Starosta bocheński Adam Korta o współpracy z miastem Bochnia: „Liczyłem na więcej” – WYWIAD

1 godzina temu

172 mln zł pozyskanych środków i ponad 220 mln zł w realizowanych inwestycjach – to najważniejsze liczby po dwóch latach kadencji starosty bocheńskiego Adama Korty. W wywiadzie dla Bochnianin.pl mówi m.in. o efektach dotychczasowych działań oraz wyzwaniach związanych z kadrami i współpracą z miastem. Nie brakuje też tematów trudniejszych – jak opóźnione inwestycje czy projekty, które nie zostaną zakończone w tej kadencji.

W tym wywiadzie przeczytasz o:
  • rekordowych środkach zewnętrznych i największych inwestycjach w powiecie;
  • tym, co już zmieniło się w szpitalu i kiedy ruszą kolejne projekty;
  • najważniejszych inwestycjach drogowych oraz planach nowych rond i mostów;
  • ofercie szkół i nowych kierunkach kształcenia dopasowanych do rynku pracy;
  • relacjach z miastem Bochnia;
  • projektach, które mogą się opóźnić lub przejść na kolejną kadencję.

Mirosław Cisak, Bochnianin.pl: – Po roku mówił pan o blisko 100 mln zł pozyskanych środków zewnętrznych, po półtora – o 152 mln zł. Jak to wygląda dziś?

Adam Korta, starosta bocheński: – Na koniec kwietnia 2026 roku realizujemy inwestycje o łącznej wartości 220,5 mln zł, z czego pozyskaliśmy 172 mln zł. Wkład własny powiatu wynosi więc ok. 48,5 mln zł. Trzeba powiedzieć wprost: od czasu, gdy powiat wrócił na mapę Małopolski w 1999 roku, nie pozyskaliśmy tak dużych środków w tak krótkim czasie. Dla porównania w poprzedniej kadencji, trwającej 5,5 roku, było to łącznie ok. 208 mln zł. Dziś, po zaledwie dwóch latach, mamy już 172 mln zł.

Co z tych pieniędzy mieszkańcy mogą już zobaczyć na własne oczy?

– Myślę, iż najbardziej widoczne są zmiany zachodzące w szpitalu – nie tylko wewnątrz, ale w tej chwili przede wszystkim na zewnątrz. Termomodernizacja, a co za tym idzie nowa elewacja, przebudowa budynku administracyjnego, wyburzenia i nowe rozwiązania. Warto podkreślić, iż niemal połowa pozyskanych środków, czyli 84,5 mln zł, została przeznaczona właśnie na ochronę zdrowia. Drugim wyraźnie zauważalnym obszarem jest drogownictwo – 43,5 mln zł przełożyło się na konkretne inwestycje realizowane w różnych częściach powiatu.

Takie kwoty to też duże zaangażowanie własnych środków powiatu. Jak to wpływa na finanse?

– Kiedy obejmowałem urząd w 2018 roku, zadłużenie powiatu wynosiło 43,9 proc. Na koniec 2025 roku było to już 35 proc. W ujęciu kwotowym zadłużenie rośnie, co jest naturalne przy wzroście budżetu z około 100 mln zł do 250 mln zł, jednak jego udział procentowy maleje. Można zapytać, czy nie powinniśmy działać bardziej zachowawczo. Moja odpowiedź jest jasna: samorząd nie jest firmą nastawioną na zysk, ale wspólnotą mieszkańców. Dziś do jednego euro środków unijnych dokładamy jedną złotówkę. jeżeli w kolejnej perspektywie unijnej finansowanie infrastruktury zostanie ograniczone, a takie sygnały już się pojawiają, to samorządy, które dziś rezygnują z inwestycji, będą musiały w przyszłości pokrywać je wyłącznie z własnych środków. Dlatego rezygnacja z pozyskiwania funduszy byłaby poważnym błędem.

Czy pozostało przestrzeń na kolejne projekty w tej kadencji?

– Jest, natomiast w tej chwili najważniejsze jest skupienie się na realizacji już rozpoczętych inwestycji. Ich skala i stopień skomplikowania wymagają dużego zaangażowania oraz dbałości o terminową i bezproblemową realizację. To dziś nasz absolutny priorytet.

Wróćmy na chwilę do szpitala. Które inwestycje są najbardziej zaawansowane i kiedy pacjenci realnie z nich skorzystają?

– Środki z KPO na szpital chcemy wydatkować do końca września. Centrum Zdrowia Psychicznego przy ul. Konstytucji 3 Maja – planowane zakończenie grudzień 2027 r. Ambulatoryjna opieka specjalistyczna – maj 2027 r. Bardzo cieszy mnie też to, iż na wszystkie wnioski o dofinansowanie złożone przez szpital otrzymaliśmy pozytywną decyzję – żaden nie odpadł, a nasze projekty znajdowały się w czołówce rankingów spośród kilkuset aplikacji w poszczególnych naborach.

