Spór wokół remontu w Teatrze Kamienica. Co z ekspertyzą, zleconą przez nadzór?

2 godzin temu

Posłuchaj audycji| Jest sprawa

Z ustaleń Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wynika, iż stan techniczny budynku przy Al. Solidarności 93 uległ pogorszeniu i wymaga dalszych ekspertyz oraz działań zabezpieczających. PINB na początku roku nakazał wykonanie ekspertyzy stropów. Dzielnica Śródmieście w swoim stanowisku podkreśliła, iż budynek od 2016 roku jest administrowany przez zarządcę przymusowego ustanowionego przez sąd. W ubiegłym miesiącu poprzedni zarządca zmarł, wspónota wybrała nowego. Ale na te kandydaturę nie godzą się władze Teatru Kamienica. Miasto jest jednym ze współwłaścicieli nieruchomości i podejmuje decyzje w ramach wspólnoty mieszkaniowej na równych zasadach z innymi właścicielami.

W audycji „Jest sprawa” radca prawny Paweł Michalak, reprezentujący mieszkańców kamienicy przy Al. Solidarności 93, podkreślał, iż budynek nie jest bezpieczny. Syn założyciela Teatru Kamienica, Kajetan Kamiński podkreślał, iż remontowane nie były tylko piwnice sąsiadujące (czyli powierzchnia ok. 150 metrów, podczas gdy pomieszczenia teatru zajmują powierzchnie ok. 2 tys. m.

– To nie jest zagrożona część – podkreślił.

Zwrócił też uwagę, iż belki stropowe nie są w dobrym stanie (Straż Pożarna nakazywała ich wymianę latem ubiegłego roku)

Patrzyliśmy na stan belek stropowych. czy są w złym stanie? Są, czy grożą zawaleniem? Nie – odpowiedział sam sobie.

Można zrobić stemple – dodał.

Propozycja Veolii

Veolia jest skłonna doposażyć węzeł ciepłowniczy w budynku przy al. Solidarności 93, w którym mieści się w tej chwili Teatr Kamienica, poinformował w Polskim Radiu RDC rzecznik Veolii Paweł Zbiegniewski. Spór między wspólnotą mieszkaniową a teatrem o remont budynku i decyzję w sprawie ewentualnego przeniesienia węzła był przedmiotem audycji „Jest sprawa”. Przenoszeniu węzła sprzeciwiają się władze teatru, wskazując m.in. na koszty przedsięwzięcia, a także konieczność przerwy w działalności. Spór dotyczy też procedury ustanowienia nowego zarządcy budynku.

Przede wszystkim, my jesteśmy gotowi do tego, żeby ten węzeł doposażyć o moduł ciepłej wody użytkowej, tak jak wnioskowali o to mieszkańcy. [...] I tutaj mam informację, iż teatr zobowiązuje się do wydzielenia dodatkowego pomieszczenia, które powiększy ten węzeł. Więc teraz po stronie wspólnoty jest wystąpienie o warunki powiększenia instalacji o moduł ciepłej wody użytkowej – powiedział Paweł Zbiegniewski na antenie Polskiego Radia RDC.

Zaznaczył, iż o ile warunki techniczne zostaną spełnione i zapewniona odpowiednia przestrzeń, to Veolia niezwłocznie przystąpi do „procesowania” tego przedsięwzięcia. Jednak musi uzyskać zgodę wspólnoty mieszkaniowej, reprezentowanej przez zarządcę. I tu pojawia się problem. Poprzedni zarządca zmarł, a jak na razie nie osiągnięto porozumienia co do wyboru jego następcy.

I teraz tak, ci lokatorzy chcą remontu, chcą, żeby węzeł ciepłowniczy był przebudowany i oni się zgadzają z tym. Teraz choćby ostatnie głosowania pokazują, iż wszyscy mieszkańcy poza teatrem głosują właśnie na przykład za wyborem nowego zarządcy, za wyborem eksperta, za zleceniem tego przygotowania projektu wykonania węzła cieplnego – powiedział w Polskim Radiu RDC radca prawny Paweł Michalak, reprezentujący mieszkańców kamienicy przy Al. Solidarności 93.

