Star wraca z Krakowa na tarczy

3 godzin temu
Zdjęcie: 21.03.2026. Mecz 23. kolejki Betclic 3. Ligi: Wisła II Kraków - Star Starachowice / Fot. Jakub Rożek - Radio Kielce


W 23. kolejce Betclic 3. Ligi piłkarze Staru Starachowice przegrali w Krakowie z Wisłą II 0:3 (0:2). To pierwsza porażka Zielono-Czarnych w tym roku i pierwsze stracone gole.

Gospodarze gwałtownie zdobyli dwie bramki: w 9 min. Jana Drużbickiego pokonał Szymon Kawała, a trzy minuty później na 2:0 trafił Dominik Kościelniak. Wynik spotkania ustalił w 89 min. Karol Tokarczyk.

Starachowiczanie mieli znakomitą okazję na gola kontaktowego, ale w 56 min. rzutu karnego nie wykorzystał Szymon Stanisławski. Jego strzał odbił bramkarz Wisły Kamil Broda.

– Myślałem, iż pójdzie w drugą stronę. Już jakieś schematy są wypracowane. Mniej więcej kto jak podchodzi, jak strzela. No i niestety nie udało się, wyczuł mnie bramkarz. To był najważniejszy moment, bo to sytuacja, w której tak naprawdę byśmy złapali tlenu. Myślę, iż w tej końcówce na pewno by się jeszcze bardziej zagotowało. A tak niestety dostajemy potem bramkę na 3-0 i już jest po meczu. No przykro, przykro, szkoda tego meczu. – podsumował w rozmowie z Radiem Kielce Szymon Stanisławski.

21.03.2026. Mecz 23. kolejki Betclic 3. Ligi: Wisła II Kraków – Star Starachowice / Fot. Jakub Rożek – Radio Kielce

– Przyjeżdżaliśmy do Krakowa z myślą, żeby wywieźć jakieś punkty, a niestety stało się tak, iż musieliśmy zaznać goryczy porażki. Pierwsze 15 minut bardzo słabe w naszym wykonaniu. Weszliśmy w mecz całkowicie bez agresji, bez tego co sobie zakładaliśmy i Wisła strzeliła po naszych błędach dwie bramki i to ustawiło mecz. Później my osiągnęliśmy jakąś tam przewagę. „Stasiu” miał bardzo dobrą sytuację w pierwszej połowie. Lobował bramkarza, ale nie trafił. Drugą połowę zaczynamy, mamy sytuację stuprocentową, nie trafiamy. Za chwilę mamy słupek, nie trafiamy. Później nic się nie dzieje, mamy rzut karny, nie trafiamy. Także tych sytuacji kilka było. Wisła dopiero w końcówce, jak już się mocno odsłoniliśmy, to dopiero miała jakieś sytuacje. Wcześniej nie miała za bardzo w drugiej połowie nic. Także szkoda tego meczu, bo jakby bramki padły to zupełnie mogło być inaczej. – powiedział trener Starachowiczan Dariusz Pietrasiak.

– Można powiedzieć, iż na początku wykorzystaliśmy swoje sytuacje i my dyktowaliśmy warunki tego meczu. Wiedzieliśmy też, iż mierzymy się z dobrym przeciwnikiem, który ma niewątpliwie swoje atuty w grze bezpośredniej. W stałych fragmentach i w wysokich dwóch napastnikach, ale staraliśmy się kontrolować przebieg tego spotkania i poza kilkoma momentami mam wrażenie, iż my po prostu prowadziliśmy grę i my dyktowaliśmy to, co się dzieje w danym momencie na boisku. – powiedział Radiu Kielce bramkarz Wisły Kamil Broda.

Za tydzień, w sobotę 28 marca, prestiżowy mecz w Starachowicach. Star zmierzy się w derbowym spotkaniu z KSZO 1929 Ostrowiec.



Idź do oryginalnego materiału