Przejdźmy do dróg. Które inwestycje z ostatnich dwóch lat uważa pan za największy sukces?

– Sukcesywnie modernizujemy trzy drogi o największym natężeniu ruchu: Gierczyce – Zawada, Wiśnicz – Lipnica Murowana i Bochnia – Uście Solne. W październiku zostanie zakończony trzeci etap trasy Bochnia – Słomka – Gawłów, zostaje nam jeszcze odcinek Gawłów – Majkowice i cała trasa będzie gotowa. Zakończyliśmy stabilizację osuwiska i przebudowę drogi w Kierlikówce, wymieniliśmy ostatni drewniany most w Nieprześni na żelbetowy. W Olchawie przebudowaliśmy odcinek z regulacją potoku, który w 2010 roku zalewał jezdnię – teraz ta droga powinna być bezpieczna choćby przy kolejnej powodzi.

Co z rondami?

– Na skrzyżowaniu Karolina – Krzeczowska rondo jest już gotowe od prawie 1,5 roku. Lada moment ruszy przebudowa skrzyżowania w Proszówkach, za mostem nad Rabą – rozpoczęły się już pierwsze prace rozbiórkowe w miejscu, w którym powstanie rondo. To formalnie inwestycja Zarządu Dróg Wojewódzkich, ale powiat włączył się finansowo. Sprawa ciągnęła się latami przez kolejne odwołania i skargi, aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jestem przekonany, iż z perspektywy czasu wszyscy zrozumieją, iż to było potrzebne. Cieszy natomiast fakt, iż od początku mojej kadencji na sieci dróg publicznych w powiecie powstało aż 7 bezpiecznych skrzyżowań typu rondo a do końca roku powstaną jeszcze dwa, co było jednym z moich priorytetów.

A projekt, który utknął lub przebiega inaczej niż pan zakładał?

– Zjazd z drogi krajowej 94 na ulicę Brzeźnicką. Mówię to jako inżynier, drogowiec – liczyłem, iż to kwestia kilku lat: dokumentacja, potem wykonawstwo. Obwodnica Bochni była budowana na terenach osuwiskowych, co nałożyło na nas szereg dodatkowych wymagań formalnych i badań. Analizujemy wyniki monitoringu, na ich podstawie powstanie projekt budowlany. Chciałbym do końca roku uzyskać ostateczne zezwolenie na realizację inwestycji – wtedy możemy starać się o finansowanie. Myślę, iż wszyscy się zgadzamy, iż lepiej poczekać i zrealizować inwestycję, bez żadnych niespodzianek, a co za tym idzie nieprzewidzianych kosztów.

A co z obiecanym nowym mostem na Rabie, który miał połączyć drogę Bochnia-Uście Solne z drogą Gawłówek – Niedary?

– Most na Rabie łączący Bogucice z Mikluszowicami to wciąż etap koncepcji – fizycznej budowy do końca kadencji nie zakładam, ale kompletna dokumentacja powinna być gotowa. Za to bardzo cieszę się z inwestycji polegającej na budowie mostu na Wiśle łączący powiat bocheński z proszowickim w relacji Świniary – Sierosławice. Gdy zaczynałem swoją pracę jako starosta, jako jedyny optowałem za tym konkretnym przebiegiem tej trasy. Początkowo ta koncepcja budziła duże kontrowersje, ale po kilku miesiącach udało nam się wypracować konsensus i przekonać sceptyków. Teraz jest dokumentacja i jeżeli zapewnione zostanie finansowanie, budowa może ruszyć jeszcze w tym roku. To naprawdę udrożni komunikację północnej części powiatu bocheńskiego.

Edukacja. Rozbudowa Zespołu Szkół nr 1 – na jakim etapie są dziś prace?

– Projekt budowlany już od dłuższego czasu mamy gotowy. Właśnie rozstrzygamy przetarg, który trochę się przedłużył przez odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej ze strony jednego z oferentów, ale KIO przyznało nam rację. Myślę, iż za dwa, trzy tygodnie zamkniemy sprawę i w maju moglibyśmy przekazać plac budowy.

Poza inwestycją – co nowego w ofercie powiatowych szkół?

– Całkiem sporo. W Zespole Szkół nr 3 uruchamiamy kształcenie w kierunku technik gospodarki nieruchomościami oraz technik eksploatacji portów i terminali, czyli kierunki wskazane przez barometr zawodów jako deficytowe. W Zespole Szkół nr 2 powstanie technik krajobrazu i arborystyki, czyli specjalizacja związana z pielęgnacją i ochroną drzew – dziedzina, na którą popyt rośnie. Co roku otwieramy nowe kierunki i za każdym razem okazuje się, iż młodzież chętnie składa podania. Warto również podkreślić, iż wszystkie szkoły posiadają akredytację, co umożliwia im aplikowanie o środki w ramach programu Erasmus+. Dzięki temu, bez konieczności każdorazowej oceny wniosku, otrzymują dofinansowanie na wyjazdy młodzieży po Europie. Łącznie na ten cel pozyskaliśmy blisko 670 tysięcy euro.

