Wracamy do problemu zawalonego mostu przy ulicy Szkolnej w Dębowcu. Przeprawa runęła 18 czerwca. Projektowanie nowej ma zająć co najmniej rok. Mieszkańcy pytają dlaczego tak długo. I biorą sprawy w swoje ręce.
Po katastrofie, w obszernym artykule daliśmy głos mieszkańcom. Mają oni bowiem sporo uwag co do przyczyn, przebiegu i konsekwencji zawalenia się mostu w Dębowcu. Przekazaliśmy także stanowisko władz powiatowych. Nie wszystko jednak jest jasne i nie ze wszystkim obie strony się zgadzają.
Wyjaśnienia Starostwa Powiatowego w Cieszynie nie przekonały naszej rozmówczyni, Katarzyny Gorońskiej z Dębowca. Szczególnie chodzi o obserwacje mieszkańców, którzy wskazywali, iż mostem przez wiele miesięcy przejeżdżały wielkie samochody ciężarowe, obsługujące remont drogi powiatowej.
– Remont ulicy Szkolnej prowadzony był od strony Dębowca, czyli przed mostem. W czasie nadzoru służb transport materiałów budowlanych odbywał się od strony gminy Dębowiec, bez przejazdu przez most – odpowiadała wówczas rzeczniczka prasowa Starostwa Powiatowego w Cieszynie Dorota Kohut.
Ulica Szkolna ciągnie się dalej, za rzeką Knajką w kierunku Ochab, i to właśnie o remont tego fragmentu i ciężki transport z nim związany chodzi mieszkańcom. – W jaki sposób dostarczono asfalt na remont drogi? Taczkami? A rozściełacz asfaltu, walce i pozostały ciężki sprzęt również w cudowny sposób znalazły się po drugiej stronie? Betonowe elementy przywożone tirami także były później przenoszone manualnie? Przecież my tu mieszkamy. Widzieliśmy na własne oczy, jak przebiegał remont i jak wyglądał transport materiałów. I pozwolę sobie po raz kolejny przypomnieć, iż widzieliśmy również, w jakim stanie był ten most po zakończeniu remontu. Dlatego trudno oczekiwać, iż mieszkańcy uwierzą w wersję wydarzeń, która zwyczajnie nie zgadza się z tym, co sami obserwowali. Mieszkańcy nie oczekują cudów. Oczekują rzetelnych odpowiedzi, logicznych argumentów i przede wszystkim realnych działań. Bo dziś odnosi się wrażenie, iż więcej energii poświęca się na tłumaczenie problemu niż na jego rozwiązanie – twierdzi Katarzyna Gorońska.
Mieszkanka Dębowca zastanawia się też, po co nowy most ma mieć nośność 100 ton, skoro zaledwie 400 metrów dalej, na tej samej drodze, znajduje się zwykły drewniany mostek? Czy naprawdę potrzebna jest tu konstrukcja dla ponadnormatywnych obciążeń, czy może wystarczyłoby rozwiązanie odpowiadające rzeczywistym potrzebom mieszkańców?
Podawany wcześniej przez Starostwo Powiatowe w Cieszynie okres co najmniej roku dla dopełnienia samych tylko formalności związanych z budową nowego mostu to dla głównych zainteresowanych, czyli okolicznych mieszkańców, okres na tyle długi, iż podjęli kolejną inicjatywę. Katarzyna Gorońska założyła zbiórkę w portalu crowdfundingowym, której celem jest zebranie funduszy na budowę tymczasowej kładki. Miałaby to być kładka z elementów metalowych, na słupach betonowych, położona w miejsce obecnej – drewnianej – na terenie gospodarstwa rybackiego Ryszarda Maciejewskiego. Powstałaby tam za jego zgodą i była „trwalszym tymczasowym rozwiązaniem”, gdyż mieszkańcy boją się, iż przy natężeniu ruchu pieszych i rowerzystów, jaki tam panuje, obecna długo nie wytrzyma.
Co na to wszystko Starostwo Powiatowe w Cieszynie? – Rozumiemy pytania i emocje mieszkańców związane ze zniszczeniem mostu w ciągu ul. Szkolnej. Brak przeprawy powoduje realne utrudnienia w codziennym życiu, dlatego zależy nam na przekazywaniu możliwie precyzyjnych informacji oraz jak najszybszym przywróceniu przejezdności drogi i w tym kierunku koncentrują się nasze działania – przekonuje Dorota Kohut. W odniesieniu do pytania o przejazdy samochodów ciężarowych obsługujących remont ulicy Szkolnej podtrzymuje wcześniejszą informację: podczas nadzoru nad pracami nie stwierdzono takich sytuacji.
A dlaczego planowany jest most o nośności około 100 ton, skoro w pobliżu znajduje się drewniana przeprawa? – Nowy obiekt musi zostać zaprojektowany i wybudowany zgodnie z aktualnymi przepisami oraz wymaganiami technicznymi obowiązującymi dla mostów znajdujących się w ciągu dróg powiatowych. W tym przypadku oznacza to wykonanie obiektu w II klasie nośności, odpowiadającej współczesnym standardom projektowym. Nie oznacza to, iż po moście będą na co dzień poruszały się pojazdy o masie 100 ton. Parametr ten określa wymaganą wytrzymałość konstrukcji i uwzględnia między innymi obciążenia dynamiczne, bezpieczeństwo użytkowników, przejazdy pojazdów służb ratunkowych oraz wieloletnią eksploatację obiektu. Powiat nie może odbudować przeprawy według nieaktualnych standardów ani zastosować rozwiązania, które nie spełniałoby obecnych wymagań technicznych – dodaje Dorota Kohut.

1 godzina temu












