Stal nie zwalnia tempa. Pół tuzina w siatce Huraganu [ZDJĘCIA]

2 godzin temu

Pierwszy pojedynek obu drużyn, rozegrany w sierpniu ubiegłego roku w Szczurach, był niezwykle zacięty i zakończył się remisem 4:4. O meczu pisaliśmy TUTAJ. Rewanżowe starcie, rozegrane na boisku ze sztuczną nawierzchnią stadionu miejskiego w Pleszewie, miało już diametralnie inny przebieg.

Gospodarze bardzo gwałtownie ułożyli sobie mecz, bo po dwunastu minutach prowadzili już 2:0. W 7. minucie Marcin Cieślak skorzystał z doskonałego podania Damiana Izydorskiego i z zimną krwią pokonał bramkarza gości. Zaledwie pięć minut później świetną, indywidualną akcją popisał się Adam Popławski. Szarża pleszewskiego młodzieżowca została nieprzepisowo przerwana w polu karnym, a „jedenastkę” na gola zamienił Mikołaj Adamek. Po pierwszej połowie było już 3:0. Adam Popławski niesygnalizowanym uderzeniem sprzed pola karnego zdobył swojego pierwszego gola w tym spotkaniu. Nie ostatniego – na początku drugiej odsłony silnym strzałem w długi róg skompletował dublet. W tym momencie dwa trafienia miał już na swoim koncie także Marcin Cieślak, który nieco wcześniej sfinalizował przebojową akcję Damiana Izydorskiego. Piłkarz z Ostrowa Wielkopolskiego asystował łącznie przy czterech golach.

Zwycięstwo Stali nie było już zagrożone, dlatego trener zespołu z Pleszewa, Szymon Jędraszek, zaczął stopniowo wprowadzać zawodników rezerwowych. W ten sposób debiut w drużynie seniorów zaliczył zaledwie szesnastoletni Kamil Szehyński. Ostatni, szósty gol był zresztą dziełem trójki piłkarzy, którzy pojawili się na boisku z ławki rezerwowych. Akcję zainicjował Damian Ścibiorek, Wiktor Wróblewski odegrał piłkę do Jana Paryska, a ten ustalił wynik spotkania.

– Cieszy to, iż znów wysoko wygraliśmy i kolejny raz zagraliśmy bez kartek, co jest ważne w kontekście długości tej rundy. Martwi natomiast uraz Tobiasza Krowiacza. Nie mamy jeszcze diagnozy – zawodnik trafił na SOR. Mam nadzieję, iż z Tobiaszem wszystko będzie w porządku. Mikołaj Adamek opuścił boisko bardziej profilaktycznie, bo wiemy, co nas czeka za tydzień. Przed nami ważny, prestiżowy mecz z Odolanovią. jeżeli chodzi o dzisiejsze spotkanie, to nie było ono w naszym wykonaniu najlepsze. Ten zespół stać na dużo więcej – musimy być bardziej skuteczni w tej trzeciej tercji – ocenił trener Szymon Jędraszek.

Czarni Dobrzyca w niemal równolegle rozgrywanym spotkaniu zremisowali na wyjeździe z SKP Słupca 2:2. Dobrzyczanie mogą odczuwać spory niedosyt, bo po trafieniach Piotra Wleklińskiego i Kacpra Maciejewskiego prowadzili już 2:0. Czerwona kartka dla Dawida Szymczaka sprawiła jednak, iż Czarni musieli grać w osłabieniu. Gospodarze odrobili straty, a gola na wagę remisu zdobyli w doliczonym czasie gry.

Las Kuczków swój kolejny mecz rozegra jutro w Kobylinie.

STAL PLESZEW – HURAGAN SZCZURY 6:0 (3:0)

SKŁAD

Stal Pleszew: Igor Balcer, Mikołaj Adamek (50’ Adrian Kierzkowski), Łukasz Jańczak, Alan Kurek (79’ Kamil Szehyński), Patryk Szulczyński (72’ Jan Parysek), Kacper Wojtaszek, Tobiasz Krowiacz (21’ Damian Ścibiorek), Adam Popławski (66’ Jakub Janos), Marcin Cieślak (66’ Wiktor Wróblewski), Damian Izydorski, Michał Mądrzak

BRAMKI

1:0 – Marcin Cieślak (7’)

2:0 – Mikołaj Adamek (12’ z karnego)

3:0 – Adam Popławski (34’)

4:0 – Marcin Cieślak (52’)

5:0 – Adam Popławski (55’)

6:0 – Jan Parysek (90’)

PRZECZYTAJ TAKŻE: LKS Gołuchów postawił się faworytowi. Porażka po zaciętej walce

Idź do oryginalnego materiału