3 maja w Piekarach Śląskich to nie tylko rocznica Konstytucji. To także pamięć o III Powstaniu Śląskim. Dwie historie, które łączy jedno – decyzja, by wziąć sprawy w swoje ręce. Obchody, lekcja patriotyzmu, duma z bycia Polakami – chwile, które nas łączą zamiast dzielić. istotny czas.
Obchody zaczęły się w Brzozowicach. Tradycyjnie pod pomnikiem „Ku czci poległych o wolność i demokrację” złożono kwiaty. Był też krótki koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu uczniów MSP nr 12. Bez patosu, ale z wyraźnym przekazem.
Później jak zawsze Szarlej i Park Wolności. Kolejne miejsce pamięci. Kolejny gest. Prosty, ale potrzebny. Pamiętamy o ludziach, którym zawdzięczamy wolność. I dzisiejszy świat.
Główna część odbyła się tradycyjnie pod Kopcem Wyzwolenia. Odbyła się msza w intencji Ojczyzny i mieszkańców. Oprawę muzyczną zapewnił Chór „Halka” i Orkiestra Wojskowa z Bytomia. Była też asysta wojskowa 34. Śląskiego Dywizjonu, która nadaje uroczystościom zupełnie inny wymiar.
Krótko przemówiła prezydent miasta – Sława Umińska-Kajdan. Padły słowa o odpowiedzialności. Nie tylko tej wielkiej, historycznej. Także o tej codziennej. Za swoje decyzje. Za swoje słowa. A czasami za brak reakcji na to co złego dzieje się wokół nas.
Wybrzmiało to mocno.
Był hymn. Flaga na maszcie. Hejnał Piekar. Na koniec – defilada.
A potem druga część dnia. Piknik rodzinny. Spotkania, rozmowy, zabawa. Taniec, koncerty, potańcówka. Dla dzieci – proste atrakcje. Dla wszystkich – chwila oddechu od codzienności.
I to chyba najważniejsze. Takie dni pokazują, iż pamięć i wspólnota nie muszą się wykluczać. Wręcz przeciwnie – na doświadczeniach z przeszłości powinniśmy budować przyszłość. Zasypywać podziały. Łączyć zamiast dzielić. Skupić się na tym co najważniejsze. Na tym kim jesteśmy. Polakami. Patriotami. Wszyscy. Bez wyjątku.

3 tygodni temu













