Pasażerowie Komunikacji Miejskiej, niezależnie od pogody, oczekują na autobus na przystankach. zwykle kilka lub kilkanaście, ale przy trudnych warunkach drogowych - choćby kilkadziesiąt minut.
Przez ostatnie lata zimy były wyjątkowo łagodne, więc problemu nie było. W tym roku jest inaczej.
Zima doskwiera. Radny prosi o koksowniki
Radny Krzysztof Laskowski zawnioskował o umieszczenie w pobliżu przystanków koksowników, które pozwoliłyby pasażerom się ogrzać.
- Podczas ujemnych temperatur mieszkańcy, w tym osoby starsze, dzieci oraz osoby z niepełnosprawnościami, są narażeni na długotrwałe przebywanie na mrozie. Obecne wiaty przystankowe w wielu lokalizacjach nie zapewniają wystarczającej ochrony - uargumentował w swojej interpelacji.
Uznał, iż powinny one pojawić się w newralgicznych punktach miasta, takich jak okolice szpitala, szkół czy węzłów komunikacyjnych.
Urząd miasta odmawia. Oto powody
Choć koksowniki umieszczano już wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat, tym razem ratusz nie rozważa takiego rozwiązania.
- Należy zauważyć, iż bardzo niskie temperatury występują w porze nocnej, a w ciągu dnia temperatury są wyższe i nie tak uciążliwe. Z powodu trwających ferii zimowych ruch mieszkańców jest mniejszy - przekazało nam biuro prasowe UMP.
Wśród powodów wymieniono także punktualność Komunikacji Miejskiej.
- Autobusy nie mają opóźnień, co nie generuje konieczności długotrwałego oczekiwania na przystankach - kontynuują.
Dowiedzieliśmy się też, iż nie ma możliwości ustawienia innych źródeł ciepła, ponieważ miasto takowych nie posiada.
A wy, jak sądzicie? Byłyby przydatne?











