którym dawno zapomniał. Wielu lokatorów w strachu przed komornikiem płaci od razu. To błąd. Zanim wykonasz przelew, musisz wziąć do ręki kalendarz i kodeks cywilny.

Magiczna granica 3 lat. Czy woda to świadczenie okresowe?

W polskim prawie długi nie żyją wiecznie. Instytucja przedawnienia ma chronić dłużnika przed sytuacją, w której wierzyciel żąda zapłaty po dekadzie, gdy nie mamy już kwitów ani możliwości obrony. najważniejsze jest jednak ustalenie, po jakim czasie dług za media się przedawnia.

Większość prawników stoi na stanowisku, iż opłaty za media (woda, ogrzewanie, śmieci) wnoszone do spółdzielni mają charakter świadczeń okresowych. Zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego, termin przedawnienia dla takich roszczeń wynosi 3 lata. Co więcej, spółdzielnia prowadzi działalność gospodarczą (w zakresie zarządzania nieruchomościami), co również wskazuje na 3-letni termin przedawnienia.

Oznacza to, iż jeżeli spółdzielnia w 2026 roku przysyła Ci korektę rozliczenia za rok 2021, to roszczenie to jest z dużym prawdopodobieństwem przedawnione. Ale uwaga – diabeł tkwi w szczegółach, czyli w dacie wymagalności.

Data wymagalności – pułapka, w którą wpadają dłużnicy

To najważniejszy moment w całej układance. Przedawnienie liczymy nie od momentu, kiedy odkręciłeś kran, ale od momentu, kiedy roszczenie stało się wymagalne (czyli kiedy minął termin płatności faktury lub rozliczenia).

Jeżeli spółdzielnia rozlicza media raz w roku (np. za rok 2021 rozliczenie następuje do 31 marca 2022 roku), to termin przedawnienia biegnie od marca 2022 roku. 3 lata mijają w marcu 2025 roku. Zatem w lutym 2026 roku roszczenie jest już przedawnione. Jednak jeżeli spółdzielnia w regulaminie ma zapis, iż korekty można dokonywać przez 5 lat, sprawa trafia do sądu, a tam orzecznictwo bywa różne (choć sądy powszechne coraz częściej bronią lokatorów, uznając regulaminy wydłużające terminy kodeksowe za nieważne).

Przedawnienie nie działa z automatu! Musisz podnieść rękę

Wielu dłużników myśli, iż skoro minęły 3 lata, dług znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Niestety, tak to nie działa. Dług przekształca się w tzw. zobowiązanie naturalne – ono istnieje, ale nie można go przymusowo wyegzekwować przez komornika.

Aby skorzystać z dobrodziejstwa przedawnienia, musisz aktywnie działać. jeżeli spółdzielnia poda Cię do sądu, musisz w sprzeciwie od nakazu zapłaty podnieść zarzut przedawnienia. jeżeli tego nie zrobisz, sąd może zasądzić zapłatę choćby starego długu. W relacjach konsument-przedsiębiorca sąd powinien badać to z urzędu, ale status członka spółdzielni bywa różnie interpretowany, więc bierność jest ryzykowna.

Przerwanie biegu – kiedy licznik startuje od nowa?

Spółdzielnie doskonale znają przepisy i próbują ratować stare długi. Uważaj na te działania, które przerywają bieg przedawnienia i liczą czas od nowa:

  • Uznanie długu: jeżeli pójdziesz do administracji i podpiszesz pismo „proszę o rozłożenie zaległości na raty”, właśnie uznałeś dług. choćby jeżeli był przedawniony, teraz stał się istotny i wymagalny na nowo.
  • Mediacja: Wszczęcie mediacji przerywa bieg przedawnienia.
  • Pozew sądowy: Złożenie pozwu przez spółdzielnię zatrzymuje zegar.

Co to oznacza dla Ciebie?

Otrzymanie „listu grozy” z dopłatą za lata ubiegłe to stresująca sytuacja, ale emocje są złym doradcą. Zanim sięgniesz do portfela, wykonaj te 3 kroki:

Po pierwsze, sprawdź daty na piśmie. Zobacz, jakiego okresu dotyczy rozliczenie i kiedy upłynął pierwotny termin płatności za tamten okres. jeżeli od tej daty minęły pełne 3 lata (licząc do końca roku kalendarzowego w przypadku nowych przepisów o końcu terminu), masz w ręku potężny argument.

Po drugie, napisz pismo, ale ostrożnie. Odpisz spółdzielni, iż kwestionujesz zasadność roszczenia i podnosisz zarzut przedawnienia (jeśli termin minął). Nie pisz „zapłacę, jak będę miał”, bo to uznanie długu. Pisz: „Roszczenie jest bezzasadne i przedawnione, odmawiam zapłaty”.

Po trzecie, żądaj dokumentów źródłowych. Masz prawo wiedzieć, skąd wzięła się kwota 2000 zł niedopłaty. Czy to wynik Twojego licznika? Czy może rozliczenia całego bloku? Często okazuje się, iż spółdzielnia próbuje obciążyć mieszkańców kosztami awarii sieci wodociągowej sprzed lat, co jest niezgodne z prawem, jeżeli nie wynika z ich winy.

Pamiętaj, iż w starciu z machiną administracyjną prawo stoi często po stronie słabszego, ale tylko wtedy, gdy ten zna swoje uprawnienia. 3 lata to Twój twardy horyzont czasowy – wszystko, co starsze, powinno trafić do archiwum, a nie na Twój rachunek.

Idź do oryginalnego materiału