Piłkarze Korony Kielce przerwę w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy, związaną z meczami reprezentacji Polski w Lidze Narodów UEFA, wykorzystują na ciężką pracę na treningach. W sobotę (3 października) Żółto-Czerwoni zagrają w Książenicach sparing z Legią Warszawa.
Drużyna prowadzona przez Jacka Zielińskiego po pierwszych dziewięciu kolejkach sezonu ma w dorobku piętnaście punktów i zajmuje szóste miejsce w ligowej tabeli.
– Myślę, iż to solidny wynik. Gdyby ktoś przed sezonem powiedział mi, iż po dziewięciu meczach będziemy mieli w dorobku piętnaście punktów, pewnie wziąłbym to w ciemno. Dzisiaj możemy oczywiście dywagować, czy nie mogło być dwóch więcej z Wisłą i dwóch z Motorem. W piłce jednak suma szczęścia zawsze wychodzi na zero. Kiedy przeanalizujemy te mecze, dochodzi się do wniosku, iż mamy tyle, na ile zasłużyliśmy przebiegiem gry. Nie ma więc sensu kolorować rzeczywistości – stwierdził Mariusz Stępiński.
Zdaniem kapitana Korony piłkarze, którzy latem zostali sprowadzeni do Kielc, są realnym wzmocnieniem drużyny.
– Ci zawodnicy mają jakość, ale muszą poznać tożsamość zespołu oraz styl, jaki chcemy prezentować. Muszą też zrozumieć wartości, które panują wewnątrz tej szatni i w Kielcach. Praca z takimi piłkarzami to czysta przyjemność i na tym polega nasza rola. Nie jestem tutaj bardzo długo, ale staram się pomagać we wdrażaniu tych zawodników do drużyny. Na tym opiera się nasza codzienna praca na treningach – powiedział wychowanek Piasta Błaszki.
Były zawodnik m.in. FC Nantes, Chievo Verona, Hallas Verona, US Lecce czy Omonii Nikozja zwraca uwagę na bardzo istotną rolę zawodników rezerwowych.
– Uważam, iż kluczem do sukcesu jest grupa ludzi. W przeszłości, kiedy udawało mi się wygrać w karierze coś – choćby niewielkiego – sukces ten budowali przede wszystkim zawodnicy, którzy grali mniej. Dlaczego ta grupa jest aż tak ważna? Ponieważ to ona pozwala codziennie trenować na sto procent. Ci piłkarze często muszą imitować przeciwnika i wcielać się w niewdzięczną rolę, ale u nas wszyscy robią to na maksa – uważa 31 – letni napastnik.
– Byłem w takiej sytuacji tysiąc razy i wiem, iż to nie jest proste. Dlatego chciałbym naprawdę podkreślić zaangażowanie tych chłopaków oraz rolę, jaką pełnią w zespole. To wymagające zadanie, ale oni podchodzą do niego niezwykle profesjonalnie. Mamy po prostu zdrową szatnię. choćby ci, którzy grają mniej, dają z siebie wszystko na każdym treningu. Ktoś mógłby powiedzieć, iż przecież to ich praca, ale wierzcie mi, iż w piłce nie zawsze tak to funkcjonuje. Możliwość codziennego trenowania na sto procent i rzetelne imitowanie rywala to ogromna wartość. Właśnie dzięki temu drużyna naprawdę się rozwija – zakończył.
Mariusz Stępiński w pierwszej części sezonu PKO BP Ekstraklasy strzelił sześć goli i jest najskuteczniejszym piłkarzem Korony Kielce.



1 godzina temu
















