
Fot. Radio DoxaSzkocki zespół Kirkcaldy Pipe Band i polski Częstochowa Pipes and Drums dały pokaz gry na tym jak się okazuje nie tylko szkockim instrumencie. Obie grupy uświetniły prezentację podopiecznych poszczególnych sekcji Łubniańskiego Ośrodka Kultury.
– Przyjaźń polsko-szkocka rozkwita tutaj w Łubnianach i pozwalamy na to, żeby spotkały się te tradycje dudziarskie zarówno ze Szkocji, jak i z Polski właśnie na parkingu Łubniańskiego Ośrodka Kultury – przyznaje dyrektor Tomasz Siniew.
– Przed występami były warsztaty. Można było z bliska poznać dudy, instrument, którego nie spotykamy tutaj w naszym regonie. Przyjechałam tu też z sentymentu dla dud, bo mój dziadek był dudziarzem, grał na dudach – mówi Alicja Trychan z po bliskiej Kępy.
– Pytanie do ekpserta o różnicę między kobzą a dudami (0:39) Tak po ludzku, kobza jest instrumentem strunowym, a wszystko co ma worek na powietrze to dudy – prosto tłumaczy Tomasz Ujma z Częstochowa Pipes and Drums.
– Bardzo mi podchodzi dźwięk tego grania, jest super. Ciężko wybrać co bardziej się podobało taniec czy gra, chyba jedno i drugie po równo – odpowiadali pytani przez naszego reportera widzowie.
Impreza odbył się pod hasłem: „Dudy bez granic – muzyczne spotkanie kultur w Łubnianach”.
Tomasz Siniew, Alicja Trychan, Tomasz Ujma, widzowie:
Szersza relacja:
Autor: Sebastian Pec

5 godzin temu












