Świąteczne lampki na balkonie mogą skończyć się mandatem. Prawo mówi jasno

2 miesięcy temu

Samo ozdabianie balkonu nie jest zabronione. Problem pojawia się wtedy, gdy świąteczne iluminacje zaczynają przeszkadzać innym mieszkańcom. Zbyt intensywne światło, agresywna kolorystyka czy dynamiczne migotanie mogą zakłócać codzienne funkcjonowanie sąsiadów, zwłaszcza w budynkach wielorodzinnych, gdzie okna mieszkań znajdują się bardzo blisko siebie.

Choć balkon stanowi część prywatnej przestrzeni, jego użytkowanie nie jest całkowicie dowolne. Zastosowanie ma tu art. 144 Kodeksu cywilnego, który zakazuje działań zakłócających korzystanie z sąsiednich nieruchomości ponad tzw. przeciętną miarę. W praktyce oznacza to konieczność zachowania umiaru i uwzględnienia komfortu innych lokatorów.

Pojęcie „przeciętnej miary” nie jest jednoznacznie określone w przepisach i każdorazowo wymaga indywidualnej oceny. Pod uwagę brane są m.in. natężenie światła, jego barwa, częstotliwość migotania, a także czas, przez jaki dekoracje pozostają włączone. Znaczenie mają również lokalne zwyczaje – to, co w jednej okolicy uchodzi za normę, w innej może zostać uznane za nadmiernie uciążliwe.

Zbyt jaskrawe lub pulsujące iluminacje mogą utrudniać odpoczynek, rozpraszać uwagę, a choćby uniemożliwiać sen. W takich sytuacjach sąsiedzi mają prawo zareagować, zgłaszając sprawę policji lub straży miejskiej. Podstawą prawną jest art. 51 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy zakłócania spokoju, porządku publicznego lub ciszy nocnej.

Sytuacja staje się jeszcze bardziej problematyczna, gdy dekoracje świetlne połączone są z dźwiękiem, na przykład świątecznymi melodiami emitowanymi z głośników. W godzinach wieczornych i nocnych takie rozwiązania mogą być uznane za szczególnie uciążliwe.

W praktyce interwencje służb najczęściej zaczynają się od pouczenia oraz zaleceń ograniczenia uciążliwości, takich jak przyciemnienie świateł, skrócenie czasu ich świecenia lub całkowite wyłączanie dekoracji na noc. jeżeli jednak właściciel balkonu zignoruje te wskazówki, musi liczyć się z mandatem w wysokości od 100 do 500 zł. W skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu, gdzie grzywna może sięgnąć choćby 5 tysięcy złotych.

Świąteczne dekoracje mogą cieszyć oko i budować atmosferę, pod warunkiem iż towarzyszy im zdrowy rozsądek i szacunek dla sąsiadów. Dzięki temu magia świąt nie zamieni się w źródło konfliktów.

Idź do oryginalnego materiału