Zwiększone ryzyko alergii i astmy, a także rosnące ryzyko zgonu z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli – za to odpowiada dwutlenek azotu w powietrzu. Strefa Czystego Transportu ma sprawić, iż stężenie tego niebezpiecznego związku chemicznego spadnie w Krakowie do poziomów bezpiecznych dla zdrowia.
Przekroczenie dopuszczalnego poziomu dwutlenku azotu (NO₂) w powietrzu w aglomeracji krakowskiej to efekt intensywnego ruchu samochodowego. Im starszy samochód, tym większa jest emisja NO₂ z jego rury wydechowej. To dlatego władze Krakowa ograniczają wjazd do miasta samochodom, które najbardziej zanieczyszczają powietrze.
Alarmujące wyniki badań
Transport drogowy odpowiada za około 75–85 proc. zanieczyszczenia dwutlenkiem azotu w powietrzu. Dowodem na to są wyniki badań prowadzone w rejonie mostu Grunwaldzkiego. W 2023 roku, gdy most normalnie funkcjonował i jeździły po nim samochody, zamontowany tam wówczas podczas pierwszych badań czujnik pokazywał 39 µg/mł. W ubiegłym roku, podczas remontu tej przeprawy przez Wisłę, stężenie NO₂ spadło do zaledwie 14,2 µg/mł (i to mimo pracujących w tym miejscu dużych maszyn drogowych).
Najnowsze pomiary dwutlenku azotu na terenie Krakowa (przeprowadzone w październiku i listopadzie 2025 roku) pokazują, iż we wszystkich 46 lokalizacjach zanieczyszczenie powietrza tym gazem było znacząco wyższe niż zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (10 µg/mł średniorocznie). W 44 z 46 punktów zanieczyszczenia były wyższe niż nowe normy europejskie, które Polska aktualnie wdraża (20 µg/mł), a w co piątej lokalizacji stężenia były wyższe niż w tej chwili obowiązujące normy (40 µg/mł).
Strefa Czystego Transportu receptą na zdrowie
Lekarze nie pozostawiają złudzeń – dwutlenek azotu w powietrzu w wyższych stężeniach to realne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. Liczne badania dowodzą, iż nadmierna emisja NO₂ zwiększa ryzyko alergii i astmy, podnosi ryzyko zgonu z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli. Badania Uniwersytetu Jagiellońskiego wykazują z kolei, iż w dni z wysokimi stężeniami NO₂ dzieci mają znacznie pogorszone wyniki w testach poznawczych, co oznacza, iż gaz ten wpływa negatywnie na skupienie czy myślenie.
Strefa Czystego Transportu ma zapobiec tym negatywnym skutkom ruchu samochodowego. Kraków nie jest pierwszym miastem, który zastosował taką receptę – zrobiło to już ponad 300 europejskich metropolii. Strefa Czystego Transportu powinna doprowadzić do spadku emisji tlenków azotu w Krakowie o kilkadziesiąt procent. To będzie oznaczać realne zmniejszenie zagrożenia zdrowia, a choćby życia seniorów, lepsze warunki rozwoju dla dzieci uczących się w szkołach przy ruchliwych ulicach i poprawę najbliższego otoczenia dla dziesiątek tysięcy Krakowianek i Krakowian, którzy codziennie jeżdżą i spacerują ulicami miasta.
Zniknęły kopcące piece, czas na pozbycie się kopcących aut
Walkę o lepsze i zdrowsze warunki życia dla mieszkańców stolica Małopolski rozpoczęła od likwidacji kopcących pieców. Po wprowadzeniu zakazu palenia węglem i drewnem zniknęło 30 tys. kopciuchów zanieczyszczających powietrze pyłem zawieszonym i benzo(a)pirenem. Dzięki temu liczba dni smogowych w roku znacznie spadła.
Teraz nadszedł czas na ograniczenie ruchu najbardziej kopcących samochodów, a tym samym zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem azotu. Zakaz wjazdu do Strefy Czystego Transportu mają auta benzynowe (w tym na LPG), które nie spełniają przynajmniej normy Euro 4 lub zostały wyprodukowane przed rokiem 2005. W przypadku diesli osobowych konieczne jest spełnienie normy Euro 6 lub wykazanie, iż samochód został wyprodukowany w roku 2014 lub później. Dla ciężarówek z silnikiem diesla wymogi to co najmniej norma Euro VI lub rok produkcji 2012 albo później. Ograniczenia dotyczą więc samochodów, które z rur wydechowych wypuszczają najwięcej dwutlenku azotu.
[materiał partnerski]


1 godzina temu












