Sezon grzewczy w Kielcach wciąż przed nami. Choć pierwsze wnioski o uruchomienie ciepła trafiły już do Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Kielcach, większość spółdzielni czeka na prognozowane ocieplenie i zwleka z włączeniem ogrzewania.
Tak jest m.in. na kieleckim Bocianku.
– Pojawiły się już pierwsze telefony od mieszkańców, iż jest zimno i otrzymaliśmy pytania o to, kiedy włączymy ogrzewanie – mówi Paweł Kubicki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Bocianek.
I dodaje, iż na rozpoczęcie sezonu grzewczego mieszkańcy jeszcze chwilę poczekają.
– w tej chwili realizowane są remonty instalacji w prawie wszystkich klatkach schodowych. Czekamy także na gotowość MPEC-u, który z uwagi na trwające prace przy budowie drogi ekspresowej S74 nie może uruchomić ciepła w tej części miasta. Liczymy także na to, iż pogoda się poprawi i jeszcze najbliższy tydzień, może dwa wytrzymamy bez grzania – informuje.
Z kolei Przemysław Chmiel, prezes Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Armatury” w Kielcach mówi, iż od 14 września budynki są gotowe na odbiór ciepła z miejskiej sieci. Podobnie jak na kieleckim Bocianku uruchomienie ciepła na Herbach jest uzależnione od prac związanych z budową S74, natomiast pozostałe osiedla podlegające pod spółdzielnię Armatury, a więc Jagiellońskie, Chęcińskie i Podkarczówka są gotowe, by w każdej chwili ogrzewanie włączyć.
– Czekamy jeszcze na przyszły tydzień, ponieważ prognozy pogody mówią o temperaturze w ciągu dnia od 21 do 23 stopni Celsjusza. Oznacza to, iż nie osiągniemy temperatur, przy jakich wskazane jest ogrzewanie włączyć – zaznacza.
Podobnie sytuacja wygląda na kieleckim KSM. Spółdzielnia z uruchomieniem dostawa czeka na niższe temperatury.
W Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej na razie złożono ok. 20 wniosków o uruchomienie ogrzewania, jak informuje prezes Arkadiusz Ponikowski.
– Zgłaszają się tzw. odbiorcy wrażliwi, a więc domy pomocy społecznej, przedszkola, żłobki i przychodnie. Od zasobów mieszkaniowych mamy zlecenia na przyszły tydzień, z tym iż słyszymy jakie są prognozy pogody. Biorąc pod uwagę, iż co roku odnotowujemy ok. 1200 zgłoszeń przed sezonem, to na razie wniosków nie dotarło do nas wiele – zaznacza.
Prezes zapewnia, iż sama procedura uruchomienia ogrzewania po wpłynięciu wniosku ze spółdzielni czy zarządu wspólnoty mieszkaniowej odbywa się stosunkowo gwałtownie – ciepło płynie zwykle w ciągu 24 godzin. Warto też zaznaczyć, iż przy temperaturach poniżej 12 stopni Celsjusza dopływ ciepła jest regulowany automatycznie.
Jeśli chodzi o ceny, na razie nie ma informacji ze strony MPEC-u czy elektrowni o zmianie stawek. Urząd Regulacji Energetyki, który zatwierdza taryfy dla ciepła ustanowił stawki w lutym bieżącego roku, które obowiązują do lutego 2027 roku.



1 godzina temu