Dom Sąsiedzki, nowa komenda policji – jak pan ocenia współpracę z miastem Bochnia po dwóch latach?

– Powiem szczerze: liczyłem na więcej i czuję pewien niedosyt. jeżeli chodzi o Dom Sąsiedzki, cieszę się, iż ostatecznie przekazaliśmy tę nieruchomość miastu, natomiast uważam, iż ten obiekt powinien powstać już kilka lat temu, jeszcze w poprzedniej kadencji. Trudności leżały po stronie miasta, nie powiatu. Dziś liczę na wyraźne przyspieszenie i intensyfikację prac.

A komenda policji?

– Ta sprawa mnie bardzo absorbuje. w tej chwili w budżecie państwa dostępne są znaczące środki na bezpieczeństwo, ale trzeba mieć świadomość, iż za kilka lat mogą już nie być tak łatwo dostępne. Z tego, co wiem, Komendant Powiatowy regularnie odpowiada przed przełożonymi z Krakowa i Warszawy na pytania dotyczące tej inwestycji w Bochni. Sprawa zmierza w kierunku zamiany nieruchomości – miasto jest zainteresowane działkami Skarbu Państwa w rejonie dworca, natomiast my widzimy potencjał w działkach położonych w Bocheńskiej Strefie Aktywności Gospodarczej. Do końca maja powinniśmy poznać wyceny przygotowywane przez rzeczoznawców. W mojej ocenie to proces, który można było zamknąć w ciągu dwóch-trzech miesięcy, tymczasem działania realizowane są już od roku.

Apeluje pan do pani burmistrz o przyspieszenie?

– Tak, bardzo apeluję – do pani burmistrz i do Rady Miasta. Gdyby powiat miał własne działki, dawno byśmy znaleźli rozwiązanie szczególnie, iż ta inwestycja będzie służyć wszystkim mieszkańcom, także mieszkańcom Bochnia.

Czy są jeszcze inne obszary, gdzie powiat i miasto mogłyby robić więcej razem?

– pozostało jeden bardzo istotny temat. Kiedy powstanie już cały łącznik autostradowy – a to się stanie w tej kadencji – droga od węzła z ul. Wiśnicką aż do skrzyżowania w Proszówkach zmieni status: z wojewódzkiej stanie się gminną. I wtedy cały koszt jej utrzymania i modernizacji w obrębie miasta spadnie na budżet miasta. Uważam, iż miasto powinno działać już teraz, dopóki ta droga pozostało drogą wojewódzką, i realizować jej przebudowę wspólnie z Zarządem Dróg Wojewódzkich. jeżeli tego nie zrobi to za kilka lat zapłaci za to z własnej kieszeni znacznie więcej, a nie ulega wątpliwości, iż ta droga wymaga gruntownej przebudowy wraz infrastrukturą podziemną.

Co w ciągu tych dwóch lat zaskoczyło pana najbardziej – nie to, czego nie udało się zrobić, ale to, co okazało się trudniejsze niż pan zakładał?

– Zjazd z 94 na Brzeźnicką, o którym już mówiłem – to było zawodowe zaskoczenie. Ale jest też dobra strona: skala pozyskanych środków. Nie zakładałem, iż uda się uzyskać tyle i na tak korzystnych warunkach. I iż ani jeden wniosek nie odpadł – to naprawdę rzadkość.

Gdyby mógł pan cofnąć się do pierwszych tygodni kadencji i podjąć jakąś decyzję inaczej – co by to było?

– Jest taka jedna sprawa. Zadeklarowałem powstanie nowej siedziby Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej i początkowo rozważałem jej przeniesienie na ulicę Windakiewicza. gwałtownie jednak okazało się, iż nie jest to optymalne rozwiązanie, lokal znajdowałby się na wyższym piętrze, a dostępność dla dzieci i młodzieży o różnych potrzebach musi być absolutnym priorytetem. Dlatego z tego pomysłu zrezygnowaliśmy.

Jesteśmy prawie w połowie pięcioletniej kadencji. Który punkt z „15 konkretów” może nie zostać zrealizowany przed jej końcem?

– W całości nie zostanie zrealizowane Centrum Rehabilitacyjno-Sportowe z podziemnym parkingiem. choćby jeżeli uda nam się pozyskać środki na parking z miejscami doraźnego schronienia to sama budowa zajmie około od dwóch do trzech lat. Na pełną realizację po prostu nie starczy nam czasu. Natomiast sam parking z miejscami doraźnego schronienia to poważna inwestycja – od 30 do 40 mln zł. Proces zostanie rozpoczęty, resztę można dokończyć w kolejnej kadencji. W tej samej sytuacji jest most na Rabie – dokumentacja powinna być gotowa, budowa to następna kadencja.

Sonda czytelników
Jak oceniasz pierwsze dwa lata obecnej kadencji starosty Adama Korty?
Ładowanie sondy...
Idź do oryginalnego materiału