Świat polskiej piłki w żałobie

1 godzina temu

Nie żyje Jacek Magiera – drugi trener reprezentacji Polski. Informację o jego śmierci przekazał w piątek przed południem Polski Związek Piłki Nożnej. Szkoleniowiec miał 49 lat.

Magiera zasłabł podczas porannego treningu biegowego i został przewieziony do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Mimo podjętych działań lekarzy jego życia nie udało się uratować.

„Z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjęliśmy tę informację. Rodzinie, przyjaciołom i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia” – przekazał PZPN, prosząc o uszanowanie prywatności rodziny.

Jacek Magiera był jedną z ważniejszych postaci polskiej piłki ostatnich lat. Jako trener sięgnął po mistrzostwo Polski z Legią Warszawa, prowadził klub w Lidze Mistrzów, a w okresie 2023/2024 zdobył wicemistrzostwo ze Śląskiem Wrocław. W 2025 roku został asystentem selekcjonera reprezentacji, Jana Urbana.

„Najpierw dobry człowiek”

W środowisku uchodził nie tylko za znakomitego fachowca, ale przede wszystkim za człowieka budującego relacje. – Najpierw dobry człowiek, potem świetny trener – wspominał komentator Tomasz Ćwiąkała.

Jako piłkarz występował m.in. w Legii Warszawa, Widzewie Łódź i Cracovii. Rozegrał 233 mecze w Ekstraklasie, zdobywając 25 bramek.

Po informacji o jego śmierci w mediach społecznościowych pojawiła się fala kondolencji.

„Brak słów” – napisał Zbigniew Boniek.

„Trenerze, nie tak miało być…” – dodał kapitan reprezentacji Robert Lewandowski.

Hołd zmarłemu oddali także dziennikarze i kluby, z którymi był związany. Podkreślano jego profesjonalizm, oddanie futbolowi i ogromny wpływ na młodych zawodników.

Śmierć Jacka Magiery to wielka strata dla polskiej piłki – i dla ludzi, którzy mieli okazję z nim pracować.

Idź do oryginalnego materiału