PIŁKA NOŻNA. Ostatni na ligowe boiska w regionie wybiegli B-klasowicze. Reprezentanci powiatu ostródzkiego piłkarską wiosnę zainaugurowali ze zmiennym szczęściem. Wygrały ekipy z Małdyt i Idzbarka.
Tak prezentowała się jedenastka wyjściowa GKS Małdyty w meczu z Warmiakiem / Fot. Mariusz KasperskiW grupie 2 klasy B wygląda na to, iż GKS Małdyty jest mocno sfokusowany na konkretny cel – wygranie ligi i awans do klasy A. Na najlepszym boisku B-klasowym na Warmii i Mazurach prowadząca w tabeli małdycka „gieksa” piłkarską wiosnę rozpoczęła derbami powiatu ostródzkiego z Warmiakiem Łukta. Skoro naprzeciw siebie stanęły pierwszy i przedostatni zespół, to nietrudno było wskazać faworyta.
Piłkarze małdyckiej „gieksy” pięć razy cieszyli się po zdobyciu bramek / Fot. Mariusz KasperskiZ tej roli na piątkę zagrali piłkarze GKS. Gospodarze w obecności sporej liczby swoich sympatyków na trybunach nie pozostawili rywalom z Łukty żadnych złudzeń. „Gieksa” zagrała na zero z tyłu, a bramkarz Warmiaka pięciokrotnie wyjmował piłkę z własnej bramki. Zespół z Małdyt umocnił się na pozycji lidera grupy 2.
GKS Małdyty - Warmiak Łukta 5:0Bramki dla GKS: Kruszewski 2, Graw, Bednarek, Sowa
W Idzbarku górą była miejscowa Góra i pokonała GKS II Szczytno / Fot. FB Góra IdzbarkOd szóstego w tym sezonie zwycięstwa piłkarską wiosnę rozpoczęli piłkarze Góry Idzbark. Na własnym boisku zespół wicelider grupy 3 podejmował GKS II Szczytno. Gospodarze mocno weszli w mecz i do przerwy prowadzili 3:1. Po zmianie stron wprawdzie zdobyła jeszcze jedną bramkę, w drugich 45 minutach w wyścigu strzeleckim ciut lepsza była ekipa ze Szczytna. Nie wystarczyło to jednak gościom na zdobycie choćby punktu. Jak w pierwszej rundzie górą była Góra.
Góra Idzbark - GKS II Szczytno 4:3Bramki dla Góry: Jakub Bojar 2, Sierhij Bieliajew, Mateusz Winik
Trochę słabiej naszym drużynom poszło w grupie 4. Od falstartu zaczęła Mewa Smykowo, która 0:3 przegrała z Avistą Łążyn. Po golu Oskara Grejbera na wyjeździe Vel Dąbrówno prowadził z Drwęcą II Nowe Miasto Lubawskie. Niestety podopieczni Dawida Szpejny nie dotrwali z jednobramkową przewagą, dali sobie strzelić bramkę spotkanie zakończyło się remisem 1:1.














