Świdnicka strefa MTB oficjalnie otwarta. „Zrobione z pomysłem” [FOTO/VIDEO]

14 godzin temu

Na terenie Parku Harcerskiego powstał Dolnośląski Rowerowy Park Umiejętności, który ma służyć doskonaleniu techniki jazdy na rowerze górskim oraz zachęcać do aktywnego spędzania czasu przez wszystkich miłośników dwóch kółek. Otwarcie rowerowego toru z blisko czterema kilometrami tras nastąpiło w sobotę.

Specjalnie zaprojektowane ścieżki do jazdy rowerem górskim powstały na terenie najmłodszego parku w Świdnicy – Parku Harcerskiego, położonego między ulicami Polna Droga a Słowiańską. – Na prawie 4 kilometrach tras znalazły się: techniczny tor o długości 1965 metrów, single track liczący 1570 metrów, skoczna linia „Jump Line” (150 m) oraz specjalna sekcja cyclocross CX (305 m). Dodatkowo, na blisko 500 metrach tras rozmieszczono różnorodne przeszkody, w tym drewniane i stalowe elementy oraz pumptrack ziemny, które dostarczą rowerzystom nie tylko emocji, ale też pozwolą na doskonalenie techniki jazdy. Realizację rowerowej inwestycji powierzono wybranej w przetargu firmie Arek Bike Camp. Na ten cel przeznaczono ponad 787 tys. złotych, z czego 30% pokryło dofinansowanie z programu „Dolnośląskie Rowerowe Parki Umiejętności”.

Myślę, iż jest to idealne miejsce dla wszystkich zaczynających przygodę, przede wszystkim dla początkujących. To jest miejscówka, gdzie można się w bezpieczny sposób nauczyć wielu kluczowych elementów, które występują na trasach kolarstwa górskiego. Można się nauczyć, jak skakać hopki, jak pokonywać zakręty, a także nauczyć innych technicznych elementów. Jest to genialne, bo wszystkie przeszkody i poszczególne elementy są zebrane na jednej powierzchni, więc naprawdę można tu zrobić konkretny trening. Co więcej, osoby średnio zaawansowane, na wyższym poziomie, także znajdą tu coś dla siebie i mogą się tutaj świetnie bawić – ocenia Michał Topór, aktualny Mistrz Polski Enduro MTB.

Tor jest ciekawie zrobiony. Nie jest idealny, bo nie ma miejsc idealnych i na pewno wszędzie znalazłoby się coś do poprawy. Dzisiaj już trochę pojeździłem i pojeżdżę jeszcze więcej – naprawdę bardzo mi się tutaj podoba. Jest to zrobione z pomysłem, jest zrobione ciekawie i w taki sposób, iż dużo z tego można wyciągnąć przyjeżdżając sobie pojeździć. Osobiście bardzo podobają mi się schody do podjeżdżania, mimo iż aktualnie specjalizuję się w kolarstwie zjazdowym, ale wywodzę się z cross-country i właśnie te schodki przykuły moją uwagę, bo to jest coś nieszablonowego. Jakieś hopy, zjazdy i tego typu rzeczy – to są sztampowe rzeczy, które występują w takich miejscach, ale takie właśnie schody do podjeżdżania to jest coś, czego jeszcze nie widziałem – komentuje Topór.

Podkreśla przy tym, iż istotne jest dbanie o względy bezpieczeństwa przez wszystkich użytkowników świdnickiego toru. – Kask to podstawowa rzecz, którą powinniśmy mieć ze sobą wychodząc na rower. To absolutne minimum jeżdżąc w grawitacji. Do tego dokłada się jeszcze kolana, dokłada się ochraniacz na całe ciało, ale kask zawsze musi być. Głowa jest najważniejsza, to jest oczywiste. Mamy takie czasy, iż kaski są ładne, one nie powodują, iż się w nich źle wygląda – wręcz przeciwnie, wygląda się w nich lepiej niż bez nich. Każdy, kto jeździ na poważnie jest przyzwyczajony do tego, iż jeździ się właśnie w kasku. Ja bym nie potrafił wyjść bez tego kasku na rower. Incydenty się zdarzają wbrew pozorom nie tylko wtedy, kiedy jesteśmy w jakiś sposób przygotowani, na tych najtrudniejszych fragmentach trasy, ale bardzo często zdarzają się na tych najłatwiejszych, kiedy łapie nas dekoncentracja. Są to rzeczy nieprzewidywalne. Wiem o tym dobrze, bo sam nie tak dawno temu zaliczyłem kontuzję kręgosłupa. Nigdy nie wiadomo, w które drzewo się trafi – wskazuje Mistrz Polski.

1 z 107

Idź do oryginalnego materiału