Konieczna ekspertyza

W związku z kontrolą przeprowadzoną przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, konieczne jest przeprowadzenie ekspertyzy stanu technicznego budynku. Będą na to cztery miesiące, później nadzór budowlany może wymusić remonty i naprawy. Jak na razie wspólnota otrzymała postanowienie PINB, czteromiesięczny termin biegnie od otrzymania decyzji.

Jednak władze teatru twierdzą, iż zarządca został wybrany nielegalnie. Syn założyciela Teatru Kamienica, Kajetan Kamiński uważa, iż sposób wyboru nie był transparentny. – Samo zebranie, można powiedzieć, nie było prawnie zwołane. Temat tego, czy teraz sąd się przychyli do wniosku części wspólnoty, która wybrała sobie jakiegoś człowieka, bo przede wszystkim, powiedzmy sobie szczerze, ten człowiek, który był na zebraniu wspólnoty, na początku nie pokazał żadnego CV. Po prostu wstał, został zaproponowany [...] jako człowiek, który reprezentuje różnych zarządców – podkreślił.

„Czasami zarządcę wyznacza sąd”

Specjalistka ds. mieszkalnictwa w Instytucie Rozwoju Miast i Regionów Hanna Wilk zwróciła uwagę, iż sąd „czasami wyznacza takiego zarządcę”.

W momencie kiedy rzeczywiście taka sytuacja się zdarzy, iż ten zarządca zakończył prowadzenie swojej działalności, czyli po prostu zmarł tutaj myślę, iż sprawa jednak powinna trafić do sądu – powiedziała.

I tu trafiamy na kolejny problem niezbyt prostych spraw, czyli iż trzeba czekać, aż sąd po prostu wyznaczy posiedzenie choćby niejawne i takiego zarządcę wyznaczy – dodała.

Zaznaczyła, iż z reguły zarządcy wyznaczani przez sąd są ze specjalnej listy zarządców uprawnionych z dużym doświadczeniem. Zastrzegła jednak, iż „nie ma w tej chwili sposobu – bez względu na to, jak wspólnota wybrała zarządcę – by takiego zarządcę skutecznie odwołać", bo to do niego jest składany wniosek o odwołanie i może tego wniosku po prostu nie poddać pod głosowanie.

Koszty remontu liczone w setkach tysięcy

Jak podkreślają władze teatru poprzedni zarządca stopował remonty. Teraz władze teatru nie zgadzają się na przenoszenie węzła cieplnego, bo to – w ich ocenie podniosłoby koszty inwestycji trzykrotnie (z 300 tys. do 600-900 tys. zł) i wyłączyło prace teatru na miesiąc (koszty ok. 1,5 mln zł)

Kamiński poinformował, iż władze teatru odbyły spotkanie z Veolią w ubiegłym tygodniu (w połowie marca).

Potwierdzili nasz pomysł na pozostawienie węzła w tym miejscu oraz rozwinięcie go o dodatkowe pomieszczenie. Veolia potwierdza, jest taka opcja i tak samo prosi o odpowiedź od wspólnoty, żeby warunki też zostały do nich przesłane – zaznaczył.

Jak podkreśliła Hanna Wilk w przypadku, gdyby nie sporządzono ekspertyzy w ustalonym przez PING terminie, nadzór może zlecić wykonanie takiej ekspertyzy w zastępstwie i kosztami obciążyć później wspólnotę.

– o ile nadzór podejmie decyzję, iż w zastępstwie zleci ekspertyzę, bo sprawa jest pilna i [budynek] zagraża zdrowiu i życiu mieszkańców, to koszty obciążą wspólnotę – podkreśliła.

Idź do oryginalnego materiału